Sportowe audi wypadło z drogi i rozbiło się na ogrodzeniu. Wypadek w Blachowni

13

W poniedziałek, chwilę po godz. 20, na ulicy Przyjaźni w Blachowni doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego z udziałem sportowego samochodu osobowego.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący sportowym audi RS5 na śląskich tablicach rejestracyjnych, jadąc w kierunku Sławięcic, na łuku drogi stracił panowanie nad samochodem, wypadł z drogi i uszkodził betonowe ogrodzenie. Pomimo, że zdarzenie wyglądało groźnie, nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń. Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz policja, która wyjaśnia szczegółowe okoliczności zdarzenia.

13 KOMENTARZE

  1. Mógł szybciej zapierdzielać idiota,dobrze że uniknełam czołówki i wróciłam do dzieci cała i zdrowa….a ten cwaniak niech z buta ciśnie teraz na Śląsk.

    • A ile km/h jechał? Bo samemu w 2020 roku doświadczyłem wylotu z drogi przy prędkości 70 km/h na drodze z dozwoloną prędkością 90 km/h. Powodem była seria zakrętów prawo>lewo>prawo, deszcz i mała sarenka (wielkości dorosłego labradora). Kilka nieodpowiednich odruchów i zamiast walnąć w sarenkę i wymienić zderzak to skasowałem auto w rowie. Rozumiem, że Pani skomentowała by to podobnie, sugerując przy tym, że mogłem jechać wolniej, np. 4 km/h (pieszego), albo 20 km/h (prędkość rowerzysty).

      • Skoro wyleciales to znaczy ze jechales za szybko, a to z kolei oznacza ze jestes ( ! ) a nie kierowca. Na oponach pewnie tez przyoszczedziles.

      • Nie jechał przepisowo,tym bardziej odpowiednio do warunków pogodowych ,skoro znalazł się w płocie po drugiej stronie ostrego zakrętu i tylko idioci tak jeżdżą i narażają życie innych osób.

      • Bardzo dobrze Bartosiuniuniu, że skasowałeś auto w rowie. Gdyby tak jeszcze nie stać cię było na inne, zaoszczędziłbyś na przyszłość tłumaczeń w rodzaju zakręty prawo, lewo, prawo, lewo, w dół, do góry, deszcz, sarenka a`la kingkong co miało by tłumaczyć nieporadność za kierownicą, a przede wszystkim nadmierną szybkość w stosunku do umiejętności kierowcy, których nie posiadasz.
        A Ty znów jeździsz i zagrażasz. Sobie, innym i sarenkom.

  2. Miał auto sportowe to jechał jak na „sportowca” przystało,szybko i na dużym ryzyku,ale Debil pomylił trasy,to nie była trasa Rajdu Barbórkowego i nie te umiejętności .

  3. Dobrze że tam na tym łuku nie szła moja babcia.
    Albo kot mój,którego nie mam.
    Ze też czołówki z nim uniknąlem,cudem chyba,gdyż byłem w tamtym momencie w Opolu na zakupach.
    Ale mogłem zginąć z jego rąk,chuligana ze wsi.Bo tylko na wsi mają Audi.

  4. Inny idiota wjechal do ogrodka piwnego, w miescie powiatowym naszego wojewodztwa, przy ograniczeniu w tym miejscu do 40km/h, a jeszcze nie bylo sniegu na jezdni, dobrze ze juz po sezonie i nikogo tam nie bylo, czy takie matoly musza zdawac egzamin dodatkowy, czy tylko zaplaca mandat i spowrotem za kierownice!?

Skomentuj

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj