Podejrzane urządzenie znalezione w ciężarówce. Fałszowało zapisy tachografu

1

Na drodze krajowej nr 40 w Twardawie inspektorzy z oddziału terenowego Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Kędzierzynie-Koźlu zatrzymali do rutynowych czynności kontrolnych pojazd marki Volvo należący do polskiego przewoźnika.

Analiza pobranych danych i sporządzonych wydruków z tachografu oraz przeprowadzone testy wzbudziły uzasadnione podejrzenie, że w pojeździe zostało zmontowane niedozwolone urządzenie zakłócające pracę tachografu. Pojazd skierowano do autoryzowanego serwisu samochodowego celem przeprowadzenia szczegółowych badań, które ostatecznie potwierdziły, że w kontrolowanym pojeździe zamontowane zostało niedozwolone urządzenie przeznaczone do celów fałszowania zapisów w tachografie cyfrowym.

W związku z powyższym wobec przewoźnika wszczęte zostało postępowanie administracyjne zagrożone sankcją 11.000 zł kary pieniężnej.

Źródło: ITD

1 KOMENTARZ

  1. Żałosna jest kara 11000zł. Tylko zachęca do stosowania takich urządzeń. Zatrudnienie dodatkowego kierowcy plus zusy i podatki to podobny koszt miesięcznie dla przedsiębiorcy, więc taniej jest zakłócać dane z tachografu. Przedsiębiorca powinien dodatkowo odpowiadać za stwarzanie potencjalnego zagrożenia na drodze, bo nie wiadomo kiedy kierowca odpoczywał. A kara powinna wynosić minimum 100000, aby zniechęcała do takich przekrętów.

Skomentuj