Pod asfaltem alei Jana Pawła II krył się bruk Lindenstrasse. Co miasto zrobi z kocimi łbami?

6
Foto: Andrzej Rusiłowicz.

Przebudowa pierwszego odcinka alei Jana Pawła II idzie pełną parą. Po zdarciu przez drogowców asfaltu okazało się, że pod nim znajduje się nawierzchnia z masywnej granitowej kostki brukowej pamiętająca początek ubiegłego stulecia. Granit skrywał także rozebrany fragment ulicy Grunwaldzkiej.

Bruk skrywał także asfalt na ulicy Grunwaldzkiej.
Bruk skrywał także asfalt na ulicy Grunwaldzkiej.

Pierwotnie dzisiejsza aleja Jana Pawła II, w powojennej historii także ulica Karola Świerczewskiego i Józefa Stalina, nazywała się Lindenstrasse, czyli ulica lipowa – od rosnących wzdłuż niej drzew tego gatunku. Zawsze była to główna oś komunikacyjna Kędzierzyna. Nie dziwi więc, że wykonano ją z masywnych granitowych bloczków. To materiał bardzo trwały, ale kosztowny, w drogownictwie współcześnie wykorzystywany z reguły już tylko w obrębie zabytkowych części miast lub w miejscach, gdzie nawierzchnia narażona jest na duże obciążenia.

 

Granit z ulicy Lipowej zachował się w bardzo dobrym stanie. Ulica, a więc i wydobyty kamień, należą do miasta. Aleja Jana Pawła II nie będzie na powrót brukowana. Drogowcy wyłożą na nią nowy asfalt. Co więc stanie się z granitem? Jest go całkiem sporo.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Granitowe bloczki, przynajmniej częściowo, mają zostać zagospodarowane w ramach trwającej obecnie inwestycji.

– Ilość kostki szacujemy na 1000-1100 ton. To cenny surowiec. Zostanie wykorzystana przede wszystkim do budowy i przebudowy zatok autobusowych, m.in. w sąsiedztwie budowanego ronda – zapowiada Jarosław Jurkowski z urzędu miasta.

Niewykluczone, że kostka zostanie wykorzystana także do bardziej stylizowanych aranżacji w obrębie realizowanej obecnie inwestycji.

Trudno powiedzieć, kiedy dokładnie na kocie łby wyłożono asfalt. Na zdjęciu wykonanym prawdopodobnie na początku lat 60. ulica wciąż jest brukowana.

kk

6 KOMENTARZE

  1. Na zdjęciu starej ulicy, budynek po lewej, pod koniec lat siedemdziesiątych XX-tego wieku był bar mleczny i składnica harcerska. Za tym budynkiem była duża hala, w ówczesnym czasie zagospodarowana jako sklep meblowy.

  2. Jak byłem smarkaczem to kocie łby były i pod wiaduktem, regularnie zalewanym po każdym większym deszczu. A także ulica Głowackiego (wtedy jeszcze Bartosza Głowackiego) była wyłożona kocimi łbami. Szkoda tego budynku naprzeciw apteki, był tam bar mleczny, hala sportowo-widowiskowa (mecze, koncerty, zabawy, nawet jasełka). Wystawiono tam model zabudowy Kędzierzyna-Koźla z centrum w Kłodnicy, miały być tramwaje…..

  3. Proponuję aby kostką tą z Lindenstrasse wyłożyć ten tzw. skalniak na Wyspie i będzie miasto mało kłopot z głowy na co najmniej 100 lat.
    Do pracy należało by zatrudnić osadzonych z kozielskiego aresztu oraz bezrobotnych pobierających świadczenie z MOPS. Nadzór nad robotami powinien objąć ogrodnik miejski ing. ………

    • To co ten facet ma zakodowane, że może tylko nadzorować? Myslałem, że ogrodnik to taki gość co kopie grządki, plewi, podlewa, obrabia gracą rabatki…A tymczasem on będzie więźniom apele robił?

  4. No bez przesady. Ten asfalt nie byl wylewany w XIX wieku, zeby nie mozna bylo ustalic daty przebudowy.
    Bar pamietam jeszcze z konca lat 70 wiec to prawie wspolczesnie. Wnetrze bylo jakies takie wykladane niebieska tapicerka z bialymi guzikami.

Skomentuj

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj