Pod sklepami zorganizowane kolejki, obowiązują środki ostrożności, jednak nie wszyscy przestrzegają zasad

25

W związku z epidemią wprowadzono ograniczenia w funkcjonowaniu sklepów, których jeszcze kilka tygodni temu nikt nie uznałby za prawdopodobne. Mieszkańcy w większości przestrzegają nowych zasad, ale są też tacy, którzy je łamią – czasem umyślnie, niekiedy z braku wystarczającej świadomości zagrożeń. Ludziom coraz częściej puszczają też nerwy.

Po zaostrzeniu reżimu antywirusowego sklepy spożywcze, apteki i drogerie pozostają otwarte, jednak znacznie ograniczono ich działanie. Na terenie obiektu mogą przebywać maksymalnie 3 osoby na jedną kasę. Wejścia limitują pracownicy. Kolejny klient może wejść dopiero, gdy inny opuści sklep. Przed sklepami gromadzą się więc ludzie, a że obowiązuje także wymóg zachowania co najmniej dwóch metrów dystansu od drugiej osoby, kolejki robią się naprawdę długie. Dodatkowo od godz. 10 do 12 w sklepach mogą przebywać wyłącznie seniorzy powyżej 65. roku życia.

Jak opowiadają mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy, choć na zrobienie zakupów trzeba obecnie poświęcić znacznie więcej czasu ze względu na konieczność odstania swojego w kolejce, zazwyczaj wszystko przebiega sprawnie, a w sklepach nie brakuje towaru. Zdarzają się też jednak konflikty.

Jedna z czytelniczek była świadkiem, jak dwóch młodych mężczyzn próbowało wejść do sklepu w godzinach przeznaczonych dla seniorów i to z pominięciem kolejki. Sytuacja zrobiła się bardzo napięta, dopiero groźba wezwania policji przez ochronę zniechęciła obu panów.

Z innej relacji dowiadujemy się również, że do sprzeczek dochodzi pomiędzy seniorami. Pod jednym ze sklepów na osiedlu Piastów jedna z klientek próbowała przekonać pozostałych oczekujących, że należy jej się pierwszeństwo w związku z rzekomą niepełnosprawnością. Ostatecznie jednak musiała pokornie ustawić się na końcu wężyka.

Inny mieszkaniec zwraca też jednak uwagę na nieprawidłowe przestrzeganie zaleceń przez obsługę. Gdy robił zakupy w jednym ze sklepów mięsnych w Śródmieściu, zauważył, że sprzedawczyni używa tej samej rękawiczki do pakowania mięsa i odliczania pieniędzy. Klient upomniał kasjerkę i apeluje, aby w podobnych sytuacjach również reagować.

Z kolei czytelnik z Koźla poinformował, iż w jednym ze sklepów zastał około 20 osób, mimo że działa w nim jedna kasa.

Już wcześniej zamknięte zostały lokale gastronomiczne, możliwe jest jedynie sprzedaż na wynos, ograniczono też działalność galerii handlowych, teraz w weekendy nie będą działać także duże sklepy budowlane, całkowicie zamknięto zakłady fryzjerskie i kosmetyczne.

Komu nie w smak stanie w długich kolejkach, może udać się na zakupy późnym wieczorem – Biedronka i Lidl w związku z epidemią są teraz otwarte aż do północy.

25 KOMENTARZE

  1. „Z kolei czytelnik z Koźla poinformował, iż w jednym ze sklepów zastał około 20 osób, mimo że działa w nim jedna kasa”.
    Szanowna Redakcji bardzo proszę przekazywać informacje od Mieszkańców uwzględniając obowiązujące prawo, czego raczej wymaga się od mediów. Ilość osób w sklepie zależy od ilosci kas w ogóle ( a NIE tych czynnych) × 3 osoby. W związku z tym w sklepie mogło być 20 osób, bo na przykład jest ogólnie 7 kas, pomimo tego, ze tylko jedna akurat w tym momencie była czynna. Jeżeli było inaczej to uprasza się o precyzję w informacji.

  2. Problem w tym, że mimo iż w sklepach jest kilka kas, to „obsadzone” jest 1-2 więc robi się kolejka i zmniejsza się „płynność” obsługi, a tym samym przepływ klientów. Jakby otwarte było więcej kas, to sklep mógłby kasować jednocześnie większą liczbę klientów i była by większa/szybsza „wymiana” klientów. A tak stoją i czekają aż jedna kasjerka „skasuje” 12 klientów

    • a skąd mają wziąć tych kasjerów? myślisz, że ich się na zapleczu hoduje? przecież połowa kasjerek jest na opiekuńczym. Zaś sklep to nie tylko kasa, bo żeby było co skasować, to ktoś ten towar musi wyciągnąć na półki. Ktoś musi przyjąć dostawy tego towaru itd.

  3. Dopiero się zacznie. Popieprzone (sorry, ale to najłagodniejsze co mi przyszło do głowy) matki, żony i kochanki mężów, synów i kolesi, którzy zjechali z zza granicy (Europa Zach. i nie tylko) łażą po mieście i po sklepach, jakby nigdy nic i są zdziwione, że też podlegają kwarantannie. Gońcie te durne baby, bo nas mogą, nawet bezwiednie pozarażać.

  4. Z tym, że sprzedawczynie używają tej samej rękawiczki do pieczywa/mięsa i później do pieniędzy to jest chleb powszedni wszędzie mam wrażenie…

    • ty se umyj w domu mięso mydłem, a chleb daj do piekarnika żeby wirusa na 3 zdrowaśki wsadzić, a pieniądze księdzu do koszyczka i masz problem z głowy…

  5. Albo taka scenka, jak koleś w Lidlu we wtorek rano zapakował do wózka około 20 chlebów i opróżnił prawie całą gablotę. Nic tylko strzelić po pysku.

  6. Dokładnie tak. To jest 3 na jedną kasę i logiczne że bardziej chodzi o wielkość sklepu buraki! Przecież w metrach nie podadzą. ważne że zmniejszona liczba osób w sklepie że np.w żabce nie będzie tłumów. z drugiej strony gdyby wszystkie kasy były czynne to by płynniej ludzie wchodzili i wychodzili a nie marzli na dworze . tak podsumowując bądźmy wyrozumiali , kasjerki też ludzie i cieszmy się że chcą jeszcze pracować bo bez nich nikt by zakupów nie zrobił !

  7. W Tesco, i pewnie chodzi o ilosc kas co ma związek z wielkością sklepu, czyli dużo kas=duży sklep na którego powierzchni może znajdować się więcej klientow

  8. A po drodze tyle mniejszych sklepów. Ale po co, nudzi mi się w domu, mogę to wyjdę, mam 2 godziny, to sporo czasu, żeby stać w kolejce po jedną paczkę sera i 10 plastrów wędliny, a… i jedno mleko jeszcze wezmę. O zapomniałam bułeczka, ale jedna by się przydała, jutro przyjdę po następną. I tak ‚oni’ Ci emeryci, 6 .00 rano, blokada pod sklepem bo zabraknie, 3 plastry wędliny i cytat …’co mi PANI POLECI’, szynkowa z kurczaka, answer : To poproszę 5 plastrów. Od kiedy kurczak ma szynkę……..

    • Przy takim nastawieniu do otaczającej rzeczywistości to chyba emerytury nie doczekasz, bo złośliwi i wredni żyją krócej nawet bez wirusa z koroną.

  9. Emeryci i cała reszta dajcie żyć i schylcie się po odchody swoich psów. Ile można oglądać te gówna…Chodniki zasrane, zero kultury. Jedna/en chcecie żebym Wam pod oknem narobił? Mogę i zrobię to z dużą satysfakcją jak zauważę,że do cholery nie sprzątacie gówien po swoich „pupilach”. Jak w filmie „Dzień świra”, miał rację. Nie mam ochoty oglądać gówien pod swoim balkonem. Miasto wyposażyło Was w odpowiednie środki to zbierania odchodów po swoich psach.

  10. Jeden znajomy emeryt , wychodzi z domu od poniedzialku do piatku i robi ,, maraton,,.po okolicznych sklepach.Starszy pan chyba nudzi się ,bo jest sam w domu.

  11. A mnie wkurza, że siedzę w domu, ja i moje dzieci, a emeryci łażą, bo im się nudzi. Na moje pytanie do dwóch starszych sąsiadek, czy nie boją się koronawirusa, usłyszałam: na coś trzeba umrzeć. 80-letni sąsiad na propozycję zrobienia zakupów odpowiedział: muszę do ludzi wyjść. Masakra.

    • Wiesz. Pewnie cały czas wszyscy dookoła mają tych starszych ludzie głęboko „gdzieś”… to i teraz oni mają resztę w dokładnie tym samym miejscu.

  12. Wiem od lekarzy że ilość zgonów jest przerażająca, nie bada się tych co zmarli, a nie mieli robionych testów. Lekarzy się zastrasza, to co podają muscie pomnożyć x 10. Jest bardzo źle, mimo że PIS szybko zadziałał (choć i tak się spóźnilł o 2 tygodnie) to najgorsze dopiero przed Wami. Zwolnienia, samobójstwa, depresje, przemoc rodzinna to dopiero przyjdzie.

  13. Telewizja kłamie wcale niejest tak jak pokazują Hiszpania w szpitalach luz wlochy podobnie w UK w szpitalach pusto i na izbach przyjęć brak chorych coś tu śmierdzi ludzie w końcu się wypowiadają na yt i innych niezależnych mediach

  14. Do @Kożlak na czym opierasz swoje zdanie. Podaj linki do tych „ludzie w końcu się wypowiadają na yt i innych niezależnych mediach.”

Skomentuj