Spotkanie mieszkańców z władzami w sprawie powietrza. Benzen może nie być największym problemem

9

W urzędzie miasta odbyło się spotkanie mieszkańców z przedstawicielami samorządu dotyczące stanu powietrza w Kędzierzynie-Koźlu. Wbrew niektórym obawom, przebiegło spokojnie i merytorycznie. Najważniejszy wniosek, z którym zgodziły się obie strony? Benzen wcale może nie być naszym największym problemem.

To właśnie benzen, toksyczny związek, którego gwałtowne, ale chwilowe wzrosty, od lat wykrywane są w powietrzu Kędzierzyna-Koźla, stał się symbolem protestu mieszkańców domagających się natychmiastowych działań wymierzonych w truciciela. Złe samopoczucie, nasilenie różnych schorzeń czy po prostu bóle głowy, wiele osób zauważyło, że te symptomy pojawiają się, gdy stacja pomiarowa na osiedlu Piastów odnotowuje kolejny pik benzenu. Jednocześnie norma średnioroczna tej substancji w powietrzu określona na poziomie 5 µg/m3 (tylko taką posługują się służby odpowiedzialne za ochronę powietrza) w Kędzierzynie-Koźlu nie jest przekroczona. Ponadto stężenia odnotowywane podczas pików zgodnie obowiązującą wykładnią naukową nie mogą mieć wpływu na nasze samopoczucie.

Według Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – Państwowego Instytutu Badawczego, dopiero przy stężeniu benzenu wynoszącym 80 000 µg/m3 przy ośmiogodzinnym oddziaływaniu obserwuje się pierwsze skutki wpływu tego związku na organizm ludzki. O pierwszych objawach zatrucia można mówić przy wartościach dwukrotnie wyższych. Jednocześnie benzen jest bezwonny. Co więc czują mieszkańcy Kędzierzyna-Koźla, mówiąc, że powietrze znowu „śmierdzi”? To jedno z najważniejszych pytań, które padły podczas dyskusji w urzędzie miasta. Być może benzen wcale nie jest naszym największym problemem.

– Chciałbym, abyśmy w pierwszej kolejności skupili się na diagnozie zagrożenia, jak i przyczyn niepokoju społecznego, czy mówimy o benzenie, czy o pyłach, czy w ogóle o problemie czystości powietrza. Abyśmy poszukali odpowiedzi na pytanie, czy na pewno o benzen chodzi. Odnoszę wrażenie, że część mieszkańców być może jest nie do końca poinformowana o zagrożeniach, jeśli chodzi o powietrze w naszym mieście – powiedział na początku spotkania przewodniczący rady miasta Ireneusz Wiśniewski. Wzięło w nim udział około 50 osób, zarówno reprezentantów samorządu miejskiego, jak i protestujących mieszkańców.

– Spotykamy się dziś, aby zdiagnozować problem i obrać właściwy kierunek działań, które doprowadzą nas do rozwiązania godzącego potrzeby przemysłu z prawem mieszkańców do normalnego i zdrowego funkcjonowania – mówił Miłosz Broś-Załęski z Komitetu Ochrony Powietrza.

Mieszkańcy, którzy reprezentowali protestujących, bardzo dokładnie przeanalizowali problem czystości powietrza w Kędzierzynie-Koźlu. Nie mówią już tylko o benzenie, gdyż z danymi dotyczącymi stężeń i norm trudno dyskutować. Nadal są jednak przekonani, że coś nas truje. Przedstawiono koncepcję zakładającą, że benzen może być tylko „markerem” sygnalizującym, a razem z nim w powietrzu pojawiają się inne szkodliwe związki. Dziś nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić, ponieważ zakres analizy stacji na osiedlu Piastów jest ograniczony do zaledwie 11 substancji, w tym dwóch rodzajów pyłów zawieszonych.

– Benzenu faktycznie nie można wyczuć węchem, ale według wiedzy, którą zdobyłem, sam w sobie nie jest wyznacznikiem stanu powietrza, stanowi jednak swego rodzaju marker, gdyż jest bardzo popularny przy różnych procesach chemicznych, jest zawarty w spalinach samochodowych. Jego obecność świadczy o tym, że w powietrzu znajdują się inne związki. Tu więc rodzi się pytanie, czy mierząc stężenie benzenu mamy wiedzę o tym, co jeszcze obecne jest w atmosferze – stwierdził Tomasz Ziobrowski z KOP. – Nie kwestionujemy tego, że stężenia benzenu wykazywane przez piki nie są możliwe do wykrycia poprzez węch, nie jest prawdopodobne, by były szkodliwe (…) Faktem jest jednak, że część mieszkańców skarży się na objawy związane ze złym samopoczuciem podczas występowania odorów, które unoszą się w powietrzu (…) Uważamy, że chwilowe wzrosty stężenia benzenu w powietrzu są efektem procesów przemysłowych, wraz z którymi do atmosfery przedostają się również inne substancje, które bezpośrednio wpływają na nasze samopoczucie.

Nie wiadomo, jakie są źródła pików benzenu – czy wiążą się z bezpośrednią emisją z którejś z kędzierzyńskich firm chemicznych, czy też może bardziej wynikają ze zjawiska tak zwanej inwersji w największym uproszczeniu polegającej na tym, że różne związki nagromadzone w atmosferze opadają przy wystąpieniu specyficznych warunków związanych z temperaturą i ciśnieniem. Ostatniej serii pików towarzyszyły mgły, co może potwierdzać taką teorię. Pytanie, co oprócz benzenu pojawia się wtedy w powietrzu i sprawia, że mieszkańcy czują „smród”?

Odrębną kwestią omawianą podczas spotkania były pyły zawieszone. To w Kędzierzynie-Koźlu także ogromny problem. Ich źródłem są głównie piece, którymi mieszkańcy ogrzewają swoje domy. Po raz kolejny zgłoszono także sprawę firmy produkującej węgiel drzewny przy ulicy Powstańców. Okoliczni mieszkańcy skarżą się na duże zapylenie wynikające z jej działalności.

Krzysztof Fedyszn, jeden z inicjatorów pierwszego protestu mieszkańców, zgłosił postulat, aby dokładnie przebadać powietrze pod kątem obecności innych szkodliwych związków w czasie, gdy występują piki benzenu. Kto i kiedy miałby to zrobić? Odpowiedź na to pytanie mają przynieść kolejne spotkania, także z udziałem przedstawiciela Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i parlamentarzystów, które odbędą się w najbliższym czasie.

Całe posiedzenie można prześledzić tutaj:

9 KOMENTARZE

  1. Stacje w Zdzieszowicach i Kędzierzynie są z premedytacją ustawione w ten sposób aby wykazywały najniższe stężenia. Oczywiście jest to samooszukiwanie się bo mieszkańcy po drugiej stronie dostają o wiele większe dawki.
    Naszą całą wiedzę w Kędzierzynie-Koźlu opieramy o pomiary zaledwie jednej stacji na osiedlu Piasty.
    Jeśli rzeczywiście strażacy z PSP mają mobilne stacje do pomiaru stężenia benzenu to w pierwszej kolejności należy na jakiś czas postawić ją obok tej stacjonarnej aby zweryfikować poprawność jej pomiarów.
    A następnie pomierzyć stężenia również w innych dzielnicach – Sławięcice, Cisowa, Blachownia, Lenartowice, Śródmieście, Azoty, Pogorzelec, Kuźniczka, Kłodnica, Koźle Rogi, Koźle.
    A także w okolicznych miejscowościach np. Brzeźce, Stare Koźle, Stara Kuźnia itd.
    Dopiero to da nam obraz o skali problemu i pokaże być może miejsca gdzie stężenia benzenu są wyższe niż na Piastach.
    Równolegle można naciskać na radnych o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego aby na naszym terenie były zakazane tego typu produkcje.
    A dodatkowo proszę spokojnie przeanalizować poniższe wskazania:
    http://www.opole.pios.gov.pl:81/dane-pomiarowe/automatyczne/parametr/bzn/stacje/4-5/miesieczny/10.2019
    http://www.opole.pios.gov.pl:81/dane-pomiarowe/automatyczne/parametr/bzn/stacje/4-5/miesieczny/09.2019
    http://www.opole.pios.gov.pl:81/dane-pomiarowe/automatyczne/parametr/bzn/stacje/4-5/miesieczny/08.2019
    http://www.opole.pios.gov.pl:81/dane-pomiarowe/automatyczne/parametr/bzn/stacje/4-5/miesieczny/07.2019
    Proszę zobaczyć przebiegi stężeń benzenu dla Zdzieszowic i osiedla Piastów w Kędzierzynie.
    Widać zadziwiającą korelację tych przebiegów.
    Jedyne sensowne wytłumaczenie to zależność tych stężeń od kierunku wiejącego wiatru.
    Wniosek:
    Ponieważ wiatry wieją najczęściej z zachodu, a obie stacje pomiarowe są na zachód od trucicieli więc wykazywane są minimalne stężenia.
    Mieszkańcy Raszowej i Sławięcic wdychają 2 do 3 razy więcej benzenu niż pokazują pomiary.
    Należy w tych miejscowościach zainstalować stacje pomiarowe i wtedy okaże się, że norma średnioroczna jest tam mocno przekraczana.

  2. http://www.opole.pios.gov.pl:81/dane-pomiarowe/automatyczne/parametr/bzn/stacje/4-5/miesieczny/01.2019

    To powyżej to wykres miesięczny przebiegu stężenia benzenu w Zdzieszowicach i na oś. Piastów w styczniu 2019r.
    Podobnie wyglądają porównawcze wykresy w pozostałych miesiącach.
    Wygląda na to, że w koksowni i na terenie Z.Ch.Blachownia w porozumieniu ze sobą puszczają więcej albo mniej benzenu w tym samym czasie.
    To oczywiście idiotyzm, ale tak samo trzeba traktować te informacje o pikach.
    Jedynym logicznym wytłumaczeniem tej zadziwiającej korelacji jest wiatr i podobne usytuowanie obu stacji pomiarowych względem źródeł emisji.
    Trzeba na jakiś czas ustawić stacje pomiarowe po przeciwnej stronie obu zakładów i wtedy porównać przebiegi stężeń.
    Może być ciekawie.

  3. tyle się mówi i mówi się o potrzebnych czynnościach
    będą kolejne debaty, sympozja, zjazdy, konferencje, itd. /to też kosztuje
    ale
    kiedy miasto zakupi/wydzierżawi kolejne stacje pomiarowe ?
    //budżet 300mln.

  4. Kiedy kolejny strajk? Typowo zyskują na czasie, dalej nic nie robiąc. Gadanie i co po tym? To jest druga kadencja ekipy pani rezydent, a ona dalej nie wie co i jak zrobić? No dziwne, przez ponad 4 lata żadnego pomysłu?

  5. Największy syf to domowe smołownie węglowe i Mietki w nich palące co się da. 99% smrodu pochodzi od takich Januszy co nie potrafią obsłużyć kotła, jest zima to musi dymić, rozpala taki młot swój piec codziennie o 16tej jak zapada zmrok. Rozpali kilka kawałków drewna zasypie węglem, a ten musi dymić bo nim się odgazuje to mija z godzina, potem Mietek dokłada przed snem 2 łopaty i historia się powtarza.
    Młota nie nauczysz palenia w piecu… instrukcja jest dla idiotów.

Skomentuj