Są szanse na przywrócenie szpitala powiatowego w Kędzierzynie-Koźlu. Większość łóżek wolna

3

Minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedział w poniedziałek zamknięcie niektórych szpitali jednoimiennych zakaźnych dla pacjentów z koronawirusem.

Więcej: Szpitale zakaźne jednoimienne będą zamykane. Zapowiedź ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego

Jedna z 19. takich placówek znajduje się w Kędzierzynie-Koźlu. O tym, który ze szpitali zakaźnych w pierwszej kolejności zostanie wyznaczony do likwidacji, według słów ministra decydować będzie m.in. stan obłożenia. O perspektywy dla Kędzierzyna-Koźla zapytaliśmy dyrektora SP ZOZ Jarosława Kończyło:

3 KOMENTARZE

  1. bardzo (NIE) dobry przykład. Usta zakryte, a nos juz nie. Pan Dyr powinien mu zwrócić uwagę, ale cóz, to się wytnie.

  2. 60 z 270 to raptem 22,2%(!!) wszystkich łóżek!! Max 100 z 270 = 37%(!).
    Może by tak ujawnić dane na temat tego, ilu pacjentów z udarami i zawałami umarło, bo trzeba było dowieźć ich do innych szpitali?! Założę się, że nie wszyscy byli przyjmowani w trybie zagrożenia życia, tylko z SOR-ów, gdzie czeka się czasami wiele godzin. Poza tym stan „pandemii”, brak możliwości wsparcia ze strony rodzin, już choćby na SOR-ze, potęguje stres wywołany złym samopoczuciem…

    Dlaczego tą gorzką prawdę zaciągnięto zasłoną milczenia? W imię „dobra publicznego” zignorowano podstawowe Prawa Człowieka czy tylko Obywatela, Mieszkańca, Ubezpieczonego Podatnika, Wyborcę (itd.) zamykając dla nich ten szpital!

    Gratuluję dobrego samopoczucia tym, którzy podjęli taką decyzję. Po opuszczeniu szpitala przez chorych „pandemicznych” będzie on wymagał W CAŁOŚCI gruntownego odkażania, a cały uczestniczący w pracy szpitala „jednoimiennego” personel, oczywistej kwarantanny. Zazdroszczę tym pacjentom, którzy z pełnym zaufaniem, bez desperacji położą się na tych szpitalnych łóżkach… Ja nie mam aż takiego zaufania do ludzi odpowiadających za oczyszczenie go. I nie odważyła bym się tego zrobić przez dłuższy czas…

Skomentuj