Przed „Wodnym oKKiem” powstaje prawdziwa zielona oaza. Tak już wygląda. ZDJĘCIA

24

Teren po byłym lodowisku przy „Wodnym oKKu” z każdym dniem robi się coraz bardziej zielony. Centrum Ochrony Bioróżnorodności pięknieje w oczach i nabiera ostatecznych kształtów. Wokół wybudowanych alejek, oczka wodnego i skalniaków przybywa drzewek, krzewów i bylin. Obiekt ma być gotowy za kilka tygodni.

Znany mieszkańcom kształt zdegradowanego lodowiska odszedł w zapomnienie. Zastąpi go teren sprzyjający spacerowaniu i obcowaniu z przyrodą. Oczy gości ogrodu ucieszy kilkadziesiąt kwitnących gatunków roślin, a chwilę relaksu zapewni odpoczynek na jednej z ławek z widokiem na oczko wodne z wodospadem. Położony centralnie plac pozwoli na organizację zajęć edukacyjnych. Obiekt zostanie klimatycznie oświetlony i monitorowany.

Budowa Centrum Ochrony Bioróżnorodności jest współfinansowana ze środków europejskich.

24 KOMENTARZE

  1. Po co taka inwestycja na „końcu świata”? Skończyły się już w mieście brzydkie podwórka? Skalniaki za miliony w azotach? Dla kogo? Mieszkańcy Pogorzelca, Piastów, Kłodnicy, Koźla pojadą tam z dziećmi autobusem na spacer?

  2. Kto tam będzie smarował na to wodne zadoppie. Zielone oazy to były kiedyś na osiedlach pod blokami, póki nie zaczęliście wycinać wszystkiego co się da. Człowiek wychodził kupę lat temu z klatki w bloku, to widział dużo zieleni wszędzie a teraz widzi koniec osiedla tak wszystko przetrzebione.

  3. Dlaczego tak nie mogło wyglądać po remoncie centrum miasta? Zdegradowany, pusty i nudny park, rozpadające się stare klomby na Wojska Polskiego, dwa pisuary pod pływalnią, bruk po horyzont, zachwaszczone i zawalone śmieciami pseudo zieleńce. Projektant tej nędzy chyba przespał w szkole wykłady albo nigdy nie widział ogródka. Pół wieku temu to miasto możliwości wyglądało dużo lepiej niż teraz – może dlatego, że nikt nie wiedział, że miasto możliwości to tylko pusty slogan.

    • Zgadza się generalnie kiedyś było lepiej, mieliśmy wszystko lepsze, a teraz to już nie ma niczego. Pół wieku temu miasto wyglądało lepiej, pozostawię bez komentarza, bo geriatrii nie wytłumaczysz niczego.
      Zmień leki ! albo dawkuj mniej Gomułki i Gierka.

      • Oderwij się na chwilę od roli wiejskiego głupka i spójrz na zdjęcia miasta sprzed lat a zdziwisz się jakie było zielone i ukwiecone. Jeżeli nie widzisz zaniedbanych zieleńców, to udajesz, że tego nie ma albo masz jakiś inny, poważny problem. Nie stawiam diagnozy – sam wybierz odpowiedniego dla siebie specjalistę, który Ci pomoże. Daruj sobie łaskawie prostackie impertynencje.

        • Jak żywo pamiętam piękne miasto, a najpiękniejsze było na dzień pochodu 1-majowego, ukwiecone, radosne, pełne szczęśliwych ludzi, taaa dostali okrawek kiełbaski, pamiętam jak dziś dostałem 2 końcówki połączone razem.

          Kiedyś zadowoleni byli co kupowali za żółtymi firankami, tęsknicie oj tęsknicie.
          Na Białorusi dalej mają fajnie, nie tak jak u nas, jedź i podziwiaj.

          • Skoro twierdzisz, że sprzedaż niereglamentowana po cenach komercyjnych, Baltona, Pewx, karta G itp wynalazki jest tym o czym piszę, to jesteś w „mylnym błędzie”. Niepotrzebnie walisz w ten sam bęben i jesteś w opozycji sam dla siebie zjadając własny ogon. A może miałeś miejsce na czerwonej trybunie na Świerczewskiego? Albo byłeś jednym z młodych aktywistów paradujących środkiem jezdni w radosnym uniesieniu a teraz wrzeszczysz o Konstytucji ale tylko wtedy kiedy jest Ci wygodnie.
            Oceniam to jak miasto wygląda teraz a jakie było kiedyś. Tyle i tylko tyle. Czym powinniśmy się zachwycić i pochwalić przed mieszkańcami innych niekoniecznie większych i bogatszych miejscowości? Czekam na listę miejskich hiciorów Twojego autorstwa.

          • Do Rycha, ale tego głupszego. Koleś ta pani pisze, że kiedyś w mieście było więcej zieleni niż teraz, a ty o firankach i Białorusi bredzisz. Ciekawe, że wyhodowany na musztardzie i margarynie facet przetrwał do czasów ludzi szczęśliwych, bogatych i mogących opuścić swoją ojczyznę w poszukiwaniu chleba. Szkoda, że te skrawki kiełbasek tkwią do dzisiaj w twoim gardle, gdyby było inaczej, nie pisałbyś ciągle i wszędzie politycznych pierdołek.

  4. Zamiast zbudować prawdziwe lodowisko na fundamentach to kwiatki będziemy wąchać. Była by drużyna młodzież cos robiła a nie nasza pani prezydent robi kwietniki z miasta . Grunt ze jej ogródek dobrze obrabiają

  5. kosztował bagatela 1,7 miliona… PYTANIE:ile będzie kosztowało utrzymanie tego ? Czy już można ustawiać się w kolejce aby zobaczyć to CUDO? Bo mniemam, że będą tu waliły tłumy ludzisków !!!!

  6. Bardzo ładnie .ja mieszkam na piastach ale cieszę się że robią coś w innych rejonach Kędzierzyna. Zawsze można podjechać gdzieś i zmienić otoczenie. Oby więcej takich parków i skwerów w całym Kędzierzynie Koźlu. Wtedy będzie miało się gdzie jeździć i co oglądać.

  7. Poza tym z Piastów dużo ludzi jeździ na rowerach przez las do azot więc fajna sprawa gdzieś się zatrzymać. Popieram wszystko co dzieje się Pięknego dla KK.

    • ci ludzie jeżdżą do pracy do Azot ! I na pewno przed pracą jak i po pracy wstąpią do ogródka aby odpocząć i podziwiać ! Śmiechu warte!

  8. Tam i tak nikt nie uczęszcza,w KK to dziewczynki z Azotowej firemki w wieku 30-45 lat wolą uczęszczać w weekendy do lokalu w Koźlu na potańcówki(jak jest czynny) i tam wyrywać na jednorazowy seks frajerów,a mężom w domach tylko rogi rosną.A ci sami mężowie jeżdżą sobie z kolegami na śląsk gdzie w lokalach ładniejsze panny niż w domach i dają wszystkim(tylko za kasę)Może miasto niech pomyśli o jakichś imprezach dla swingersów,na pewno się będzie bardziej opłacało niż basenik zrobiony na zadupiu za parę baniek i gawiedź zostawi pieniążki na miejscu.

  9. Kiedy zagospodarujecie brzegi rzeki Kłodnicy od Sławięcic aż do Kożla -wspaniały teren na rekreacje ,wypoczynek i kąpiel latem -dzis zarośnięty i dziki ,mając taki teren budujecie jakies skalniaki za miliony zł .

Skomentuj