Rzecznik kędzierzyńsko-kozielskich strażaków pożegnał się ze służbą. Leszek Morkis przeszedł na emeryturę

17

Z dniem 30 kwietnia ze służbą pożegnał się bryg. Leszek Morkis. Przez ponad dwadzieścia lat pracował jako strażak, naczelnik wydziału operacyjno-szkoleniowego oraz oficer prasowy.

Bryg. Leszek Morkis z pożarnictwem związany jest od 1996 roku. Wówczas rozpoczął służbę w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Azotach.

– Służbę rozpocząłem 15 lutego 1996 roku. Służyłem jako strażak podziału bojowego, zaczynałem od podstaw. Po dwóch latach ówczesny komendant rejonowy Państwowej Straży Pożarnej Karol Stępień oddelegował mnie na studium oficerskie w Szkole Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie. Po ukończeniu tego studium komendant zaproponował mi pracę w komendzie powiatowej na stanowisku młodszego oficera do spraw operacyjnych – opowiada Leszek Morkis.

Po rozpoczęciu pracy w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej bryg. Leszek Morkis objął zadania nadzoru działania jednostek oraz stanowiska kierowania, a po kilku latach również prowadził szkolenia funkcjonariuszy państwowej jak i ochotniczej straży pożarnej oraz pełnił obowiązki oficera prasowego.

– Brałem udział w akcjach ratowniczych nie tylko jako oficer prasowy, ale przede wszystkim zajmowałem się organizacją akcji ratowniczej na szczeblu operacyjnym. W pamięci pozostają takie akcje, jak powodzie czy wybuch gazu w kamienicy przy ulicy Czerwińskiego w Koźlu. Pamiętam udział przy pierwszej powodzi w 1997 roku, gdzie jako strażak podziału bojowego dowoziłem żywność i pływałem amfibiami. Przy drugiej powodzi w 2010 roku uczestniczyłem w sztabie i organizowałem pracę zastępczego stanowiska kierowania, ponieważ to znajdujące się w komendzie zostało zalane – wspomina Leszek Morkis.

Jak zdradza Leszek Morkis, na emeryturze chciałby rozwijać swoje pasje, na które było mało czasu. Od lat jest zapalonym wędkarzem, więc na pewno będzie częściej jeździł na ryby.

– Marzeniem, na które nie miałem czasu, jest posiadanie psa, który już za niedługo się pojawi. Mam nadzieję że będzie moim towarzyszem w wędkarskich wyprawach – opowiada o planach na emeryturze Leszek Morkis.

17 KOMENTARZE

  1. I co następny „cfaniaczek” już się napracował ???
    Teraz przejdzie na Nasz wspólny wikt i pewnie tak jak braciszek podejmie pracę na czarno.
    Ja mam 56 lat i dalej muszę zasuwać do 67 roku życia a pracuję już od 16 roku.

  2. 24 lata pracy i emerytura, to tylko w Polsce. Kiedy z tym skończą. Przecież ten pan może dalej papierkowe roboty robić, do akcji to już zapewne wiele lat nie jeździł. Oprócz Polski to żaden inny kraj nie stać na takich młodych emerytów- emerytki.

  3. Czyli z tego co czytalem, ciagle w jakiś „sztabach”, na stołkach kierowniczych itp
    Tego pana praca, a praca strażaków z jednostek „bojowych” to chyba jednak cos odmiennie innego.
    25 lat „pracy” biurowej i emerytura ?

  4. Przecież nie rozwijał węży przez te 24 lata codziennie. Co innego strażacy z pierwszej linii, a co innego oficerowie dowodzący, a jeszcze co innego oficer prasowy. Prowadził szkolenia, więc może się przydać na tym polu. Ale możemy tylko gdybać, bo służby mają przywileje i z nich korzystają, jak wróci, to będzie miał jedno i drugie. Byli policjanci na „emeryturach” też pracują, mając dodatkowe pensje do niezłych świadczeń emerytalnych.

  5. Komentarze typowo polskie. Esencja cebulandi. Wielokrotnie powtarzane, że za szybko na emeryturę zamiast podziękować za służbę. Każdy z was mógł iść na tą uczelnię i służyć w straży pożarnej.

    • Za jaką służbę chcesz dziękować? Za pierdzenie w stołek i granie w pasjansa? 5 patyków miesięcznie za przewracanie papierów? Z akcji w powodzi dostał awans i podwyżkę. A to przecież służba. Coś charyzmatycznego zrobił? Worków z piaskiem nie przerzucał.
      Jaki oficer? Dwa lata studium i oficer. Żeby być prawdziwym oficerem trzeba skończyć pełne studia 6 lat a nie 2. Po drugie pożarnictwo to dziedzina techniczna i prawdziwy oficer ma tytuł mgr inż. a nie samego mgra za studia humanistyczne.
      Ta dziewczyna co przyszła na podział do azot kilka lat temu ma większą wiedzę niż ten pseudo-oficer.

      • Żal mi ciebie człowieku jaki ty musisz być niesczesliwy. Weź znajdź sobie jakieś hobby tak jak Leszek i się zajmij czymś!!

  6. Nie, no widać nawet na zdjęciu że gość ciężko się natyrał w życiu i pracy. Teraz zasłużenie na rybki z przyszłym czworonożnym przyjacielem. Proszę tylko pamiętać o uprzątaniu z np. trawników, czy chodników gówienek po pupilu.

  7. Ora!!!!!!!
    Masz chu…. To kombinuj. Chociaż w tym przypadku należy się gościowi ta emerytura. Dlaczego nie poszedłeś do służby mundurowej? Przecież każdy mógł pojsc do każdej ze służb, no chyba że intelekt, sprawność fizyczna i przekonania w rodzinie nie……
    Więc nie marudź tylko…..

  8. Jestem wstrząśnięty hejtem w komentarzach!! Ludzie ogarnijcie się.!! Takie są przepisy i każdy by skorzystał z przejścia na emeryturę jak by miał taką możliwość. W służbach mundurowych takie przepisy obowiązują i koniec kropka Leszek skorzystał z takiej możliwości!! Każdy jest kowalem swego losu, każdy może iść spróbować miodu w służbach jak nie w PSP to w Policji, wojsku itp.

Skomentuj