Pewne jest to, że węgiel jest tani, a może być magazynem dodatkowej energii. Felieton Bogdana Tomaszka

31

W czasach, gdy walka z globalnym ociepleniem staje się niemal nową religią, Polska wynegocjowała z europejskimi partnerami warunki transformacji energetycznej, które są wielką szansą rozwoju dla Kędzierzyna-Koźla i naszego regionu.

Unia Europejska dąży do tzw. neutralności klimatycznej i zamierza ją osiągnąć do 2050 roku. Oznacza to ogromne nakłady na zastąpienie konwencjonalnych węglowych elektrowni innymi, „zielonymi” źródłami prądu. Spod tych ustaleń wyłączona została jednak Polska, dzięki twardej i niezwykle skutecznej postawie negocjacyjnej premiera Mateusza Morawieckiego. Do konkluzji ostatniego szczytu UE wpisana została zasada, że Polska, jako jedyny kraj, będzie „w swoim tempie:” dochodziła do neutralności klimatycznej. Zarazem, możemy liczyć na co najmniej 20, a nawet na 30 procent z kwoty stu miliardów euro, jakie w latach 2020 – 2027 Unia wyda na osiąganie celów klimatycznych. Negocjacyjne osiągnięcie premiera Morawieckiego można porównać tylko ze słynnym „rabatem brytyjskim”, wywalczonym przez Margaret Thatcher na szczycie Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej w Fontainebleau w 1984 roku. „Żelazna Dama” zapewniła wtedy swojemu krajowi niższe od innych państw wpłaty do europejskiego budżetu.

Od tego czasu, aż do ostatniego „klimatycznego” szczytu UE, żadne państwo nie otrzymało prawa wyłomu od decyzji rodzących skutki finansowe dla wszystkich członków Unii. Decyzja podjęta w kwestii dochodzenia do neutralności klimatycznej daje Polsce nie tylko więcej czasu na ograniczenie zużycia węgla dla celów energetycznych, ale stanowi zarazem ogromną szansę dla naszej gospodarki, szczególnie zaś dla regionów położonych w sąsiedztwie Śląska.

O ile bowiem dla innych krajów, nie tak zasobnych w „czarne złoto” jak Polska, celem strategicznym jest całkowite odejście od węgla, o tyle dla nas cel ten powinien wyglądać zupełnie inaczej. Chcąc zachować suwerenność energetyczną, bez której trudno mówić o bezpieczeństwie w tym zakresie, powinniśmy inwestować w badania oraz będące ich owocem czyste technologie węglowe. Właśnie na te cele należy przeznaczyć należne Polsce fundusze unijne dedykowane osiągnięciu neutralności klimatycznej.

W tym kontekście można myśleć o szeregu rozwiązań, wśród których dla Kędzierzyna-Koźla i Opolszczyzny kluczowe wydaje się stworzenie planowanej od lat instalacji zgazowania węgla. Projekt jest dyskutowany od końca minionej dekady, lecz dotąd nie wyszedł poza fazę studyjną. Tymczasem mówimy o technologii nowoczesnej i bardzo przyjaznej środowisku, a zarazem znanej na świecie od lat i z powodzeniem stosowanej nie tylko w Europie, lecz także w Azji, np. w Indiach i Chinach. Z dotychczasowych analiz wynika jednoznacznie, że duża i wysokowydajna instalacja zgazowania węgla dla celów energetyki oraz przemysłu chemicznego powinna zostać ulokowana w Kędzierzynie-Koźlu. Dotychczas problemem uniemożliwiającym podjęcie ostateczne decyzji o jej budowie były koszty. Teraz, wobec ustaleń na szczeblu unijnym, o fundusze powinno być zdecydowanie łatwiej. Oznacza to jednak, że i chętnych na budowę takiej instalacji będzie więcej, należy więc zrobić wszystko, by Kędzierzyn-Koźle utrzymał swoją, naturalną dzięki wykonanym już pracom studyjnym, pozycję lidera w tym wyścigu i w pełni ją zdyskontował.

A jeśli już mówimy o węglu i ekologii, to może zamiast zwykłego zgazowania popracować nad zupełnie nowym sposobem podejścia do przerobu węgla wykorzystując  wyjątkowość lokalizacji złóż i tradycje naszej lokalnej chemii. Jednym z innowacyjnych podejść mogłoby być wykorzystanie węgla jako sposobu na magazynowanie energii pochodzącej z odnawialnych źródeł energii np. słonecznej, w postaci pochodnych z węgla łącznie z zagospodarowaniem dwutlenku węgla pochodzącego z jego spalania. Innym  wykorzystaniem węgla może być jego przeróbka do  różnych ciekawych produktów   z wykorzystaniem jądrowego wysokotemperaturowego reaktora typu HTR i VHTR. W mojej ocenie nasze lokalne zakłady należące do Grupy Azoty  wraz z śląskim zapleczem naukowym, kompetencjami w zakresie budowy aparatury specjalnej firm Opolszczyzny i rządowym wsparciem w ciągu najbliższych pięciu lat można by  opracować  nowoczesną technologię przeróbki węgla.

Nie należy też zapominać o konwencjonalnej energetyce węglowej. Dziś wprawdzie następuje w Unii Europejskiej zdecydowany odwrót od tej gałęzi przemysłu, jednak równie ważna jak cele klimatyczne jest konkurencyjność europejskiej gospodarki, a ta w ogromnym stopniu zależy od kosztów produkcji energii. Warto pamiętać, że w Japonii od 2016 roku buduje się dziewięć nowych elektrowni węglowych, a kolejnych trzydzieści pięć. W efekcie udział węgla w energetyce Kraju kwitnącej Wiśni znacząco wzrośnie. Japończycy tłumaczą to krotko, jak sylaby ich języka: bo węgiel jest tani. Tą samą logiką kierują się Chińczycy, którzy inwestują w energetykę węglową. A bez radykalnego ograniczenia udziału Państwa Środka w globalnej emisji dwutlenku węgla (na co żadną miarą się nie zanosi, wręcz przeciwnie) nawet całkowita realizacja najbardziej utopijnych celów Unii Europejskiej w tym zakresie nawet symbolicznie nie wpłynie na globalna sytuacje klimatyczną.

Warto inwestować w czyste technologie węglowe, lecz jeszcze lepiej robić to mając komfort kierowania się zdrowym rozsądkiem, a nie politycznym przymusem. I taki właśnie komfort daje nam „rabat klimatyczny” wynegocjowany przez premiera. Teraz najważniejsze, by jak najpełniej go wykorzystać, sięgając zarazem możliwie najskuteczniej po unijne fundusze przeznaczone na walkę z globalnym ociepleniem.

To, czy rzeczywiście ma ono miejsce, a jeśli tak, to jakie są tego przyczyny owego ocieplenia – wciąż budzi rozliczne spory, choć na Zachodzie są one tłumione brutalnym dyktatem „ideologii ocieplenia”. Nie brak jednak artykułów uznanych naukowców, zwracających uwagę, że dziesięć tysięcy lat temu średnia temperatura na Antarktydzie była o całe siedem stopni Celsjusza wyższa niż obecnie. A to nie obala bynajmniej tezy o globalnym ociepleniu, ale każe z poważną rezerwą spojrzeć na wpływ ludzkości na zjawiska klimatyczne.

Pewne w całym tym sporze wydają się tylko dwie rzeczy: 1. że o środowisko warto dbać, szczególnie, gdy można wydatki na ten szczytny cel sfinansować z unijnych funduszy. 2. że węgiel jest tani, a my mamy go pod dostatkiem, co powinniśmy umiejętnie wykorzystać na rzecz zwiększenia konkurencyjności naszej gospodarki.

Dr Bogdan Tomaszek

31 KOMENTARZE

  1. Te wywody to jakaś sprzeczna z nauką fantasmagoria podszyta lizusowkim referatem. Przecież z powodu tego węgla dusimy się we własnym smrodzie. Podobnie jak Indie i Chiny. Nie ma co… zgadzam się z „Życzliwym”. Doktor odleciał.

  2. Pan B. Tomaszek fizyk, członek łoMaryja PiS popiera niedouctwo i partyjniactwo pisząc takie rzeczy o węglu.
    Tak to się widziało jeszcze za Gomółki, a teraz chodzi o carbon dioxide, dla prezesa dwutlenek węgla.
    Najlepiej niech nie oddycha i nie jeździ do Torunia samochodem, samolotem lata do Brukseli i prezesa!
    Jedno jest celne adsorbować dwutlenek węgla z atmosfery i jak fotosynteza panelami słonecznymi produkować węglowodory, ale chyba tylko dla armii.
    Natomiast w Kołobrzegu lit płynie do Bałtyku i nic.
    Instytuty niedofinansowane, jeszcze trzeba do tego mieć zdrowie, aby naużerać się z PiSiORami na posadach.
    Modlitwa!

  3. Może zobaczył, że każdy z tej trójki niedawno awansowanych na wiceministrów wygadywał wcześniej głupoty, to idąc tym tropem pomyślał: skoro oni mogli, to w ministerstwie węgla też jakieś wiceministerialne biurko dla mnie się znajdzie.

  4. Ludzie, odłączcie tego typa od prądu, nie ważne, zielonego, brunatnego, z krowiego łajna albo ze słowotoku Prezesa jedynej partyi. To są poglądy ramola, strupa i krótkowzrocznego egoisty. Ić pan fhuj.

  5. Benzen Mu zaszkodził…Albo dalej śni… Chyba, że nie ma dzieci, wnuków i jako rządzący egoista nie myśli o Innych ludziach żyjących poza władzą oraz następnych pokoleniach… tylko o sobie i kasie, jaką zbije na populizmie, kiełbasie wyborczej, ciemnocie wyborców, pisowskich mediach, itp…

    • Kazdy o tym paleniu weglem, a polowa ludzi w miescie jak nie wiekszosc, pali zle, najwazniejsza jest edukacja, kominiarz co rok zwija kase i nie edukuje o sposobach palenia, a palac od gory, spalamy bardziej efektywnie, duzo duzo mniej dymu, nie koksujemy wegla, tego wam nie Powie nawet Pani prezydent na corocznych spotkaniach z mieszkancami, dlatego palcie od gory a bedzie czyste powietrze. Wiem, bo tak robie. Pozdrawiam.

  6. Jak można takie głupoty mówić, węgiel to przeszłość, płacimy kupę kasy aby i się tym trujemy. Węgiel jest nierentowny, górnicy to najbardziej znienawidzona grupa zawodowa, wszyscy dopłacamy do ich wysokich wypłat. Wstyd

    • Z tym, że „górnicy to najbardziej znienawidzona grupa zawodowa, wszyscy dopłacamy do ich wysokich wypłat.” to przegięcie. Nie ma to żadnego związku z tematem artykułu. Widać emocje ponoszą. Może @Mieszkam zaproponuje sensowne przejście polskiej gospodarki energetycznej opartej na węglu na nie węglową (nie emisyjną CO2). Sensowną tzn. taką by niezadłużyć kraju jeszcze bardziej na następne kilkadziesiąt lat. Niemcy mający gospodarkę dużo lepszą niż Polska i w dużym stopniu nie opartą na węglu ma z tym problem. Chyba, że mamy chęć wrócić do stanu gospodarki z lat 80 XXw.

  7. Durny artykuł tyle się gadało o grafenie a tu znowu jakiś pan nas chce uświadomić że najlepiej go spalić, no bo jakby w przyszłości ktoś miał wpaść na lepszy pomysł wykorzystania tego pierwiastka jakim jest węgiel, to przecież nie możemy mu dać możliwości rozwoju. Najlepiej ten węgiel zgazować w Gdańsku poco te dalekie transporty do Kędzierzyna Koźla. Bo tam go najwięcej przypływa z Rosji. Zero ambicji ekologicznych.

  8. po IP widać, że ktoś tu bardzo nie lubi p. Tomasza i pod różnymi nickami pluje nawet w święta – czyli jakiś komuch…
    pozdrawiam normalnych Czytelników.

  9. Cyt. „Czysty (…) węgiel” to taki PiSowski oksymoron w rodzaju gorący lòd, prawdomówny premier, piekielny chłód, kryształowy Banaś czy też najlepsze… uczciwy i inteligentny PiSowiec?!?
    Buachachacha… co wyście Tomaszek się w wigilię napadli? Grzybków???

  10. Kolejna manipulacja !? No chyba jest tak pięknie ze zgazowaniem węgla jak tu opisano .. Ani słowa pana T w felietonie o zwiększonej emisji CO2 w trakcie procesu zgazowania! Stąd pewnie żadna instytucja nie sfinansuje takiego, w ocenie UE, nieekologicznego przedsięwzięcia (a magazynowanie i składowanie CO2 nie jest rozwiązaniem) , chciałbym się mylić..

  11. Prawie wszyscy POwyżej nie przeczytali całości artykułu, bo wystarczy im do krytykowania nazwisko autora i tytuł felietonu. A w szkole nie nauczono ich czytania ze zrozumieniem, co udowadniają swoimi komentarzami.
    Zastanówcie się tylko, dlaczego ponoć najlepsza gospodarka w Europie zużywa najwięcej węgla i emituje najwięcej dwutlenku węgla pośród wszystkich krajów UE?! Piszę oczywiście o Niemczech. Jak to zgłębicie, to może i treść felietonu będzie dla was jaśniejsza.

  12. Dla mnie sprawa jest prosta,wystarczy aby dobrej jakości węgiel lub ekogroszek był dotowany,a nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie palił śmieci i inne barachlo schodząc co 15 min do piwnicy gdzieś po każdym otwarciu pieca dym bucha na zewnątrz lub co gorsze dochodzi do zapalenia komina i wielkich strat

  13. Niemcy planują pozyskiwania energii elektrycznej do 2050 roku. Oprócz tego będzie wycinka pradawnej puszczy Hambach po nową kopalnię odkrywkową. Podczas akcji protestacyjnej w jej obronie zginęło 2 ludzi. Ot takie to „ekorealia”.

  14. Widać że większość tu piszących naoglądała się TVN i nasuchała się „mądrości” szwedzkiej nastolatki Grety.
    Bo jak wiadomo nastolatki, najlepiej znają się na ochronie klimatu, dwutlenku węgla, ekologii, itd. Szczególnie te nastolatki są najmądrzejsze, które nie chodzą do szkoły. Co wyjątkowo podoba się różnym niedouczonym głąbom.

  15. :))) Odnośnie pradawnej puszczy Hambach dołączam linki. Proponuję przeczytać artykuły, komentarze pod nimi i przemyśleć nad tzw. ekologią i postrzeganiem gospodarki energetycznej naszych zachodnich sąsiadów Niemców (RFN) :))). Oto tytuły artykułów i linki do nich:”Jak Niemcy niszczyli prastarą puszczę Hambach, bo im przeszkadzała w wydobyciu węgla brunatnego.” http://niewygodne.info.pl/artykul9/04651-Jak-Niemcy-niszczyli-prastary-Las-Hambach.htm ,”Hambach, czyli co wolno Niemcowi” https://24kurier.pl/blogi/janusz-lawrynowicz/hambach-czyli-co-wolno-niemcowi/ , „Niemcy wycinają prastary las pod kopalnię węgla i strzelają do ekologów. W Polsce zakaz wycinki chorych drzew w puszczy, dekarbonizacja i lament z powodu przecinki na Mierzei!” https://swiatrolnika.info/ekologia/5428-niemcy-wycinaja-prastary-pierwotny-las-pod-kopalnie-wegla-i-strzelaja-do-ekologow-w-polsce-zakaz-wycinki-chorych-drzew-w-puszczy-i-dekarbonizacja

  16. Doucz się troszkę te drzewa w puszczy Hambacher First mają co najwyżej 60 lat i po najnowszym postanowieniu sądu najwyższego z lata tego roku puszcza nie zostanie wycięta. Zmień kanał TV bo widocznie oglądasz TV Historia że masz takie przestarzałe wiadomości.

    • @Robert brak odpowiedzi. No cóż, wygląda, że ty powinieneś(-aś) troszeczkę douczyć się. Wypowiada się wtedy, gdy ma pojęcie na temat. Miłego oglądania kina „fantastic.”

Skomentuj