Reorganizacja w starostwie. Radni zdecydowali o likwidacji Powiatowego Zarządu Dróg

5

Rada powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego na ostatniej sesji podjęła uchwałę o likwidacji Powiatowego Zarządu Dróg. Od stycznia większość jego obowiązków przejmie nowy wydział w starostwie. 

Propozycja likwidacji jednostki wyszła ze strony zarządu powiatu. Na sesji starosta Małgorzata Tudaj przekonywała, że takie rozwiązanie przyniesie samorządowi szacunkowe oszczędności w wysokości miliona złotych rocznie, a jednocześnie pozwoli na sprawniejsze pełnienie nadzoru nad drogami powiatowymi.

Głosowanie w sprawie likwidacji Powiatowego Zarządu Dróg poprzedziła burzliwa dyskusja radnych. Przeciwni rozwiązaniu jednostki byli radni z klubu Prawa i Sprawiedliwości. Radny Jerzy Pałys złożył wniosek o przesunięcie decyzji o likwidacji jednostki o rok. W tym czasie dyrekcja miałaby czas na wdrożenie planu naprawczego usprawniającego działanie PZD i ograniczającego koszty jego funkcjonowania.

– Argumenty przedstawione w uzasadnieniu mówią o tym, że nie mamy jasnej sytuacji co do majątku, sprzętu i ludzi – przekonywał radny Pałys.

W odpowiedzi starosta Małgorzata Tudaj pokazała radnym prezentację dotyczącą działalności Powiatowego Zarządu Dróg w Kędzierzynie-Koźlu oraz cele, jakie powiat chce osiągnąć poprzez reorganizację tej sfery działalności samorządu. Wynikało z niej m.in., że obecne zatrudnienie w jednostce wynosi 16,5 etatu, przy czym osiem osób zatrudnionych jest w brygadach remontowych, a pozostałe w działach administracyjnych. To właśnie redukcja wynagrodzeń ma przynieść największe oszczędności. W 2018 roku na wynagrodzenia i pochodne PZD przeznaczył blisko 1,2 miliona złotych, po reorganizacji kwota ta ma spaść do nieco ponad 350 tysięcy złotych.

Wśród argumentów za likwidacją jednostki wskazywano wyższy o około 20 proc. koszt inwestowania w kilometr drogi w porównaniu do innych powiatów o podobnej wielkości. Znaczna część zadań realizowanych przez PZD była też świadczona przez firmy zewnętrzne. Do zadań brygad znajdujących się w ramach jednostki w głównej mierze należało prowadzenie remontów cząstkowych, wymiana tablic i znaków drogowych oraz koszenie i odchwaszczanie.

– W momencie, kiedy rozmawiamy o likwidacji firmy, powinniśmy dokładnie znać koszty, jakie będą się z tym wiązały. A tych kosztów nie ma. Są jedynie szacunki sporządzone na podstawie aktualnych wydatków, a nie oferty kontrahenta, który będzie te usługi świadczył. Tego mi brakuje – skomentował prezentację radny Rafał Olejnik.

Ostatecznie wniosek o przesunięcie reorganizacji w czasie o rok nie przeszedł. W tej sytuacji głosowanie uchwały dotyczącej likwidacji jednostki był tylko formalnością. Za opowiedziało się 13 spośród 18 radnych obecnych na sali. Głos przeciw oddało czterech radnych, jedna osoba wstrzymała się od głosu.

– Chcielibyśmy, żeby nowy wydział przygotowywał kosztorysy inwestycji, które do tej pory realizowali projektanci, co było dodatkowym kosztem dla powiatu. Większość zadań inwestycyjnych była realizowana we współpracy z wydziałem rozwoju gospodarczego, po zmianie będzie to jeszcze łatwiejsze. Zamówienia publiczne będą obsługiwane z kolei przez Powiatowe Centrum Usług Wspólnych. Po zmianie będzie taniej i sprawniej – deklaruje starosta Małgorzata Tudaj.

Do końca roku wszystkie drogi, chodniki i pobocza mają zostać zinwentaryzowane, co ułatwi zlecanie zadań podmiotom zewnętrznym. W nowym wydziale starostwa zatrudnienie ma znaleźć około 4-5 osób. Jedna osoba zasili wydział finansowy, kolejna trafi do Powiatowego Centrum Usług Wspólnych. Władze starostwa deklarują też, że pomogą w znalezieniu pracy robotnikom z likwidowanych brygad remontowych.

5 KOMENTARZE

  1. Ludzie wytlumaczcie mi to bo może źle czytam nie z zrozumieniem 16,5 etatu osiem osób w ekipie remontowej i osiem osób administracji tej połówki czyli 0,5 :) nie liczę. Czy ta firma miała szansę w ogóle? Czy dziś w dwudziestym pierwszym wieku era komput

  2. Nadzorowali parkingi, nie umiejąc wyegzekwować opłat od tych co stawiali auta i nie płacili od razu. Żenująca firma. Biurowe ciepełko i fotki z przecięć wstęg. Narobili się, że ho ho.

  3. Niezły burdel musiał tam być. 8 fizycznych i 8 umysłowych? 1,2 miliona na wynagrodzenia? czyli 100 tys miesięcznie. Na 16 osób średnio 6 tys. Fizol pewnie 2,5 a pozostali po 7-8 tys. Ktoś tam miał ciepłe posadki.

  4. Najlepiej zlikwidować niż inwestować. W Powiatowym Zarządzie Dróg zatrudniało tyle samo biurokracji co robotników drogowych w tym dwóch dyrektorów (główny i zastępca). Starostwo Powiatowe jako nadzór na PZD
    oraz Dyrektorzy nic nie robili w kwestii inwestycji w sprzęt, w robotników tam zatrudnionych i plac z budynkami, które straszą. Od się jakoś kręci, byle biurokracja miała ciepłe posadki. Likwidacja nic nie zmieni,
    gdyż biurokraci przejdą do Starostwa , a reszta „na bruk”. Oto strategia pani Tudaj, która od początku urzędowania chciała zlikwidować tę jednostkę.

Skomentuj