Policjant po służbie ruszył z pomocą mieszkańcom kamienicy, w której doszło do pożaru

7

Kędzierzyńsko-kozielski policjant w czasie wolnym zauważył pożar mieszkania w budynku wielorodzinnym. Funkcjonariusz natychmiast zareagował. O wszystkim powiadomił dyżurnego policji oraz pomagał przy ewakuacji mieszkańców. Teraz śledczy wyjaśniają co było przyczyną pożaru.

Wczoraj około godzin 19:30 kom. Ireneusz Fedorowicz w czasie wolnym od służby zauważył, że na drugim piętrze budynku wielorodzinnego przy ul. Chrobrego pali się mieszkanie.

Widząc wydobywające się z okna kłęby dymu, funkcjonariusz natychmiast powiadomił o wszystkim dyżurnego kędzierzyńsko-kozielskiej policji, a następnie pomógł mieszkańcom przy ewakuacji oraz sprawdził czy w budynku znajdują się jeszcze osoby potrzebujące pomocy.

Po chwili na miejscu pojawiły się służby ratownicze: policjanci, strażacy oraz pogotowie ratunkowe.

W pożarze nikt  nie ucierpiał. Teraz policjanci ustalają wszystkie okoliczności tego zdarzenia oraz wyjaśniają co było jego przyczyną.

7 KOMENTARZE

  1. Nie pierwsza jego tego typu akcja. W końcu orderu za odwagę od ministra nie dostaje się za darmo. Pozdrowienia i GRATULACJE.

  2. Wszystko fajnie. Bardzo pozytywna historia.
    ale…
    Czy to nie jest ich pracą – pomagać i reagować w takich sytuacjach?
    Pan zrobił po prostu to, co zrobiłoby 90% „normalnych” ludzi (nie policjantów/strażaków/itd.).

    Zawsze mnie ciekawi dlaczego jak to policjant/strażak gdzieś przechodzi, coś zauważy i zareaguje to wtedy sypią się pochwały, media robią artykuły, wszędzie ochy i achy…
    Jak zareaguje „normalny” człowiek to nie ma takiego entuzjazmu – a wg mnie właśnie działania „zwykłych” ludzi zasługują na większą pochwałę.

    Z drugiej strony wydaje mi się, że to jest część pracy (powołania) policjantów.
    Gdy zwykli ludzie wykonują swoją pracę ponad to co normalnie powinni robić, albo wykonują swoje obowiązki nawet w domu, po godzinach pracy to raczej nie mogą liczyć na artykuły w mediach i pochwałę od ministra…

    Oczywiście brawa dla Pana za pomoc!

    • Masz całkowitą rację.
      Kiedyś na tym portalu był artykuł o kędzierzyńskich streetworkerach wywodzących się z formacji SM i Policji. Że poświęcają czas po pracy, że tak pomagają, że ochy i że achy.
      Kiedy napisałem w komentarzu, że owych zajęć nie traktują altruistycznie i za te nadgodziny biorą pieniądze, to mnie komentujący zrugali, że jest to nieistotne. Ważne że pomagają. Prymitywizm myślenia (tamtych komentujących) jest tu bardzo widoczny. Artykuł w swym wydźwięku podsunął im tezę bezinteresownej pracy; nie musieli myśleć. A gdyby im przekazać, że w MZK są kierowcy, którzy po pracy jeżdżą jeszcze przez kilka godzin autobusami i pobierają wynagrodzenie za to, to by powiedzieli, że za darmo tego nie robią.
      Twój komentarz dotyczy trochę innego zachowania, ale takich przykładów można przytaczać z każdego środowiska wiele. A to lekarz udzielił pomocy, a to strażak zauważył gdzieś dym, policjant w jakimś hipermarkecie złapał złodzieja czy inny zawodowiec zrobił coś więcej, niż tylko się gapił.
      Splendory przynależne są jednak głównie policjantom.

  3. Dla niektórych komentujących : ” Po czynach ich poznacie”. A Wy ujadacie: jakie to proste, jakby to każdy zrobił podobnie itp. Najpierw zróbcie coś więcej poza gadaniem, a potem wyrażajcie swoje opinie. A jeśli jesteście mocni tylko w gębie to umiejcie przynajmniej pogratulować komuś odwagi. A ten akurat policjant nie cofa się, gdy jest ryzyko. Może dlatego uratował kilka osób z samochodu zatopionego do góry kołami w Kłodnicy i tego mu nikt nie zabierze. Pa

Skomentuj