Stracona szansa ZAKSY. Kędzierzynianie przegrali w Jastrzębiu i zostali wicemistrzami Polski

23

Siatkarzom Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle nie udało się wywalczyć tytułu mistrzów Polski. Zespół Nikoli Grbicia przegrał na parkiecie Jastrzębskiego Węgla i zakończył sezon ze srebrnymi medalami PlusLigi.

Podopieczni Nikoli Grbicia bardzo dobrze rozpoczęli dzisiejsze spotkanie. Po kilku minutach kędzierzynianie wyszli na sześciopunktowe prowadzenie i wydawało się, że dziś będą prezentować się znacznie lepiej niż w pierwszym spotkaniu. Gospodarze z biegiem czasu zdołali odrobić część strat, ale nie byli w stanie odwrócić losów gry i nasz zespół zwyciężył do 22.

Na starcie drugiej partii gracze Grupy Azoty ZAKSY znów prezentowali się lepiej, czego efektem było prowadzenie ekipy Grbicia. Wtedy do gry włączył się Jakub Bucki, który posłał trzy asy serwisowe z rzędu i był remis. Po chwili gra naszego zespołu zaczęła się sypać. Kędzierzynianie byli nieskuteczni, a każdy ich błąd nakręcał dobrze grających zawodników z Jastrzębia, którzy wygrali do 19 i było 1:1.

Trzecia partia przyniosła bardzo duże emocje. Po okresie wyrównanej gry w końcówce gospodarze osiągnęli przewagę trzech oczek. Kędzierzynianie zdołali odrobić straty mieli nawet piłkę setową, ale w końcówce znów się pogubili. Najpierw w aut zaserwował Łukasz Kaczmarek, po chwili w ataku pomylił się Kamil Semeniuk i goście odzyskali przewagę. W decydującej o losach seta akcji katem kędzierzynian okazali się ich dwaj byli środkowi – Jurij Gladyr i Łukasz Wiśniewski.

Przy stanie 1:2 w setach kędzierzynianie grali z nożem na gardle. Od początku czwartej partii nasz zespół nie stracił rezonu i objął prowadzenie. Kędzierzynianie mieli już cztery punkty przewagi, ale w połowie seta popełnili kilka błędów w ataku i pozwolili rywalom wrócić do gry. Po asie serwisowym Gladyra jastrzębianie prowadzili 20:18, ale chwilę później nasi gracze zatrzymali blokiem Buckiego i był remis. W zaciętej końcówce lepiej prezentowali się miejscowi, a w decydującej akcji punkt na wagę złotych medali zdobył atakiem ze środka Gladyr. Gospodarze wygrali 3:1 i zostali mistrzami Polski.

Jastrzębski Węgiel – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (22:25, 25:19, 27:25, 25:23).

23 KOMENTARZE

  1. i gdzie teraz są Ci przekonani o wygranej kibice(siła,duma,męstwo-haha)koniec szczęscia panowie tak to się powinno nazywać.A w przyszłym sezonie połowa tabeli.Jak dobrze pójdzie .

    • Może walka o utrzymanie jeszcze. Zabawny jesteś. Nie mieli formy na finały, a że zmiennicy są słabi to takie efekty. Jakby grali swoje, to by ich wbili w parkiet. Trzeci przyjmujący Łukasik praktycznie w ogóle nie grał, bo kontuzja cały sezon a reszta niestety odstaje poziomem. Przy takiej ilości meczów dopadło ich zmęczenie i niemoc w finale. Jastrzębie olało ligę mistrzów i przygotowało się na finały. I przede wszystkim mają dobrego zamiennika na ataku i trzech równych przyjmijących. I się wymieniają. U nas też jak był wcześniej Szymura to potrafił wejść i dać dobrą zmianę. A teraz nie ma kto grać. Nagle zaczęli popełniać szkolne błędy i walić po autach. Tylu prostych błędów co zrobili w tych dwóch meczach to sobie nie przypominam. Brakło odpoczynku przed najważniejszymi meczami i niestety tak to wyglądało. Może się ogarną na LM jeszcze, bo do 1 maja jest trochę czasu, żeby się obudzić i pokazać swoją najlepszą grę.

  2. Niestety przegrali mistrzostwo już po pierwszym meczu, po co te napinanie było przed dzisiejszym starciem i te opowiastki że będą 3 mecze, trudno, wygrała lepsza drużyna, Śliwka i Semeniuk niestety nie mają konkurencji na pozycji i tak to się kończy. Nie po raz pierwszy z dużej chmury mały deszcz, teraz będą tłumaczenia jaki to mały budżet.

  3. Mamy super Puchar, mamy Puchar Polski i wice Mistrza gdzie druga taka drużyna??? Są najlepsi w naszej lidze i nie ma nad czym dyskutować a że zmęczenie w końcu Ich dopadło, normalna rzecz!!!! BRAWO Panowie!!!!!

  4. Nie za bardzo wierzyłem w sukces i niestety stało się. My graliśmy podobną siatkówkę do tej sprzed wielu tygodni, ale rywale zagrali dużo lepiej. Presja, cierpliwość, technika i zgranie – to nasze zalety. Rywale też już tak grają. Miękkie ataki i kiwki Śliwki i Semeniuka? Przeciwnicy już to znają, asekurują się i sami tak grają! U przeciwników była większa siła ataku. Bucki skuteczny, Kaczmarek mniej. Lepiej czytali naszą grę, niż my ich. Trudno, za kilka miesięcy następny sezon ligowy i nowe nadzieje. Odejdą Kochanowski i Zatorski do Rzeszowa a Toniutti zastąpi w Jastrzębiu tego, którego wystaw nie za bardzo mogliśmy dziś przewidzieć. Dwaj pierwsi do tegorocznego srebra powinni dorzucić przyszłoroczne złoto, bowiem Resovia buduje dream team w polskich realiach. Czy z nowymi zawodnikami powalczymy o medale MP? Mam nadzieję, że tak.
    A w obecnym składzie jeszcze w majówkę powalczymy o złoto Europy. Oby skutecznie.

    • Resovia co rok buduje nowy Dream Team. Pożyjemy zobaczymy. Kochanowski ten sezon co najwyzej przecietny, Sam zmiennik w Rosji, Muzaj gdyby byl wybitny to zatrzymali by go w Rosji lub we Wloszech :)
      Pożyjemy zobaczymy. Resovia jest dobra w sciganiu dobrych zawodnikow ale nie w budowie zespolu.

  5. „Zemsta” Gladyra, Wiśniewskiego i Szymury. Gdyby rak u nas grali, to graliby nadal. Szkoda, ale dzięki za cały ten piękny (jeszcze wielki finał LM) sezon.

  6. Zawsze wiedziałem, że pozbycie się Gladyra to wielki błąd. Szkoda złota, ale za chwilę finał ligi mistrzów, a potem … kolejny sezon.

    • Największa porażka to gladyr. Niewdzięczny Ukrainiec, który ma
      Wiecznie coś
      Do powiedzenia przez siatkę s
      Gdyby nie zaksa to dawno wróciłbym skąd przyjechał. Niewdzięcznik i negatywna osoba mega

  7. To dobrzy zawodnicy Brawo Panowie to Wam należało się zwycięstwo, a krytykujących zachęcam do zagrania w cokolwiek, nie doceniacie wysiłku i zaangażowania – wstyd, sami nic nie robicie ale krytyka to Wasza przypadłość narodowa.Dziękuję za miłe chwile na meczach życzę dalszych sukcesów.

    • Boli nie wicemistrzostwo tylko styl w tych 2 najwazniejszych meczach z trzech ostatnich w tym sezonie. Moze trener nie jest tak genialny na jakiego zostal wykreowany (mozna bylo ogrywac teoterycznych zmiennikow w drugiej polowie sezonu), prezes budujacy sklad w ktorym jest tylko 7 zawodnikow (brakowalo mlodych gniewnych na wejscia np. Sawicki Skra). Moze ostatni mecz w sezonie osłodzi porażkę w finale MP. Jak nie to bedzie to najbardziej rozczarowujacy sezon Zaksy od lat pomimo pewnych sukcesow. I nie mysle tu o superpucharze czy pucharze bo to sukcesy drugorzędne.
      Dla odmiany jakikolwiek medal MP w przyszlym sezonie może być wielkim sukcesem.

    • jak się należało? Po prostu ptrzyjechali i się należało? A sędziowie źli i przeciwnicy źli zabrali. Kobieto martwię się o ciebie.

  8. Nie sądzę aby wicemistrzostwo kraju, było większym problem niż rządy pisozłodziei, które doprowadzają Polskę i Polaków do kompletnej ruiny.

    • Ruina to była na zielonej wyspie ryżego. Dobrze, że pogonili tych gamoni od koryta, bo zlikwidowaliby wszystko w kraju. Chyba zahibernowany byłeś za ich rządów albo wchodziłeś jeszcze na nocnik po drabinie.

Skomentuj