Pierwsza porażka Grupy Azoty ZAKSY. Mistrzowie Polski przegrali po pięciosetowym boju. ZDJĘCIA

2

Siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle odnieśli pierwszą porażkę w tegorocznych rozgrywkach PlusLigi. Podopieczni Nikoli Grbicia na własnym parkiecie ulegli ekipie Vervy Warszawy Orlen Paliwa 2:3.

Spotkanie dwóch najlepszych zespołów ubiegłorocznych rozgrywek PlusLigi rozpoczęło się po myśli gospodarzy, którzy od pierwszych wymian osiągnęli niewielką przewagę nad rywalami. Od stanu 11:10 gospodarze wygrali pięć kolejnych wymian i wydawało się, że nie będą mieli większych problemów z wygraniem premierowej odsłony. W końcówce nasz zespół zgubił jednak rytm gry i warszawianie doskoczyli do ZAKSY na dystans jednego oczka (22:21). Pomogła przerwa, o którą poprosił trener Grbić. Po wznowieniu gry mistrzowie Polski wrócili na właściwe tory i zwyciężyli do 22.

W drugiej partii kibice znów oglądali świetne widowisko. Początkowo inicjatywa należała do zespołu z Kędzierzyna-Koźla, ale z biegiem czasu goście zaczęli dochodzić do głosu. Tym razem końcówka należała do gości, którzy dobrze spisywali się na siatce i wykorzystali słabszą grę mistrzów Polski, doprowadzając do remisu (22:25).

Przegrany set zadziałał mobilizująco na zespół trenera Grbicia. Już od pierwszych wymian gospodarze pokazywali sportową złość i dominowali na parkiecie. Po udanej kontrze i ataku Aleksandra Śliwki było już 14:8, a po chwili w ataku pomylił się Igor Grobelny i mistrzowie Polski byli w komfortowej sytuacji. Do końca seta gospodarze mimo prób warszawian utrzymali przewagę i zasłużenie wygrali do 20.

Ambitnie grający goście od początku czwartej partii postawili się mistrzom Polski czego efektem była zacięta gra z obu stron. Przy stanie 12:15 o czas poprosił trener Grbić, ale przerwa nie wniosła nic dobrego do gry naszego zespołu i po chwili goście mieli już sześć oczek przewagi. Dobrze grający wicemistrzowie Polski nie zmarnowali przewagi i wygrali do 18.

Rozpędzeni warszawianie kontynuowali wyśmienitą grę w tie-breaku. Kędzierzynianie przespali początek piątej partii i dali rywalom odskoczyć na dystans czterech punktów. Uważnie grający zespół ze stolicy nie zmarnował prowadzenia i zwyciężył do 11, co dało mu awans na pozycję lidera PlusLigi.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Verva Warszawa Orlen Paliwa 2:3 (25:22, 22:25, 25:20, 18:25, 11:15).

2 KOMENTARZE

  1. Trener przespał mecz. Semeniuk powinien wejść zdecydowanie wcześniej i grać za Parodię, który był cienki jak włos na na nodze pająka. Przynajmniej ma zagrywkę porządną, która była nam potrzebna. Kwolek pokazał co znaczy mocny i odrzucający od siatki serwis. Deroo i Bieniek potrawili kropnąć na zagrywce a teraz cyrk.

Skomentuj