Sprawdziła licznik wody i nie wierzyła własnym oczom. Mimo że w lokalu nie mieszka, zużycie ma ogromne

20

Kiedy spółdzielnia zamontowała pani Bogumile nowy licznik na wodę, rozpoczęły się problemy. Kobieta, mimo że nie mieszka w Polsce i jej lokal stoi pusty, dostała rozliczenie za wodę pięciokrotnie przekraczające roczne zużycie na jednego mieszkańca. I to za zaledwie za okres 25 dni.

Pani Bogumiła Abramowicz-Rabow od 7 lat mieszka za granicą, lecz w naszym mieście ma mieszkanie, do którego przyjeżdża kilka razy w roku, aby móc odwiedzać swoich rodziców. Administratorem wspólnoty jest  Przedsiębiorstwo Wielobranżowe RIM, które zleciło wymianę dotychczasowego wodomierza. Przez lata kobieta miała minimalne zużycia wody i prądu. Ze względu na pandemię, pani Bogumiła nie przyjeżdżała do Kędzierzyna-Koźla od roku. Tym bardziej ogromne było jej zdziwienie, gdy zobaczyła, ile zużycia wody jest na nowym liczniku.

Moja pełnomocnik z kamerą wideo co jakiś czas sprawdzała mieszkanie, dzięki temu widziałam, że wszystko w mieszkaniu jest w porządku. W lutym odczytała licznik wody i bardzo się zdziwiłam – pokazał 279 metrów sześciennych w zaledwie 25 dni. Przecież to ogromne zużycie! Poprosiłam, aby szybko zamknęła wszystkie zawory i napisałam do RIM reklamacje – opowiada pani Bogumiła.

Dotychczasowe zużycie wody kobieta miała minimalne lub w granicach 3 metrów sześciennych. Pani Bogumiła nie stwierdziła w mieszkaniu żadnych zawilgoceń lub przecieków. Ze względu na fakt, że w lokalu zakręcono zawory i do czasu rozwiązania sprawy kobieta nie chce przyjeżdżać do kraju, aby nie ponosić dodatkowych kosztów związanych z noclegiem w hotelu, rozpoczęła się batalia pisemna.

W odpowiedzi na reklamację dostałam informację, że na moje życzenie zlecone zostanie wykonanie ekspertyzy. Zasugerowano, że mogła przeciekać spłuczka. Moja irytacja rosła bardzo, bo przecież doskonale wiedziałam, że w toalecie nic nie przeciekało. Nie rozumiem, dlaczego nie chcą po porostu zrobić mi korekty zużycia na podstawie rozporządzenia ministra infrastruktury w sprawie określenia przeciętnych norm zużycia wody lub oddać licznika do niezależnej ekspertyzy, zamiast oddawać go znowu w ręce samego producenta – podkreśla.

Z ostatniego pisma RIM wynika, że nie pozwolą mi wymienić licznika nawet na swój koszt przez kolejne 4 lata, czyli do wymiany legalizacyjnej. Czy to oznacza, że przez 4 lata nie będę mogła korzystać z mieszkania i odwiedzać moich wiekowych już rodziców? Teraz muszę się prosić znajomych, aby mnie przenocowali, a moje własne mieszkanie stoi puste – dodaje.

Jak informuje Przedsiębiorstwo Wielobranżowe RIM, w każdym budynku zasady rozliczania wody są identyczne. W przypadku, kiedy się stwierdza, że wodomierz jest niesprawny, wówczas wchodzi w grę inny sposób rozliczania – pod warunkiem, że taką decyzję podejmie zarząd wspólnoty.

– To jednak musimy udowodnić. W budynku pani Bogumiły nie właściciele wymieniali liczniki, tylko działo się to w ramach funduszu remontowego wspólnoty mieszkaniowej. Licznik typu „1_flux” był wymieniony w 2020 roku i jest na gwarancji. W tym przypadku było duże zużycie w lutym, więc analizowaliśmy również poprzedni rok. Duże zużycie było ogólnie w całym budynku w lutym. Sprawdziliśmy wszystkie mieszkania i to właśnie w mieszkaniu tej pani było tak duże zużycie wody. Próbowaliśmy reklamować licznik, natomiast ta pani chce to zrobić na swoich warunkach – mówi Maria Zięba, z Przedsiębiorstwa Wielobranżowego RIM.

Nawet ustaliliśmy termin, w którym sprowadzilibyśmy tę firmę, aby zdemontowała licznik i wysłała do niezależnego sprawdzenia, czyli Głównego Urzędu Miar. Niestety pani nie udostępniła mieszkania. Poprosiliśmy jednego z pełnomocników pani Bogusławy o wyznaczenie terminu, wtedy zdemontowano by licznik i zamontowano zastępczy, tak, aby mogła korzystać ze swojego lokalu. Do dzisiaj nie ma odpowiedzi o terminie, nie możemy również sprawdzić i pomóc w rozwiązaniu problemu. Naprawdę proszę mi wierzyć, doświadczenie nauczyło nas, że nawet cieknąca spłuczka może spowodować ogromne zużycie. Już mieliśmy taką sytuację. Nie chcemy utrudniać tej pani, ale musimy być uczciwi w stosunku do reszty mieszkańców, dlatego chcemy mieć pewność, że to licznik jest wadliwy – dodaje.

Jak deklaruje pani Bogumiła, jest przekonana, że to wada licznika odpowiada za całą sytuację, dlatego do końca zamierza walczyć o swoje racje.

20 KOMENTARZE

  1. W kazdym bloku powinien byc linvznik wody zbiorczy przy glownym zaworze .A firma RiM to jedno wielkie nieporozumienie za wymiane zarowki na klatce schodowej wołaja 50 zl chire to ale prawdziwe ..

  2. Wiadomo trzeba rozliczyc zuzycie wody, zwlaszcza z kurtyn wodnych ustawionych „dla chlodzenia” , tam tez weze sa nieszczelne a wode czerpie sie z hydtantow ulicznych, wiec ktos musi pokryc koszty!!

  3. Licznik na gwarancji, sprawdzony u producenta, jest niemożliwe by wskazał bezpodstawnie takie zużycie.
    Sprytna baba kazała pozakręcać wszystkie zawory, gdy już nabiła takie zużycie.
    Pani Nowicz powinna odmówić tego tematu, tym bardziej że w tak zagmatwany sposób został podany do wiadomości.

      • Co wskazuje licznik główny można stwierdzić po odczytaniu i rozliczeniu wszystkich liczników w tej wspólnocie.
        Wodomierz, jak każdy, jest legalizowany i nie ma możliwości by się pomylił. Najprawdopodobniej u tej pani był wyciek, np. cieknący zawór ze spłuczki. Niekoniecznie musi zawsze przeciekać, ale mogło się zdarzyć, że coś wpadło pod uszczelkę odpływu i zawór wody mógł zostać otwary… a 25 dni to mnóstwo czasu, akurat tyle by wylać 280m3 wody.
        Za błędy się płaci, a nie leci ze skargą do gazety!

        • Naprawdę nie rozumiesz tak prostej zależności, że znaczna rozbieżność między wskazaniem głównego wodomierza a sumą wskazań wodomierzy w lokalach jednoznacznie określałaby przyczynę problemu? Owszem, za błędy się płaci, ale nie za cudze.

          • tłumaczenie Pani takie sobie. Mówi że nikt nie mieszkał ale wodę zużywał – tak do 3m3 . No to nie jest podlewanie kwiatków. Podstawowy błąd – zawory nie były odcięte. Równie dobrze mogła spłuczka cieknąć, ktoś był w mieszkaniu w czasie awarii wody odkręcił kran i zostawił a teraz się nie przyznaje… powodów może byc wiele. Porównać główny z sumą wskazań liczników i zaraz wyjdzie czy to jakiś błąd czy faktycznie woda przeleciała przez ten licznik.

        • Znasz parametry techniczne licznika?
          Proponuję najpierw się dowiedzieć, bo nie jest wstanie przepuścić takiego zużycia w ciągu 25 dni. Prosta matematyka dla debila nawet.
          A jeszcze glubszym jest twierdzenie że licznik wskazał nierealne zużycie przez nieszczelności. Jest to fizycznie nie możliwe ponieważ licznik nie może przpuscic takiej ilości wody nawet przy maksymalnie odkręconym zaworze…

  4. Jezeli chodzi o licznik ..to spłuczka przeciekające zrobi dużo ..sam byłem świadkiem ze gościu przez spłuczkę mial dopłatę 12 tys tez nie mieszkał ..a droga sprawa żarówki ..za 50 zł ..to proszę policzyć wszystkie koszty ..zakupu ..zamontowania ..pracownik za darmo nie przyjedzie ..takich mądrych w spolnotach jest dużo ..niech sami wymieniają ..

    • A co za problem robić to na wzór Niemiecki?
      Hausmeister I Zięba niech działki administruje… Bo aby zarządzać trzeba być właścicielem ale widać nie tylko RIM ma z tym ogromny problem ale też „inżynierzy” z WSB w Opolu..

  5. Tak, tak kurtyny w lutym chłodziły powietrze! A może jeszcze przy okazji jakieś lodowisko nielegalne powstało dla dzieci w czasie ferii powstało.

  6. Wierzę w wersję z przeciekającą spłuczką albo nieszczelnym kranem.
    Spryciula z właścicielki,ale żeby robić aferę na cały region?

  7. Zabawne jak wiele do powiedzenia mają incognito mądrale na stronie kk24.pl
    Pożyjemy zobaczymy… Biegli z zakresu… Wszystkiego! 🤣

  8. Mało rzetelny artykuł szukający sensacji. Skoro budynek jest zarządzany przez RIM to spółdzielnia nie mogła wymieniać wodomierzy bo to budynek wspólnoty a nie spółdzielczy. Wg artykułu na głównym liczniku również odnotowano zwiększone zużycie w tym samym czasie plus jeśli po zamknięciu zaworów wodomierz nie kręci to raczej zepsuta spłuczka niż zepsuty wodomierz. Nie ma co się łudzić;)

    • Co ma administrator do zarządzania skoro nie jest właścicielem. Wykonuje usługi zawarte w umowie ze wspólnotą i na tym koniec.
      Mało rzetelny komentarz w ogóle nic z niego nie wynika.

Skomentuj