Powiat kędzierzyńsko-kozielski znajdzie się na trasie drogi dla pielgrzymów

4

Pielgrzymi przemierzający drogę z sanktuarium w Rudach na Górę Świętej Anny będą mogli skorzystać z trasy pieszo-rowerowej przygotowanej przez samorządy z województwa śląskiego i opolskiego. W inicjatywę zaangażowane jest także starostwo powiatowe w Kędzierzynie-Koźlu.

Z propozycją wyznaczenia jednej trasy, która będzie przebiegała przez tereny kilku powiatów, wyszli samorządowcy z Rud w województwie śląskim. Tamtejszy burmistrz zainteresował sprawą marszałka województwa śląskiego i samorządowców z Raciborza oraz Rybnika. Zwrócił się o pomoc również do władz naszego powiatu.

– Szlak pieszo-rowerowy ma prowadzić z sanktuarium w Rudach na Górę Świętej Anny. Jego trasa ma przebiegać bocznymi drogami, aby zapewnić pielgrzymom i turystom maksimum komfortu i bezpieczeństwa – opowiada starosta Małgorzata Tudaj.

Samorządy, przez które przebiegać ma wyznaczony szlak, mają za zadanie opracować „swój” wycinek trasy. Pierwsze spotkanie w tym temacie odbyło się jeszcze pod koniec ubiegłego roku. Efektem współpracy ma być opracowanie nie tylko bezpiecznej trasy, z której korzystać oprócz pielgrzymów będą też rowerzyści, ale również przygotowanie wspólnej oferty turystycznej i rekreacyjnej.

4 KOMENTARZE

  1. A może tak zaangażowanć powinno się starostwo powiatowe w Kędzierzynie-Koźlu w wyremontowanie drogi między Sławięcicami a Miejscem Kłodnickim!

    • Zwróciłeś uwagę na inną kwestię niż w temacie, nic merytorycznego to nie wniosło. Podczas remontu wspomnianego odcinka drogi, przez który musisz pewnie teraz dojeżdżać, znalazłbyś pewnie inny ból w doopie.

  2. No to jak już jesteśmy w temacie dróg miejskich i – cytuję: „bólu w doopie” – nazwana jest ulicą Zofii Nałkowskiej. Jest naturalnym przedłużeniem ciągu komunikacyjnego z ulicy Przyjaźni, przez Nowowiejską w Lenartowicach i Jana Brzechwy w Cisowej. Dla mieszkańców Blachowni, Lenartowic i os. Piastów jest to najkrótsze połączenie ze skrzyżowaniem w Cisowej (z ul. Aleksandra Fredry), które jest kluczowe w tym rejonie. Jest tylko jedno ALE! Jej odcinek między skrzyżowaniem z ul. Połanieckich w Lenartowicach, a ul. J. Brzechwy, prowadzący przez okoliczny las, jest w stanie zagrażającym bezpieczeństwu użytkowników! Jest wąska, dziurawa i ma tak rozjeżdżone pobocza, że mijające się samochody zwalniają do prędkości piechura. Skoro jest to droga/ulica miejska, nazwana imieniem pisarki z okresu z Pozytywizmu, niech zacznie wyglądać jak na taką drogę przystało!! I nie zagrażać bezpieczeństwu użytkowników. Wyremontować, albo postawić słupki i oznakować jako drogę… Dla kogo? Najlepiej postawić znaki zakazu ruchu?!! Nikt mi nie będzie dyktował, którędy mam jeździć, a choćby do Miejsca Kłodnickiego… Mam prawo do bezpiecznego korzystania ze wszystkich dróg miejskich, zgodnie z ich przeznaczeniem, najkrótszymi odcinkami, wg własnego uznania, skoro już są!! Dziś czas jest w najwyższej cenie.

    A swoją drogą: ciekawa jestem ile kosztowały platany i łany krzaków róż posadzone przy Al. Jana Pawła II w kędzierzyńskim centrum?! Na ten zbytek pieniądze są, a na podstawowy remont ulic/dróg miejskich nie ma!

Skomentuj