Potrącenie rowerzysty na skrzyżowaniu pod komendą powiatową policji

6

W czwartek około godz. 20.15 na skrzyżowaniu ulicy Wojska Polskiego z ulicą Stalmacha i aleją Lisa doszło do potrącenia mężczyzny jadącego na rowerze szosowym.

Rowerzysta jechał od strony osiedla Azoty, gdy został potrącony przez samochód osobowy kierowany przez kobietę, który wymuszając pierwszeństwo, wyjechał z ulicy Stalmacha. Rowerzysta nie był jednak oświetlony pomimo panującego już mroku.

Jak relacjonują świadkowie, po upadku mężczyzna leżał na drodze do czasu przyjazdu karetki pogotowia. Po udzieleniu mu pierwszej pomocy został zabrany do szpitala. Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci, którzy wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia.

potrącenie rowerzysty aleja lisa

6 KOMENTARZE

  1. A mnie 1,5roku temu (marzec 2014) dokładnie w tym samym miejscu, przed 7-mą rano, potrącił VW Transporter, tylko jechałem w stronę Azot. Było już widno i pomimo tego rower (też szosowy) miałem oświetlony, oklejony wieloma odblaskami, ubrany bylem w kamizelkę odblaskową – i g..wno to dało. Uderzył mnie z taką siłą że przefrunąłem 10 m na drugą stronę ulicy. Mam szczęście że żyję, cud że nie zostałem kaleką… chociaż dolegliwości pozostaną pewnie do końca życia.
    Tam większość kierowców jadąc czy to od piastów czy od szkoły nr. 6 w ogóle nie patrzy, wydaje im się że są na drodze z pierwszeństwem, przecież jadą szeroką aleją… O rondzie pewnie nawet nie ma co marzyć, ale wystarczyłby znak STOP, żeby kierowcy zatrzymywali się i dopiero ruszyli po tym jak się rozejrzą. Teraz dojeżdżając do skrzyżowania 40 km/h patrzą w lewo i w prawo będąc jakieś 20 m przed skrzyżowaniem i po prostu nie widzą nadjeżdżających pojazdów, które maja pierwszeństwo wjeżdżają na skrzyżowanie bez zatrzymania i ze zdziwieniem zauważają je po uderzeniu… Wystarczy sprawdzić statystyki ile tam jest wypadków, niekoniecznie z udziałem rowerzystów. Czy ktoś tam musi zginąć żeby Policja ruszyła d..pę i zaleciła tam postawienie znaku STOP?
    Uprzedzam wypowiedzi uczulonych na cyklistów – droga rowerowa od strony Azotów kończy się przed tym skrzyżowaniem jakieś 30 m. Dalej to tylko atrapa, kompromitacja, odhaczenie statystyk o budowie dróg rowerowych w KK. Kilak miesięcy temu nawet nie była wyasfaltowana na pasie zieleni. Za skrzyżowaniem, w stronę hali sportowej, jest już tylko chodnik ze znakiem informującym że można jeździć rowerem – slalomem miedzy pieszymi… A spróbujcie pojechać od Azot w stronę szóstki. To dopiero jest kombinacja. Poprzedni prezydent przejechał się m.in. na pustych obietnicach składanych rowerzystom. A wyborców na dwóch kółkach w KK jest wyjątkowo dużo! Może nowa Pani Prezydent coś zrobi w tej sprawie. I może w końcu Policja wypełni to do czego jest powołana!
    Jako kierowca apeluję – ignorujcie trójkąt pierwszeństwa, traktujcie go jako STOP i zawsze się tam zatrzymujcie – ja tak robiłem zawsze na tym skrzyżowaniu, niestety sam omal nie zginąłem bo inni tak nie robią.
    A wszytki jeżdżącym tą droga życzę przeżycia podczas pokonywania tego skrzyżowania.

  2. O 20:15 zmroku jeszcze być jeszcze nie mogło bezchmurne niebo, zachód słońca 20:06… no chyba że kierowca i autor artykułu problemy ze wzrokiem mają.

Skomentuj