Personel przechodzi testy, trwają prace budowlane. Od poniedziałku szpital wraca do normalności

4
Od lewej dyrektor ds. medycznych szpitala Jacek Mazur i dyrektor Jarosław Kończyło.

Skomplikowana operacja częściowego odkształcania szpitala w Kędzierzynie-Koźlu do stanu sprzed pandemii COVID-19 jest na ostatniej prostej. Personel medyczny, który przez ostatnich kilkanaście dni był oddzielony od pacjentów zakażonych koronawirusem, jest testowany na obecność COVID-19. Równolegle trwają intensywne prace budowlane, których efektem będzie całkowite odseparowanie części zakaźnej od reszty szpitala.

Po trwającej ponad trzy miesiące przerwie szpital jako placówka otwarta dla pacjentów bez koronawirusa wznowi działalność już w poniedziałek, 22 czerwca. Ostatnich kilkanaście dni to czas niezwykle wytężonej pracy. Aby zapewnić pełne bezpieczeństwo pacjentom i personelowi medycznemu, konieczne jest wprowadzenie dużych zmian w funkcjonowaniu lecznicy, która już teraz faktycznie podzielona jest na dwie części. Chorzy na COVID-19 będą przebywać w wydzielonej strefie składającej się z oddziału urazowo-ortopedycznego oraz interny. Prowadzi do niej odrębne wejście na tyłach szpitala, dwie windy będą zatrzymywać się tylko na oddziałach, na których przebywają pacjenci z koronawirusem. Z myślą o nich wydzielono także odrębną salę operacyjną, do której prowadzi tunel przechodzący przez nową część szpitala. Przy pracach budowlanych od kilkunastu dni zaangażowanych jest 20 osób.

Do dyspozycji pacjentów bez koronawirusa będzie większa część szpitala składająca się z 2/3 łóżek szpitalnych w ramach oddziałów: położniczo-ginekologicznego, okulistycznego, chirurgicznego, laryngologicznego, urologicznego, neurologicznego z pododdziałem udarowym oraz anestezjologi i intensywnej terapii. Oddział urazowo-ortopedyczny rozpocznie funkcjonowanie 26 czerwca, natomiast oddział dziecięcy wznowi działalność 29 czerwca. Pracownie tomografii i rezonansu magnetycznego wznowią swoją działalność również 22 czerwca, ale wyłącznie na potrzeby szpitala. Najprawdopodobniej od 6 lipca tomograf i rezonans będą też dostępne dla pacjentów komercyjnych.

– Nocna i świąteczna opieka do 29 czerwca będzie funkcjonowała w budynku przy ulicy Judyma, po tym czasie powróci do głównego szpitala przy ulicy Roosevelta -opowiada dyrektor szpitala Jarosław Kończyło.

Wraz z uruchomieniem 22 czerwca szpitalnego oddziału ratunkowego ze szpitala zniknie punkt ambulatoryjny.

– Pacjenci, którzy będą wymagali wykonania wymazów i testów na obecność wirusa SARS CoV 2, zgodnie z zaleceniami naszego personelu medycznego będą wykonywane na miejscu. Będziemy też pierwszym szpitalem na Opolszczyźnie, który umożliwi porody rodzinne. Partner rodzącej pacjentki będzie miał możliwość poddania się testowi na obecność SARS CoV 2. Wprowadzamy też obligatoryjne badania dla wszystkich pacjentów, którzy będą poddani operacji zaćmy. Z racji tego, że mamy pracownię biologii molekularnej, jesteśmy w stanie przeprowadzić te badania – informuje dyrektor Kończyło.

Wszystkie pomieszczenia szpitalne i ambulanse są na bieżąco dezynfekowane i dekontaminowane. Pacjenci, którzy trafią do szpitala, będą mieli obowiązek bezwzględnego noszenia maseczek i dezynfekowania rąk. Szpital pracuje też nad wdrożeniem nocnych dyżurów w laboratorium, co pozwoli na zwiększenie liczby wykonywanych testów.

Dyrektor ds. medycznych kozielskiego szpitala Jacek Mazur wskazywał, że doświadczenia zdobyte przez naszych lekarzy w czasie funkcjonowania szpitala jako placówki jednoimiennej będzie procentowało w ich dalszej pracy. Nasz szpital jako jedna z niewielu placówek prowadził leczenie osoczem, które w razie konieczności będzie praktykowane, jeśli sytuacja tego będzie wymagała.

– Jesteśmy zadowoleni również z tego powodu, że w trakcie całej kampanii koronawirusowej i działania szpitala jednoimiennego nikt z personelu nie zaraził się koronawirusem w pracy. To dla nas bardzo istotne, bo świadczy o tym, że dopracowaliśmy do ideału wszelkie procedury i nasi pracownicy byli w tej mierze zabezpieczeni -mówił doktor Mazur.

Wszyscy pacjenci szpitala, co do których wystąpi podejrzenie zarażenia koronawirusem, do czasu otrzymania ujemnego wyniku badań będą traktowani jak chorzy. Dla bezpieczeństwa pacjentów i medyków w szpitalu nie będą możliwe odwiedziny chorych.

– Trafiając do naszego szpitala pacjenci będą bezpieczni, nie będzie na nich czyhało jakiekolwiek niebezpieczeństwo koronawirusowe. Wszyscy lekarze, pielęgniarki, jak i personel pomocniczy – zarówno fachowy, jak i salowe, będą miały przerwę w kontakcie z pacjentami zarażonymi koronawirusem i po upływie 12-14 dni będą mieli zrobiony test na koronawirusa. Dopiero po uzyskaniu wyniku ujemnego zostaną dopuszczeni do pracy w szpitalu niezakaźnym – poinformował Jacek Mazur.

Wielu pacjentów czeka na zaplanowane wcześniej zabiegi i wizyty, które z powodu koronawirusa nie doszły do skutku. Pacjenci, którzy mieli zaplanowane przyjęci na 16 marca, planowo mają zostać przyjęci 22 czerwca.

– Oczywiście kolejki będą weryfikowane. Być może część pacjentów będzie wymagała wcześniejszej operacji – taka możliwość istnieje. Część pacjentów zrezygnowała z leczenia, inni skorzystali z możliwości leczenia w innych miejscach, zwalniając tym samym miejsce w kolejce. Pacjenci na bieżąco będą informowani o planowanym terminie przyjęcia do szpitala – dodaje dyrektor szpitala ds. medycznych.

Dla pacjentów, którzy mają zaplanowane zabiegi i operacje w szpitalu, została uruchomiona specjalna infolinia. Dzwoniąc na numer 690 694 999 będzie można uzyskać aktualną informację na temat zaplanowanego zabiegu. Infolinia będzie czynna w dni robocze w godzinach 7.30 – 14.30.

4 KOMENTARZE

  1. Dziękujemy PIS ze sprawne działania. Widać pierwszy raz w Kędzierzynie-Koźlu ogromne poparcie dla obecnego Prezydenta. W życiu nie widziałem tylu plakatów na prywatnych domach. Serce się raduje. Precz z układami !!!

  2. – Jesteśmy zadowoleni również z tego powodu, że w trakcie całej kampanii koronawirusowej i działania szpitala jednoimiennego nikt z personelu nie zaraził się koronawirusem w pracy. ——- Cos Pan klamie, bo w TVN24 jasno bylo powiedziane, ze ta osoba i o ile pamietam kilka innych tez, zarazily sie w szpitalu wlasnie. Wiec gdzie tu logika???? Po co klamac, po co ? Wirus to wirus i kazdy moze sie nim zarazaic, a mowiac takie slowa, daje pan powody do plotek.

Skomentuj