Potrącenie na ulicy Wojska Polskiego. Pieszy ukarany mandatem za wtargnięcie na jezdnię

10

Pośpiech niestety nie zawsze popłaca. Boleśnie przekonał się o tym mężczyzna, który swojej nieodpowiedzialności omal nie przypłacił zdrowiem, a nawet życiem. Do zdarzenia doszło w środę 16 lutego w pobliżu skrzyżowania ulic Pionierów i Wojska Polskiego w Kędzierzynie-Koźlu.

Na miejscu interweniowała policja oraz pogotowie ratunkowe. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, mężczyzna nie sprawdzając, czy nadjeżdża samochód, kilkanaście metrów przed przejściem dla pieszych wkroczył na jezdnię, którą poruszał się osobowy volkswagen.

Doszło do potrącenia pieszego przez samochód. Ranny mężczyzna został przetransportowany do szpitala, jednak nie odniósł poważniejszych obrażeń. Funkcjonariusze policji ukarali pieszego mandatem karnym.

10 KOMENTARZE

  1. Może ktoś wyjaśni, od kogo kierowca domagać się może zwrotu kosztów naprawy samochodu? Pieszy zapewne nie miał OC, pozostaje więc pewnie dochodzenie odszkodowania w Sądzie?

    • Od pieszego. Niestety jeżeli dobrowolnie nie zapłaci albo nie miał ubezpieczenia w życiu prywatnym np. w ramach ubezpieczenie domu/mieszkania to sprawa cywilna w sądzie.

    • Popieram. Teraz niech piesi i rowerzyści też pomyślą zanim przejdą, przejadą przez pasy.
      Wystarczy stanąć na rogu apteki (chyba tam jeszcze jest) w kierunku dworca PKP.
      Tam jest TYLKO przejście dla pieszych a rowerzyści sobie przejeżdżają jak przez ścieżkę rowerową.
      Sam jestem kierowcą, rowerzystą i pieszym ale warto pomyśleć niekiedy. Auto w miejscu się nie zatrzyma.
      Takie prawa fizyki.

  2. I to jest właśnie schizofrenia naszego Prawa – gdyby dokładnie to samo zrobił na przejściu karę poniósł by kierowca !

    • Ale czego nie rozumiesz? Obowiązkiem kierowców zbliżających się do przejścia dla pieszych (miejsca uprzywilejowanego dla pieszych, zwłaszcza po ostatnich nowelizacjach) jest zachowanie szczególnej ostrożności (czego bardzo wielu niestety nie robi). W miejscu, w którym doszło do wtargnięcia i potrącenia prawo nie nakłada na kierujących ww. obowiązku, natomiast zakazuje pieszym przechodzenia, więc wszystko zgodnie z prawem i logiką.

  3. Maciej K bzdury gadasz. W sądzie można łatwo się obronić. Jeżeli uszkodzenia byłyby z boku pojazdu a nie centralnie tzn że pieszy wtargnął i nie był jeszcze na pasie do tego swiadkowie a jeżeli są centralnie tzn że na tym przejściu był i już pokonał pewien dystans. Święte krowy uwala sie w sądzie :) spokojnie ;)

Skomentuj

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj