Po śmiertelnym przypadku sepsy kozielski sanepid wdrożył dochodzenie epidemiologiczne

4

Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Kędzierzynie-Koźlu wdrożyła dochodzenie epidemiologiczne w związku ze śmiercią 18-letniego mieszkańca miasta. Wszystkie objawy wskazują, że chłopak zmarł z powodu sepsy. Najbliższa rodzina oraz koledzy i koleżanki z klasy chłopaka znaleźli się pod obserwacją lekarską. 

Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej poinformowała, że badanie jak na razie nie potwierdziły wystąpienia sepsy meningokokowej u zmarłego 18-latka, ale zlecono kolejne, bardziej szczegółowe analizy. Ich wyniki powinny być znane do dwóch tygodni. Niezwłocznie po otrzymaniu informacji o podejrzeniu wystąpienia sepsy sanepid zareagował.

– W związku z podejrzeniem wystąpienia sepsy wdrożyliśmy nasze działania, a więc tak zwane dochodzenie epidemiologiczne. Po wczorajszym zgłoszeniu objęliśmy nim najbliższą rodzinę oraz osoby, z którymi chłopak się kontaktował. Na szczęście były ferie zimowe i nie przebywał on w dużym skupisku ludzi. Osoby, które miały z nim bezpośredni kontakt zostały skierowane do lekarza i są pod jego kontrolą. Również jego koledzy i koleżanki ze szkoły dostali skierowanie do lekarza, który podejmie decyzję dotyczącą dalszego postępowania – informuje Małgorzata Kopczyńska, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kędzierzynie-Koźle.

Choroba przenoszona jest przez bakterię dwoinki zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Mowa więc o meningokokach.

– Rozprzestrzeniają się drogą kropelkową, bezpośrednio przez kontakt lub pośrednio przez kontakt z różnego rodzaju narzędziami, sprzętami. Bakteria bytuje w nosogardzieli, jej nosicielami są osoby niechorujące. Gdy organizm jest osłabiony, może dojść do zakażenia innych osób. W przypadku szybkiego rozpoznania zakażenia podawany jest antybiotyk. Sepsa jest o tyle groźna, że bardzo szybko się rozwija, nie zawsze udaje się zareagować odpowiednio wcześnie. Dlatego najlepszą formą ochrony przed nią są szczepienia – opowiada Małgorzata Kopczyńska.

W Polsce szczepienia przeciwko meningokokom grupy B i C nie są obowiązkowe. U dzieci podaje się je najczęściej w drugim i czwartym miesiącu życia, trzecia dawka podawana jest w 13. miesiącu. Szczepienia minimalizują ryzyko wystąpienia sepsy, a w przypadku jej wystąpienia mają wpływ na złagodzenie przebiegu.

W ubiegłym roku na terenie powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego prowadzona była akcja bezpłatnych szczepień przeciw meningokokom. Dzięki środkom pochodzącym z rezerw ministra zdrowia na naszym terenie zaszczepiono 115 dzieci. Na razie nie wiemy, czy w tym roku ponownie znajdą się fundusze na ten cel.

Zdaniem szefowej kozielskiego sanepidu na dzień dzisiejszy nie ma podwyższonego zagrożenia rozprzestrzenienia się sepsy.

4 KOMENTARZE

  1. Strasznie mi przykro z powodu śmierci tego chłopca. Mam córkę w tym samym wieku, chodzi do tej samej szkoły i widzę jak wszyscy są poruszeni tą sytuacją. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca…

  2. No tak! Środowisko podwyższonego ryzyka, młodzież w wieku szkoły średniej, zestresowana, lekceważąca czapki, szaliki i podstawowe zasady higieny osobistej. Doskonałe do szerzenia się wszelkich infekcji, szczególnie drogą kropelkową. Ale to nie prawda, że jest ryzyko zachorowania wszystkich uczniów tej klasy i innych jego znajomych. Zachorować mogą tylko ci, co z jakichś innych powodów mają obniżoną odporność. Uprzejmie proszę nie straszyć niepotrzebnie wszystkich. Natomiast „wziąć pod lupę” tych, którzy mają jakieś przewlekłe dolegliwości… Doraźne szczepienie, po kontakcie z takim mikrobem, może skutkować komplikacjami!

    Współczuję Rodzinie zmarłego.

Skomentuj