Przy cmentarzu Kuźniczka ma powstać miejsce pochówku zwierząt domowych

15

Przedstawiciele kędzierzyńsko-kozielskiego koła Ligi Ochrony Przyrody skierowali do władz miasta petycję o utworzenie cmentarzyska dla zwierząt. Prezydent Sabina Nowosielska pozytywnie zaopiniowała inicjatywę. Grzebowisko dla zwierząt domowych ma powstać przy cmentarzu komunalnym na osiedlu Kuźniczka, jednak stanie się to nie prędzej niż w 2020 roku.

Dla wielu ludzi śmierć ukochanego psa czy kota to traumatyczne przeżycie. Zwierzęta towarzyszom ludziom przez długie lata, czasem będąc ich najwierniejszymi przyjaciółmi. Z tego powodu wielu mieszkańców już po stracie swojego pupila decyduje się na pochowanie go na własną rękę, kopiąc prowizoryczne groby na działkach, w ogrodach czy też lesie.

Zgodnie z prawem martwy pies lub kot to odpad weterynaryjny, który należy zutylizować, np. w spalarni śmieci. Z inicjatywy kędzierzyńsko-kozielskiego koła Ligi Ochrony Przyrody do urzędu miasta trafiła petycja o utworzenie specjalnego cmentarzyska.

„Kiedy odchodzą nasi czworonożni przyjaciele, psy i koty, chcemy się z nimi godnie pożegnać, a nie oddawać do utylizacji. Nierozwiązany od lat problem braku grzebowiska dla zwierząt w Kędzierzynie-Koźlu stawia mieszkańców w sytuacji bez wyjścia i zmusza ich do łamania prawa. Nie chcemy naszych zwierząt traktować jak odpady komunalne i nie chcemy ich bezprawnie, potajemnie zakopywać gdzieś pod płotem, pod osłoną nocy… W cywilizowanym świecie nawet w niewielkich miejscowościach cmentarze dla zwierząt są normą. Dlatego domagamy się od władz Kędzierzyna-Koźla stworzenia miejsca, gdzie będziemy mogli w godny sposób rozstawać się ze zwierzętami, które były częścią naszego życia, czyniły je lepszym, czasami mniej samotnym”.

Pod wzruszającym apelem podpisało się 200 osób. Pytana o sprawę prezydent Sabina Nowosielska odpowiada, że popiera inicjatywę. Budowa cmentarzyska dla zwierząt jest jednym z elementów trwającej rozbudowy cmentarza komunalnego przy ulicy Gajowej. Aktualnie trwa pierwszy etap inwestycji.

Cmentarz dla zwierząt wraz z obiektem przeznaczonym do ich kremacji ma powstać w trzecim etapie inwestycji. Planowo ma ono pomieścić ponad 300 zwierząt. Zgodnie z deklaracjami władz miasta, trzeci etap rozbudowy planowany jest do realizacji nie wcześniej niż w 2020 roku.

15 KOMENTARZE

  1. Niech pani Sabinka nie wypowiada się za mieszkańców Kuźniczek jak Pani nie zna opinii drugiej strony . To jest dla pani typowe – zero dialogu. Jak pani prezydent to się podoba to proszę u siebie na azotach pod domem wyciąć pare drzew i tam chować zwierzęta oraz oczywiście ścieżkę rowerową pod Pani oknami aby żyło się Pani tak jak innym Pani utrudniła ścieżkami.

  2. Super pomysł .Brawo dla Pani Prezydent.W końcu pupile będą tez godnie pochowane.Czekam z niecierpliwością .Szkoda,ze dopiero w 2020 roku ale nie wszystko można od razu wykonać.Dla tych co są przeciwni niech się w nos pocałują.Wredni ludzie i tyle.Bezduszne ludziska!!!!!!

  3. Nareszcie o tym pomyślano. Brawo Pani Prezydent.A osoba TTT niech się zastanowi co pisze i nie krytykuje.Zawsze może wyprowadzić się w Bieszczady gdzie nie ma ludzi , ścieżek rowerowych ,a może pozwolą jej wycinać drzewa.Jestem pewna że będzie to miejsce równie zadbane jak cmentarz ponieważ ludzie chowający tam swoich pupili będą niewątpliwie o to dbali.

  4. Przy obecnym, najgorszym powietrzu w Europie jakie mamy w Kędzierzynie i ciągłym
    podtruwaniu benzenem nie pomoże nawet rozbudowa cmentarza by pomieścić te tysiace osób, które już ucierpiały w wyniku chorób nowotworowych, wylewów, zawałów itd… No ale co tam zdrowie mieszkańców, najważniejsze że będzie nowy basen na Azotach, więcej chodników i ścieżek rowerowych. Tylko pytanie czy przebywanie na dworze to dobry pomysł ?

  5. Od blisko 60 lat władze miasta nie potrafią podjąć decyzji co do losu starego mocno zdewastowanego i zaniedbanego cmentarza o powierzchni przeszło 2 ha, położonego niemal w centrum miasta, na skrzyżowaniu ulic Głubczyckiej i Raciborskiej. Na wniosek Komisji Kultury Rady Miasta, która w marcu zaapelowała do władz miejskich o uporządkowania tej nekropoli, pani od ochrony środowiska (której podlegają miejskie cmentarze oraz trujący mieszkańców benzen) odpowiedziała, że na RENOWACJĘ wspomnianego cmentarza (o którą nikt o zdrowych zmysłach nie wnosił) potrzeba około 120 tyś. złotych. Można odnieść zatem wrażenie, że wspomniana pani kierowniczka wydziału UM ma trudności z czytaniem ze zrozumieniem wniosków do niej kierowanych.
    Na dużej części wspomnianej nekropolii, w ciągu ostatnich dwóch lat przeprowadzono ekshumację blisko 1000 żołnierzy niemieckich, więc duży teren po ekshumacji trudno określać de facto miejscem pochówku. Może wiec tam utworzyć cmentarzysko dla naszych braci mniejszych, a mieszkańcy osiedla Kużniczka i kędzierzyńsko-kozielskie koło Ligi Ochrony Przyrody będą usatysfakcjonowani.

    • Czyli, bez owijania w tzw.bawełnę, sugerujesz że zwolnione miejsce po zakończonej ekshumacji żołnierzy niemieckich, nadaje się jak raz w sam raz do zakopywania tam naszych braci mniejszych. Czyli mówiąc wprost psów, kotów oraz wszelkiej mniejszej gadziny? Np. kanarków, chomików,świnek morskich i takich tam.
      Ciekawa propozycja wylęgła Ci się w główce.
      Ale, jaki by nie był los tego cmentarza, myślisz że bez jakiegokolwiek ogarnięcia tego miejsca można by organizować tam grzebanie ?
      Myślę, że odpowiedź osoby z UM, dotycząca wniosku KKRM nie była pobawiona sensu, jak bardzo starasz się to przedstawić.

  6. A dlaczego nie ? Podaj dwa argumenty.
    Rozwiń też sformułowanie: „odpowiedź osoby z UM, dotycząca wniosku KKRM nie była pobawiona sensu”. W czym widzisz sens.

Skomentuj