Sprawcy wypadku w Blachowni porzucili auto przy komendzie i uciekli do lasu

5

Dziwne zachowanie sprawcy dzisiejszego wypadku na ulicy Przyjaźni w Blachowni. Kierowca odjechał, zaparkował auto w pobliżu komendy policji przy ulicy Wojska Polskiego, po czym razem z pasażerami uciekł do lasu.

Do tego zdarzenia doszło w piątek po godz. 13 przed mostem nad Kanałem Gliwickim przy ulicy Przyjaźni – bus z dużą siłą uderzył w tył auta osobowego. Sprawca od razu odjechał. Kierowca osobówki z obrażeniami został zabrany do szpitala.

Jak się wkrótce okazało, sprawca skierował się w stronę komendy policji przy ulicy Wojska Polskiego, zaparował przy ulicy Stalmacha, po czym uciekł razem z pasażerami do lasu. Osoby te są poszukiwane przez policję.

5 KOMENTARZE

  1. Czy bus jest na tablicach OST…..? I czy kierowca tego busa to facet 55 – 60 lat? Pytam, bo trzy tygodnie temu jechałem za takim busem od Sławięcic do Blachowni. Za kierownicą siedział facet (55-60), a samochód często jechał połową przeciwnego pasa ruchu. Kierowca śmiejąc się, rozmawiał z pasażerami. Żałuję, że nie powiadomiłem policji, a w samochodzie nie mam kamery.

Skomentuj