Rozmowy o polityce osłodzone kołoczem. Kandydaci Nowoczesnej w Kędzierzynie-Koźlu

4

Beniamin Godyla i Jarosław Grzegorzak, kandydaci partii Nowoczesna w zbliżających się wyborach parlamentarnych, przyjechali dzisiaj do Kędzierzyna-Koźla, aby przedstawić się mieszkańcom napotkanym podczas niedzielnych zakupów w galerii handlowej.

Przy okazji można było przekonać się, jak powinien smakować prawdziwy śląski kołocz. Beniamin Godyla, ubiegający się o mandat senatora, jest prezesem stowarzyszenia producentów tego ciasta, które zarejestrowało je w unijnym rejestrze chronionych oznaczeń geograficznych. Sam Godyla zresztą w kampanii wyborczej reklamuje się hasłem „Bez pracy nie ma kołaczy!”.

– Chcemy przedstawić się mieszkańcom jako kandydaci, na których warto oddać głos w nadchodzących wyborach. A że jest niedziela, dla każdego mamy też po kawałku naszego tradycyjnego kołocza, aby trochę te rozmowy o polityce osłodzić. Bo przede wszystkim mówimy dziś o naszym programie i cieszy nas, że reakcje są pozytywne – mówi Beniamin Godyla.

Galeria handlowa jako miejsce na wyborcze spotkanie została wybrana nieprzypadkowo – kandydaci chcieli dotrzeć także do mieszkańców, którzy z reguły nie biorą udziału w tradycyjnych partyjnych zgromadzeniach.

– W naszym województwie jest nie tylko Opole. Kędzierzyn-Koźle, niestety, jest pomijany przez większość polityków startujących w wyborach, którzy nie mają tu bezpośrednich związków. To duży błąd, ponieważ to miasto o ogromnym potencjale – uważa Jarosław Grzegorzak, „dwójka” na opolskiej liście kandydatów Nowoczesnej do Sejmu.

Zarówno Godyla, jak i Grzegorzak, bardzo cieszą się z niedawnej deklaracji kędzierzyńskiego biznesmena Zenona Maślony, który publicznie przyznał, że w zbliżających wyborach poprze właśnie Nowoczesną.

– Deklaracja Zenona Maślony jest dla mnie bardzo ważna. Podobnie jak on jestem rozczarowany rządami Platformy Obywatelskiej i zgadzam się ze stwierdzeniem, że Nowoczesna to partia, którą mogła być Platforma, gdyby po drodze wiele rzeczy się nie popsuło – stwierdza Godyla.

Pan Zenon Maślona to człowiek sukcesu o dużym autorytecie i skoro on dostrzegł potencjał Nowoczesnej, jest to dla naszego ugrupowania wspaniała rekomendacja, która na pewno nie pozostanie bez znaczenia dla wielu mieszkańców Kędzierzyna-Koźla – dodaje Jarosław Grzegorzak.

4 KOMENTARZE

  1. Słoneczna, miła niedziela w towarzystwie Nowoczesnej. Tak powinna wyglądać kampania wyborcza… przy kawie, smacznym kołoczu i rozmowie z kandydatami. Brawo NOWOCZESNA

  2. Żenada… zastanawia mnie jak ludzie wykształcenia i inteligentni dają się tak łatwo manipulować. Dla dobra Polski z pewnością nie zagłosuję na Petru!

  3. do Zbyszka: To proste. Ci „wykształceni i inteligentni” zawsze uważają się za coś lepszego od tych „innych” i na tym polega cała ich „nowoczesność”. Umiejętna propaganda, skierowana na połechtanie ich „wykształcenia i inteligencji”, tylko ich w tym utwierdza. Szukają oparcia w osobach lokalnie wykreowanych, którzy sprytnie pociągają za sznurki kukiełek. łatwo jest dać się omamić chwytliwymi hasłami, znacznie trudniej jest przyznać się, że kolejny daliśmy się zrobić w balona. Moim idolem nie jest Petru, o ile pamiętam jakiś czas temu startował do sejmu z listy unii wolności. Wtedy mu sie nie udało, przyczaił się, gdzieś tam ekonomował, a teraz wypłynął na powierzchnię jak koło ratunkowe rzucone, komu? przez kogo?

Skomentuj