Potrącenie na pasach w Koźlu. Kobieta z urazem głowy zabrana do szpitala

18

W czwartek po godz. 17.30 doszło do wypadku na ulicy 24 Kwietnia w Koźlu. Samochód osobowy potrącił 53-letnią kobietę.

Do wypadku doszło, gdy kobieta przechodziła przez przejście dla pieszych w pobliżu budynku dyrekcji SP ZOZ. Uderzył w nią volkswagen golf. Poszkodowana doznała urazu głowy. Została zabrana do szpitala.

Na miejscu pracują policjanci, którzy szczegółowo ustalają, jak doszło do wypadku.

18 KOMENTARZE

  1. W ostatnich czasach jest w naszym mieście tyle potrąceń że to istny szok a nie wiem jakie światło świeci nad drogą w Koźlu gdzie był wypadek ale jeśli chodzi o Kędzierzyn obwiniał bym nowość na naszych ulicach jakim jest światło LED . Takie jest moje zdanie

    • Druga rzecz to to, że piesi idą na „twardo” pod nadjeżdżające samochody. Przeświadczenie o bezwzględnym pierwszeństwie wywołane przez nieodpowiedzialne artykuły w prasie robi swoje.

  2. Moim zdaniem nie ma znaczenia jaki jest rodzaj oświetlenia ale jak jest dopasowywany do poszczególnych lokalizacji. Mamy przejścia przy głównych dobrze oświetlonych ulicach(np. Kozielska) i takie na ciemnych uliczkach z dużą ilością drzew w pobliżu, gdzie innych źródeł światła jest mniej tym samym ulice ogólnie są mniej oświetlone (np. 1 Maja od strony Stalmacha). Ten sam rodzaj oświetlenia przejść który sprawdza się w innych miejscach nie koniecznie jest odpowiedni do innych, niestety czasem mam wrażenie, że w tym mieście liczy się sztuka, a to czy spełnia swoje zadanie to już mało istotne.

  3. Właśnie tak, też kiedyś o tym pisałem, te światła ledowe są beznadziejne do oświetlenia skrzyżowań, przejść dla pieszych. Jak ledy są oświetleniem na trasie to ok, ale nie w takich newralgicznych miejscach. Sodowe pomarańczowe oświetlenie dawało lepszą widoczność pieszych.

  4. Nie aż tak dawno temu bo jakieś 25-20 lat temu gdy chodziłem do przedszkola i pierwszych klas podstawówki to jak mantra wbijano nam do głowy że przy przechodzeniu przez jezdnię najpierw patrzymy w lewo później w prawo jeszcze raz w lewo i dopiero gdy nic nie jedzie albo auto się zatrzyma to można przechodzić. A dzisiaj każdy włazi bez patrzenia w słuchawkach z telefonem w ręku (oczywiście nie twierdzę że w tym przypadku tak było.) Oczywiście mentalność i zachowania się zmieniły i pewnie 99% kierowców ustępuje pierwszeństwa pieszym ale trzeba pamiętać że tam siedzi tylko człowiek, który może się zagapić, może też pisze smsa, może zasłabł itd. Ileż to czasu stracimy jeśli poczekamy aż auto się zatrzyma, albo sobie przejedzie a my bezpiecznie sobie przejdziemy.

  5. q… może kierowca pisze smsa? a może jedną ręką trzyma telefon a drugą grzebie w spodniach? kierowca zbliżając się do przejścia dla pieszych ma zachować szczególną ostrożność! a czy tam są światła ledowe czy sredowe nie ma znaczenia. a jak się zagapia to niech jeździ miejskim autobusem i tyle! przechodziłem tam tuż po wypadku, zanim jeszcze przyjechała policja i przyznam się, że w pierwszym odruchu miałem ochotę przy… temu durnemu kierowcy. kobieta została potrącona jak już schodziła z jezdni, więc nie ma co pieprzyć o wtargnięciu. durnia powinno się wysłać na powtórny kurs i egzamin z przepisów. w stanach poszedłby za kratki a sędzia w nocy, w piżamie wlepiłby mu za narażenie na utratę życia. ile razy jest wypadek z pieszym to znajduje się komentarz o pieszych ze słuchawkami, z telefonem. tylko jakoś nikt nie pisze, że kierowcy gadają przez komórki i to na skrzyżowaniach. a kochana policja ma to w duuuu

    • I masz w 100% rację. Pewnie u nas tez nie będzie problemu ze wskazaniem winnego i wymierzeni mu kary( może nie tak szybko jak w stanach ale jednak )
      Ale nie chodzi tu o to kto jest winny , bo to jest oczywiste, tylko o to jak przeciwdziałać w przyszłości takim zdarzeniom !!!!
      I tu bezwzględnie kłania się niefrasobliwość miejskiej drogówki która woli łapać na prostym odcinku przekroczenie prędkości niż dobrać się do skóry kierowcą niezachowującym odpowiedniej ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia dla pieszych ( telefony prędkość itp)
      Kolejna sprawa to zarządcy dróg- wystarczy wprowadzić progi zwalniające wysepki, kolorowy asfalt itp
      I na końcu edukacja i nie tylko skierowana do kierowców , bo sprawca najczęściej pójdzie siedzieć albo albo dostanie zawiasy i jeszcze może płacić odszkodowanie do końca życia !!!!( to spora motywacja)
      Ale też zmienić narrację w tłumaczeniu przepisów pieszym i powtarzać jak mantrę że zawsze winny będzie kierowca ALE ŻYCIE I ZDROWIE STRACI PIESZY!!!!!!!
      I wbijać zasady które przekazywano dzieciom dwadzieścia lat temu prawo=lewo, prawo-lewo, prawo-lewo …… Patrz bo od tego zależy Twoje życie

  6. wystarczy, żeby się patrol ustawił jak dzięcioły z żeglugi kończą lekcje i odjeżdżają swoimi lub tatusiowymi autami spod szkoły albo okolicznych ulic, gdzie nota bene żaden nie ma opłaconego miejsca parkingowego. Żabie mózgi na krótkich odcinkach gonią swoje golfy 70-80km/h.

  7. Wczoraj o 14, przy Piastowskiej ( koło billboardu z pryzmatem) młody mężczyzna wjechał na chodnik, jeździł trochę w lewo, w prawo, jeszcze raz w lewo… zaparkował sobie jak na lekcji nauki jazdy. Mnie się udało, odskoczyłam, czekałam kilka minut aż stanął.
    Co będzie następnym razem?

  8. Tak,tak.Te wszystkie potrącenia na przejściach to wina świateł ledowych.
    Podobnie jak w średniowieczu, kiedy krowa mleka nie dawała, winna była czarownica i taką palono na stosie.
    I co.
    Wszystkie heksy odpowiedzialne za brak mleka spalono i jest spokój.
    Wystraczy poszukać takich które odpowiedzialne są widoczność na przejściach oświetlanych ledami, spalić dla przykładu kilka i będzie dobrze.

Skomentuj