Policjanci przerwali rajd pijanego kierowcy. 44-latek wydmuchał prawie cztery promile

5

Wyjątkowym brakiem wyobraźni popisał się 44-latek, którego policjanci zatrzymali dziś po godzinie 10 w Poborszowie (gmina Reńska Wieś). Mężczyzna w stanie kompletnego upojenia wsiadł za kierownicę. Badanie alkomatem wykazało, że miał 3,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Podczas patrolu w Poborszowie uwagę funkcjonariuszy kędzierzyńsko-kozielskiej drogówki przykuł osobowy renault, który poruszał się całą szerokością jezdni. Policjanci zawrócili i zatrzymali auto do kontroli.

– Przypuszczenia funkcjonariuszy potwierdziły się. Badanie alkomatem wykazało, że 44-letni mieszkaniec powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego ma 3,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu – informuje komisarz Magdalena Nakoneczna z Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu.

Funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy mężczyźnie, 44-latek ze swojego czynu będzie tłumaczył się sądzie.

O tym, że nie powinno się wsiadać za kółko po alkoholu, boleśnie przekonał się 27-latek, który około południa dachował w Naczęsławicach. Mężczyzna wydmuchał ponad cztery promile (Czytaj więcej).

5 KOMENTARZE

  1. Jedynie co się ciśnienie ja usta w tej kwestii to to, że kierowca do idiota i skończony kretyn.
    A kary z jazdę pod wpływem dla tego typu cymbałów powinne być stanowczo surowsze.
    Za 4 promile 40 kilometrów tzw.”Ścieżki zdrowia”

  2. To jest właśnie ta słowiańska mentalność, z której niektórzy są – nie wiedzieć czemu – dumni. Za coś takiego powinny być najwyższe kary. Jazda pod wpływem alkoholu to objaw totalnej głupoty.

Pozostaw odpowiedź Kali1 Anuluj odpowiedź