Pracownik Grupy Azoty ZAK zaraził się koronawirusem. „Zadziałały procedury bezpieczeństwa”

16

Mężczyzna, u którego zdiagnozowano najnowszy przypadek koronawirusa w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim, jest pracownikiem Grupy Azoty ZAK – firmy o znaczeniu strategicznym, a zarazem największego pracodawcy w regionie.

Jak informowaliśmy dziś rano, w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim potwierdzono kolejny przypadek zachorowania spowodowanego koronawirusem. Dotyczy on mężczyzny w średnim wieku, który przebywa na kwarantannie domowej. Jego stan jest dobry. Teraz dowiadujemy się także, że jest on pracownikiem Grupy Azoty ZAK, co potwierdza Jerzy Naszkiewcz, kierownik biura komunikacji Grupy Azoty ZAK.

– Zgodnie z wdrożonymi procedurami, osoby, które miały bezpośredni kontakt z tym pracownikiem, przebywają w domach pod nadzorem służb sanitarnych. Sytuacja nie ma wpływu na prowadzone w zakładzie procesy produkcyjne – zapewnia Jerzy Naszkiewicz.

Po ogłoszeniu stanu epidemii w Grupie Azoty ZAK wprowadzono szereg procedur bezpieczeństwa mających na celu ograniczenie rozprzestrzenianie się wirusa. Część pracowników wykonuje swoje obowiązki zdalnie.

16 KOMENTARZE

  1. Najsłabsi rezydenci belgijskich domów opieki, którzy zakażą się koronawirusem, nie będą hospitalizowani – przewiduje dyrektywa tamtejszego Towarzystwa Gerontologii i Geriatrii.
    Oby taka sytuacja nie wystąpiła u nas. Dlatego musimy jak najbardziej opóźniać rozprzestrzenianie się epidemii.

    • W Hiszpanii kryteria: wiek, ten co ma mniejsze szanse wyleczenia odłączają i podłączają tego co ma większe, pozycja społeczna (chyba nie trzeba tłumaczyć, co oznacza „pozycja społeczna”). Miło ??? !!!! Aha, „Korona Wirus,” nie patrzy na wiek, zasobność portfela, układy, „pozycję społeczną.” i przynależność partyjną.

  2. zaraz zaczną nad na tyle izolować że internety nawet wyłączą by była jak najmniejsza komunikacja. To nie są żarty

  3. Już za chwilę będzie podobny scenariusz jak w Hiszpanii. Kwarantanna dla powracających zza granicy z pracy ??? Śmiechu warte, gdzie takie coś obowiązuje ? Chyba tylko w info.mediach .
    Widzę codzienne ludzi którzy wrócili kilka dni temu i kręcą się po sklepach osiedlach a członkowie rodzin pracują w dużych firmach kędzierzyńskich. „POZDRAWIAM” ich wszystkich.

  4. To dzwoń do służb człowieku jak coś takiego widzisz!!! Służby mają pełne ręce roboty, policjantów jest za mało żeby pilnować każdego przygłupa. Boisz się że będą cię od konfidentów wyzywać, nie bój się, kij im w oko, chroń swoich bliskich!!!

  5. ON to pogadaj sobie z ludźmi z blachowni którzy interweniowali w podobnym przypadku i wtedy zobaczysz jak to działa.Tam też ktoś zgłosił sąsiada który wrócił do Polski i nawet miał oznaki. Zero reakcji.

  6. Nie hospitalizować ludzi pracujących za granicą tam płacą podatki niech tam się leczą. Utrzymują tamtą służbę zdrowia. Zostawcie miejsca w szpitalach i respiratory dla nas. My ciężko pracujemy w Polsce, mniej zarabiamy, a na końcu nie będzie dla nas opieki, bo zagraniczniaki nie dość, że zwiozą zarazę to jeszcze odbiorą nam szansę leczenia

    • rozumiem, że jak gość z zagranicy prawdziwego Polaka (np. Węgier) zachoruje, to ma się wynosić do siebie, bo tam płaci podatki. Zastanów się nad dwoma sprawami: wybór nicka i tekst.

  7. To Naszkiewicz nie pracuje już w urzędzie wojewódzkim? Nooo to za chwilę powitamy w ZAK Martynę Kolembę – Gaschke w Azotach. Powoli opolscy PISOWCY lokują się „w robocie” bliżej domu. Ciekawe czy były konkursy na stanowiska Naszkiewicza i za chwilę Kolemby.

Skomentuj