Podpalacz rzuca zapałkę. Zobacz oczami strażaka, co dzieje się potem. WIDEO Z AKCJI

0

Ledwo zapachniało wiosną, a obudzili się podpalacze suchych traw. Nie pomagają powtarzane co roku apele, że swoim działaniem wyrządzają naturze więcej szkód niż pożytku, zmuszają strażaków do interwencji, a także igrają z życiem swoim i innych. Tylko w ostatnich dniach strażacy z powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego kilkukrotnie zostali zmuszeni do gaszenie celowo wywołanych pożarów na polach i nieużytkach.

Pożary suchych traw tylko z pozoru wydają się niegroźne. Dane straży pożarnej mówią co innego. Tylko w zeszłym roku w tego rodzaju zdarzeniach życie straciło 7 osób, aż 141 zostało rannych. Pożarów na łąkach i nieużytkach naliczono aż 83 tys. To prawie połowa wszystkich pożarów w Polsce! Podpalaczy nie odstraszają wysokie kary – nawet 5 tys. zł grzywny i do 10 lat pozbawienia wolności. Rolnicy przyłapani na wypalaniu muszą się też liczyć z możliwością utraty dopłat bezpośrednich z Unii Europejskiej.

– W zdecydowanej większości pożary na nieużytkach i terenach rolnych są wynikiem celowego podpalenia. Pomimo apeli wskazujących na bezcelowość i szkodliwość takiego postępowania, to plaga, która powtarza się każdego roku – mówi Leszek Morkis z komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kędzierzynie-Koźlu.

Pożary traw są niebezpieczne dla życia i zdrowia ludzi, zwierząt oraz środowiska naturalnego. Zagrażają lasom, domom mieszkalnym i zabudowaniom gospodarczym, bezpowrotnie niszczą faunę i florę. Stwarzają też niebezpieczeństwo dla podróżujących, gdyż dym znacznie ogranicza widoczność, co może doprowadzić do groźnych wypadków i kolizji. Angażują również wiele zastępów ratowniczych, których pomoc może być potrzebna w tym samym czasie w innym miejscu, gdzie naprawdę zagrożone jest życie i zdrowie ludzi – przestrzegają strażacy.

W marcu ruszyła wspólna kampania Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej i Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych „STOP pożarom traw!”.

Tylko w ciągu ostatnich dni strażacy z powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego kilkukrotnie wyjeżdżali do pożarów na polach – zarówno na terenach wiejskich, jak i w mieście. Najwięcej było ich w gminie Polska Cerekiew.

Wideo i zdjęcie dzięki: OSP Większyce

Skomentuj