Potrącenie rowerzysty na Kozielskiej. Pas w kierunku galerii wyłączony z ruchu

12

W czwartek po godz. 12 doszło do potrącenia rowerzysty na ulicy Kozielskiej w Kędzierzynie-Koźlu – przy rondzie Rafała Wojaczka.

Na miejscu jest policja i pogotowie. Pas w kierunku galerii został wyłączony z ruchu. Kierowcy poruszają się objazdem w kierunku ulicy Reja. Poszkodowany rowerzysta – mężczyzna w średnim wieku – został zabrany do szpitala. Policjanci wyjaśniają szczegółowe okoliczności zdarzenia.

12 KOMENTARZE

  1. Jak nie cierpię ul. Kozielskiej do jazdy tak autem, jak i rowerem (fatalne rozwiązania ścieżek rowerowych w ciągu ulicy), to tu widoczność jest doskonała i nic nie tłumaczy sprawcy wypadku.

  2. Wg mnie to powinno działać w obie strony, rowerzysta może i ma pierwszeństwo , ale przed wjazdem na pasy też powinien zachować ostrożność, zasygnalizować ręką jeśli skręca, przyhamować, popatrzeć w lewo i prawo, a nie wjeżdżać na dziko prosto na pasy jak święta krowa, bo co ma zrobić kierowca jeśli rowerzysta jest np na równi z nim , jak ma zahamować gdy ten mu wjeżdża prosto w samochód lub przed samochód ???

    • Co q.. a znaczy może i ma pierwszeństwo? Ma i tyle! Co nie znaczy, że może wjeżdżać pod samochód kierowcy, ktory gada przez komórkę. I powinien sygnalizować! Może policjanci dodatkowo opłacani przez miasto mogliby też ruszyć swoje 4 litery i wysiąść z auta i dopilnować jak jeżdżą rowerzyści i samochodziarze. Ludzie łażą po ścieżkach rowerowych, rowerzyści jeżdżą po chodnikach, przejeżdżają po zebrach a nie przejazdach a policja ma to w d…

      • Piesi i rowerzyści nie mają żadnego pierwszeństwa… Widać, jak się interesujecie.. Raz kiedyś tvn powiedział, że wvhodzi ustawa i wszyscy się podniecili…
        Otóż:
        Art 26. PoRD
        1)Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

        Z tego co mnie nauczyli w szkole czytać ze zrozumieniem, to zdanie wyraźnie mówi nam, że pieszy na pierwszeństwo w momencie kiedy znajduje się na zebrze.
        Jeśli pieszy lub rowerzysta dochodzi/dojeżdża do przejscia to tylko i wyłącznie – pomijając sygnalizację – od dobrej woli kierowcy zależy, czy sobie przejdzie, czy nie..

        Drugą sprawą są rowerzyści… Ciężko wam wyciągnąć rękę przed brutalnym wtargnięciem na przejazd z rzekomym pierwszenstwem? Widać już coraz częściej, że można to zrobić, ale jest jeszcze sporo upartych i nie znających przepisów ludzi..

        A pamiętajcie, że nieznajomość przepisów szkodzi.

  3. Jak czytam nie które posty na fejsie to do chodzę do wniosku że sami mistrzowie kierownicy piszą..a piesi i rowerzyści to terroryści..sam jeżdżę rowerem..i tylko rowerem..nigdy nie ufalem i nie ufam światłom na skrzyzowaniach..a co dopiero na takich ścieżkach rowerowych.. najgorzej jest jak kierowcy wyjeżdżając z podporządkowanej ulicy..i jadą nie patrząc że rowerzyści jeżdżą..nie raz by mi nie stuknęli ale ja staram się być przewidujący.. ogólnie rzecz nazywając Wszystkie strony popełniają błędy..ale wkurza mnie to że to piesi i rowerzyści..są główną przyczyną wypadków..a święci kierowcy..

    • A Ty jesteś miszczu pisowni polskiej. ” nie które” „do chodzę”
      „Ogólnie rzecz nazywając” nie pisz nic więcej. Nie rób sobie sztempu.

  4. Kiedyś, po poprzednim wypadku w tym samym miejscu, pisałem, że będą stale tam wypadki. Wszyscy popełniają błędy, ale to do kierowców oczekuje się nadludzkich działań, przy tak złej organizacji ruchu. A teraz tylko dwa przykłady z dzisiaj. Godz. 6:15, jeszcze ciemno. Od strony centrum gna rowerzysta najpierw po chodniku na Wojska Polskiego koło d. SITCH (tam jest ruch pieszo-rowerowy, więc powinien uważać) – rower bez jakichkolwiek odblasków, świateł, rowerzysta ubrany na ciemno. Potem, dalej pędząc, przejechał drogami rowerowymi, na drugą stronę, przez WP i Al. Lisa w kierunku Azot, oczywiście bez sygnalizacji manewrów. Druga sytuacja chwilę później. Światła na Al. Lisa z JP II, zielone światło dla pojazdów na wprost i w prawo w kierunku Blachowni, nieoświetlony rowerzysta przed ich nosem przejeżdża na czerwonym świetle i po pasach od strony Piastów (tam nie ma drogi rowerowej). Po prostu brak słów.

  5. Tak ? A jak rowerzysta gada przez telefon i se wjeżdża to może gadać i wjeżdżać ? Większość samochodów ma bluetooth połączenie z telefonem i nie gada przez komórkę, tylko przez zestaw głośnomówiący, a rowerzyści nie mogą. Skąd wiesz , czy ten koleś nie gadał przez telefon wjeżdżając na pasy ??? Rowerzyści walą w ślepo jak kamikaze, 1000 razy takie sytuacje widziałem.

  6. Kto pamięta jeszcze starą Kozielską i Jana Pawła ten wie że wtedy rowery jeździły po ulicach a piesi po chodnikach,wypadków z ich udziałem było może 10proc.obecnych ,no ale cóż modernizacja i przebudowa wystarczyły aby ludzie dostali do głowy i zaczęli wariować na przejściach.powodzenia dla samobójców bez wyobraźni

    • Powiem inaczej, nie z perspektywy kierowcy. Ulice ww stały się przyjazne pieszemu i rowerzyście. Problem jest w kierowcach samochodów, którzy przestali być najważniejsi. Tu tkwi temat, na zachodzie ulice wyglądają podobnie i nikt nie marudzi. Mentalność i poszanowanie innego użytkownika ulicy jest wysokie, rower czy przechodzień to dla kierowcy święta krowa.
      Wielokrotnie będąc tam pasażerem obserwowałem kierowców i nawyki oraz umiejętność wychwycenia, że ktoś podchodzi do przejścia dla pieszych. Cieszy mnie nasza młodzież, bo wchodzi pod koła bez skrupułów, starsi maja jeszcze nawyki by się zatrzymać i rozglądać.
      Miną lata, albo nigdy nie nastaną znając polską chamsko-chłopską mentalność, że będzie szacuneczek na drodze…

Skomentuj