Policja i straż miejska interweniują w sprawie kloszardów, ale to jak walka z wiatrakami

31
Komendant straży miejskiej Aleksy Ptaszyński (z lewej) i komendant policji powiatowej Wiktor Chałupa, nie ukrywają, że możliwości interweniowania wobec osób bezdomnych i nietrzeźwych są ograniczone.

W Kędzierzynie-Koźlu nasila się problem alkoholizmu i bezdomności. Kloszardzi okupują ulice, skwery, żebrzą pod sklepami, niekiedy są napastliwi. Mieszkańcy mają tego dosyć, wzywają policję i straż miejską, ale interwencje nie zawsze są skuteczne lub przynoszą chwilowy efekt.

Nasz niedawny artykuł po zgłoszeniach ze strony czytelników uwolnił emocje nagromadzone wokół problemu alkoholizmu, bezdomności i żebractwa, który jest coraz bardziej widoczny na ulicach Kędzierzyna-Koźla. Pod publikacją pojawiła się lawina komentarzy, w zdecydowanej większości domagających się bardziej stanowczych działań ze strony policji i straży miejskiej.

Więcej: Piją, zaczepiają i śpią na ławkach. Kloszardzi opanowali ulicę Wojska Polskiego

Choć publikacja dotyczyła ulicy Wojska Polskiego, na podstawie waszych komentarzy można by stworzyć całą mapę miejsc opanowanych przez kloszardów. To na przykład „bar pod kleszczem” na osiedlu Piastów, czyli miejsce regularnych libacji na terenie leśnym w pobliżu jednego z supermarketów. O problemie długo dyskutowano również na ostatniej sesji rady miasta z udziałem szefów policji i straży miejskiej.

Las na osiedlu Piastów „bar pod kleszczem”

W zeszłym tygodniu na ulicy Wojska Polskiego mundurowi z obu formacji pojawili się wraz z pracownikami Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Funkcjonariusze spodziewali się się komplikacji i je napotkali. Poza oporem ze strony samych kloszardów, zdarzyło się również, że w obronę wziął ich jeden z mieszkańców, który protestował podczas interwencji wobec mężczyzny śpiącego pod balkonem w okolicy przychodni.

– Gdy podjęliśmy interwencję, od jednego z mieszkańców usłyszeliśmy, że tak naprawdę powinniśmy zostawić tę osobę, bo łamiemy jej prawa, jest wolność i demokracja i jak ktoś chce leżeć pod balkonem, to może sobie leżeć. Takie reakcje mieszkańców na nasze działania wobec osób bezdomnych też się zdarzają (…) Byliśmy również świadkami, gdy jedna z osób, nienagabywana, podeszła do mężczyzn i wręczyła im pieniądze. Problem jest więc skomplikowany i nie sprowadza się tylko do przeganiania przez nas lub policję – opowiadał komendant straży miejskiej Aleksy Ptaszyński.

Radni również zauważyli, że miasto ma coraz większy problem z kloszardami. Pijani mężczyźni okupują na przykład okolice placu Surzyckiego na Pogorzelcu, o czym mówił przewodniczący rady miasta Andrzej Kopeć. Radna Grażyna Radka zwróciła natomiast uwagę na biesiady alkoholowe, które odbywają się na kozielskim targowisku, gdy tylko kupcy zakończą handel.

– Problem narasta. Być może zdarza się, że kogoś oburza interweniowanie wobec osób bezdomnych. Chciałabym jednak zwrócić uwagę na liczbę komentarzy, które pojawiły się pod artykułem w KK24.pl. To jest przeważająca opinia społeczeństwa. Nie może być tak, że jakaś grupa osób, które nie kierują się podstawowymi normami, narzuca innym swoje zachowania i zmusza do ich tolerowania – stwierdziła wiceprzewodnicząca rady miasta Ewa Czubek, domagając się zaostrzenia działań wobec nietrzeźwych okupujących ulice. Mundurowi mają jednak ograniczone pole manewru.

– Jeżeli ktoś spożywa alkohol w miejscu publicznym, możemy zastosować pouczenie, mandat albo wniosek do sądu. Natomiast jeżeli osoba taka jest trzeźwa, nie dysponujemy środkiem prawnym, który pozwalałby przegonić ją w inne miejsce lub zabronić wstępu na ulicę. Działania, które były prowadzone wraz z MOPS polegały zatem głownie na motywowaniu do wyjścia ze stanu bezdomności. Dopiero jeśli taka osoba wyrazi zgodę, może zostać przewieziona do ośrodka. Strażnicy mogą interweniować tylko, jeśli dochodzi do wykroczeń – przyznał komendant Ptaszyński.

Policja natomiast zatrzymuje osoby będące pod wpływem alkoholu do wytrzeźwienia, ale też nie zawsze.

– Możliwe jest to, jeśli stan wynikający z upojenia bezpośrednio zagraża życiu i zdrowiu osoby nietrzeźwej lub innych osób albo gdy osoba taka swoim zachowaniem powoduje zgorszenie. Wówczas takie osoby są zatrzymywane w naszych pomieszczeniach, gdyż na terenie powiatu nie ma izby wytrzeźwień – zaznaczył Wiktor Chałupa, komendant Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu.

Ulica Wojska Polskiego.

W ostatnim czasie, jak przekazał na sesji komendant Chałupa, z rejonu ulicy Wojska Polskiego do wytrzeźwienia zatrzymanych zostało 15 osób, które po upływie 12 godzin zostały zwolnione. Taki pobyt w komendzie to koszt 200 zł, ale opłata nagminnie nie jest regulowana.

– Wszyscy chcielibyśmy, aby tego problemu nie było, ale jako policjanci czy strażnicy miejscy możemy działać wyłącznie w granicach obowiązujących przepisów. Nawet jeśli ktoś jest bardzo nietrzeźwy, ale nie są wypełnione przesłanki, o których mówiłem wcześniej, zatrzymanie takiej osoby może być potraktowane jako bezprawne – konstatował Wiktor Chałupa.

Wraz z pogorszeniem się pogody kloszardzi będą mniej widoczni na ulicach, ale to nie oznacza przecież, że znikną. Problem przeniesie się do pustostanów i na klatki schodowe.

Powstała petycja do władz dotycząca problemu na ulicy Wojska Polskiego, wciąż można się pod nią podpisać: kliknij, aby przejść

31 KOMENTARZE

  1. Ja widzę wyjście,mieszkańcy kędzierzyna się wyprowadzają i zostaną wszyscy którym nie chce się pracować,tylko ciekawe kto utrzyma to miasto? Cyganów też tam dołączcie i będzie nowe miasto na skalę europejską.Szkoda dzieci które od małego uczą się takiego postępowania.

  2. Ten sam problem dotyczy ulic Poniatowskiego oraz Targowej w Koźlu. Przy Lewiatanie od wczesnego rana do późnego wieczora „urzęduje” grupa meneli, którzy – inaczej tego nie można nazwać – drą mordę, używając niecenzuralnego słownictwa oraz spożywają alkohol w żadnym stopniu się z tym nie kryjąc. W ciągu dnia tą ulicą przemieszcza się sporo dzieci, które są narażone na demoralizację ze strony tych osobników. W nocy natomiast na targowisku miejskim patologia z Targowej urządza sobie wrzaski, niedające spać normalnym obywatelom. Najlepsze jest to, że dwie ulice dalej znajduje się komisariat Policji, ale wygląda na to, że nie widzą oni problemu, albo nie chcą widzieć, gdyż problem występuje od kilku lat i służby porządkowe nic w tej sprawie nie robią.

    • Strach tam pojechać, no chyba że darliby się kon-sty-tu-cja, kon-sty-tu-cja, to radiowozy by przyjechały i za zakłócanie spokoju coś by się znalazło.

  3. 1. Sposób:
    Jeśli nie zapłaci mandatu to powinien dostać wyrok. Np 4 tygodnie w areszcie. Bez alkoholu. Po kilku takich wyrokach menele sami się ewakuują.
    2. Sposób:
    Zorganizować im na jakimś zamkniętym terenie (koszary?)
    przytułek z darmowym alkoholem i spaniem. I po problemie.

    • Koszt utrzymania przytułku z alkoholem będzie na pewno mniejszy niż koszt interwencji policji i straży miejskiej. No i teraz są to działania nieskuteczne a przytułek jest skuteczny w 100%.

      • Świetny pomysł Alina, masz u mnie tytuł racjonalizatorki roku. Jak ma być tanio, to zapraszam cię jako wolontariuszkę do takiego przybytku. Będziesz polewała swoim podopiecznym, wycierała ich rzygi i prała osrane majty. Dobrze by było jakbyś przychodziła codziennie i przynosiła ze sobą z 8 jaboli i 2 flaszki 0,7, może być Finlandia. To właśnie tacy ludzie jak ty, w naszym rządzie wesoło uprawiają rozdawnictwo publicznych pieniędzy , m.in. Na 500+ i swoje nagrody. A ciemny lud mówi, że to pieniądze rządowe. Nosz k…….

        • W takiej sytuacji moze sie znalezc kazdy z dnia na dzien. Taki przytulek przydalby sie, warunek jeden – zero alkoholu. Wtedy widac kto potrzebuje pomocy, alkoholizm tez sie leczy – mozna pomoc na rozne sposoby, tylko ta „osoba” z „osranymi majtami” itd jak napisales, musi wyrazic zgode. Co do 500+ to jak pisalam kiedys, cenzura nie przepuscila (bez obelg i wyzwisk -moze zakaz PiS-u;D).
          Kurtyzana wyzej sie ceni… co to jest 500+? rzuci robote jedna z druga, bo rzekomo sie nie oplaca… a teraz sa wrzaski, ze ukraincy robote „te maloplatna” biora. To samo na zachodzie, nie podoba sie? do widzenia i juz Syryjka pracuje (np pomoc kuchenna, dezynfekcja lozek szpitalnych etc)
          Tak sobie „durne owce” kupil PiS. Staruszki mieli miec leki za darmo po 75 roku zycia. Co dostali? krople do oczu na suszenie lez, warte chyba 3 zlocisze. Reszta platne. Teraz sie boja i dorzucaja 3 stowki na tych co im sie „nie oplaca” pracowac. Wrzask sie podniesie jak trzeba bedzie policzyc latka gdzie i ile sie pracowalo, zarabialo -taka bedzie emerytura. Takze jak wyzywasz „osrane majty” to spojrz na siebie, mozesz dostac zawalu na ulicy i tez ktos cie „osranego” oleje. Mialam sasiada cwaniaka ktora mial naiwna zone, wszystko bylo na niego, kredytow nabral. zas jakis czas komornik i zostal bez niczego. Gdzie wegetuje… wiem, miedzy innymi miedzy tymi „osranymi” jak pisales. Gdyby mieszkanie na zone bylo to by cos mial, a tak…chytry 2 razy traci. Jego zonka ma sie dobrze, zmadrzala i doope kopla. Dzisiaj oni jutro ty, nigdy nie wiadomo.

          • Czemuś biedny? Boś głupi. Czemuś głupi? Boś biedny. Każdy jest kowalem swego losu i nie uderzaj tu w jakiś patos, bo te obsrane obszczymury ciężko pracowały na swój zasrany los. Ale jak widać, pasuje im to!

          • ten „patos” jak to nazwales nazywa sie „Zycie”. Jedni sobie zapracowali a inni nie. Wystarczy kop od zycia -depresja-siegniesz po alkohol i sie staczasz. Ja nie mijam obojetnie, wrecz przeciwnie, jak mnie ktos prosi o cos do jedzenia, to biore do sklepu -wozek i jazda kupuj co chcesz, oprocz alkoholu. Widzialam co brali, nawet skromnie bo cos ok. 200zl rachunek byl. Pod „Bar Gorniczy” w Srodmiesciu tez czesto ktos zaczepia -„czy mogliby panstwo mi kupic obiad?” ide tam i place za to co zamowi. I nie sa to „wyzsze polki” tylko zwykle pierogi badz zupa. Jesliby nikt nie pomogl taka dziewczyna siadze miedzy tymi „osranymi” i tez siegnie po alkohol… tak to sie zaczyna.
            Ja pomagam potrzebujacym, ty nie musisz. Pijanych powinni pozbierac z miasta, ale nie obdartusow trzezwych. Kazdy ma swoj powod biedy. Nad Niagara pijaczyna na pijaczynie badz narkomani leza pod murami, nikomu nie wolno ich tknac. Zaobserwowalam jakies 20-30 min i zjawia sie po nich samochod i wywozi. Ale jak… jak osobe ze szkla;) (Nie pod luksusowymi hotelami, tylko w drodze nad Niagare). I tak powinno byc w Europie. W Berlinie na dworcu widziales bezdomnych Polakow? Zatrzesienie i zaden nie chce do Pl.

      • Jola, Matka Teresa to przy tobie nic. Ale nie dam się przekonać, że te żule z WP to biedni ludzie o słabej psychice. To smrodliwe wrzody na tkance niebyt pięknego i bez tego miasta. Masz 2 ręce, nogi- zasuwaj do roboty. Nie masz dowodu osobistego i meldunku i nikt cię nie zatrudni a chcesz pracować? Rzadkie przypadki, ale się zdarzają- to jest temat dla ośrodków opieki. Takie ośrodki są również w naszym województwie. Tylko taki pijaczyna jak to napisałaś, musi chcieć. A nie chce. Jego obsrane prawo do wolności picia. A ty im jeszcze obiady kupujesz, gratuluję naiwności.

        • hmmm.. no coz, racja jest jak pupa, kazdy ma swoja. Obiady nie kupuje „takim” indywiduum, czasami zaladuja koszyk chleb szynka, mleko owoce, konserwy. O obiad prosila nastolatka. Bezdomni raczej nie sa tam mile widziani.
          Matka tereska nie nie nazywaj, bo to bylo zlo wcielone, szczytowala patrzac na cierpiacych ludzi, twierdzac ze Jezus tez cierpial -wszystko jej oddali, ale jak ta zmija sie pochorowala to do USA na leczenie -za miliony oczywiscie. Skad je miala? -wiadomo… na naiwnosci ludzkiej zdobyte. Sorry wierzacy, ale ja sie do papierka z jej wizerunkiem nie pomodle, co najwyzej splune.. Myslenie nie boli i z niecierpliwoscia czekam na ksiazke o tej cwaniaczcze. Poki mafia watykanska sie panoszy to nie bedzie w sprzedazy. Juz czytalam ksiazke i papierzu Polaku, niech go szlag… kogo on zrobil najwazniejszym biskupem w Watykanie. Jak ukrywal pedofilow. Ksiazka na ten temat otrzymala nagrode Pultizera, kto chce to znajdzie tytul.Schodze, bo temat inny sie zacznie.
          Pozdrawiam mimo wszystko.

  4. Moim zdaniem Ciecie Miejscy tak zwana staż miejska powinna stać dwójkami na staży w tych miejscach w których jest problem po osiem godzin w końcu to ich praca,i problem zniknie a jak problem się przeniesie w inne miejsce to cieciow też i tak non stop. Co do Policji oni mają ważniejsze sprawy niż zajmowanie się bezdomnymi.

  5. Takie stanowisko Komendanta Straży Miejskiej to przyzwolenie na takie zachowanie tych osób i jednoczesnie zgoda by jego ludzie nic w temacie nie robili.

  6. Widzę że radni miasta nagle stali się bardzo „aktywni” w wskazywaniu takich miejsc przebywania tych osób. Pewnie chodzili po K-Koźlu przed sesją, aby się na nią „merytorycznie” przygotować. A ja bym chciał aby rada miasta przedstawiła jakiś konkretny plan działania, z MOPS-em, i innymi instytucjami do tego powołanymi, i w końcu coś konkretnego zrobiła aby się w jakimś stopniu pozbyć tego problemu, bo wszyscy wiedzą gdzie takie osoby przebywają, ale jak widać każdy umywa ręce, bo przecież to jest temat śmierdzący … dosłownie, i lepiej tego nie tykać.

  7. W Niemczech w latach siedemdziesiątych ludzie alkoholicy dostawali w magistracie codziennie 5 marek.
    Myślę, że można by to zastosować wobec naszych meneli.

  8. Sami kloszardzi i romowie są w tym mieście. W niedzielę wieczorem godz 18 wybrałem się rowerem na kozielski rynek, było tam z 50 Cyganów i 6 meneli strach tam się poruszać. Dlaczego Cyganie tak chętnie przybywają do tego miasta? Przecież z większości polskich miast wyjeżdżają, a u nas się osiedlaja co ich tutaj tak przyciąga? Bo przecież nie miejsca pracy

    • Myślę, że ładne klomby przy których można siedzieć cały dzień , wysoki poziom różnych imprez kulturalnych ( w tym wiele dla Romów), tolerancja miejscowych. Obietnica rewitalizacji Rynku również nie jest bez znaczenia…

Pozostaw odpowiedź SeaD Anuluj odpowiedź