Miała być pomnikiem w hołdzie całym pokoleniom kędzierzyńskich kolejarzy i prawdziwą ozdobą Śródmieścia. I rzeczywiście, będzie atrakcją, ale muzeum w Jaworzynie Śląskiej, które zaproponowało PKP lepszą cenę na starą ciuchcię.

Przez ćwierć wieku lokomotywa nikogo specjalnie nie interesując rdzewiała na peryferiach stacji w Kędzierzynie-Koźlu. Aż do czasu, gdy PKP na początku zeszłego roku wystawiło ją i inny historyczny tabor rozsiany po całej Polsce na sprzedaż w drodze przetargu.

Temat podchwyciły lokalne media w Kędzierzynie-Koźlu. Pojawił się pomysł – a w zasadzie wrócił po kilku latach – aby to miasto kupiło zabytkową lokomotywę, odrestaurowało ją wizualnie, a następnie ustawiło przy dworcu kolejowym jako pomnik przypominający o kolejarskich tradycjach tej części miasta. Byłaby to niewątpliwa atrakcja dla mieszkańców i przyjezdnych . Szczególnie, że dworzec przechodzi właśnie kompleksową rewitalizację, a w planach miasta jest kompleksowa przebudowa sąsiadujących z nim terenów. Początkowo samorządowcy tematu nie podchwycili, ale potem zmienili zdanie.

Lokomotywą zająć mieli się wspólnie miasto i powiat. Zorganizowano specjalną sesję rady miasta, aby wprowadzić do budżetu potrzebne 25 tys. zł, a następnie złożono ofertę w przetargu z ceną określoną w okolicach minimum, najwyraźniej spodziewając się, że nikt inny nie będzie lokomotywą zainteresowany. Stało się inaczej. W przetargu wystartowało także Muzeum Kolejnictwa z Jaworzyny Śląskiej, proponując za ciuchcię 22 tys. zł. Oferta miasta opiewała na 19,9 tys. zł. Można powiedzieć więc, że lokomotywa przeszła, a może właściwiej, przejechała nam koło nosa.

Przez cały niemal kolejny rok parowóz stał na swoim miejscu. Dzisiaj rozpoczęła się skomplikowana operacja logistyczna związana z jego transportem. Najpierw mechanizmy jezdne maszyny zostały zeszlifowane i naoliwione, co pozwoliło ruszyć zapieczony mechanizm i przetoczyć lokomotywę do miejsca, gdzie zostanie załadowana na specjalną naczepę przystosowaną do przewozu taboru kolejowego. Prawdopodobnie stanie się to dziś wieczorem lub dopiero jutro. Niektóre elementy lokomotywy muszą zostać zdemontowane, aby zredukować jej wysokość. Maszyna waży około 130 ton. Została zbudowana w latach powojennych.

1 KOMENTARZ

  1. No i bardzo dobrze. Muzeum Kolejnictwa z Jaworzyny Śląskiej o nią zadba, a u nas pewnie by zgniła po kilku latach wystawiania jako pomnik. Tak czy siak miała szczęście bo inne poszły na złom.

Skomentuj