Ospa w szkołach i przedszkolach. Coraz więcej zachorowań w Kędzierzynie-Koźlu

5

Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Kędzierzynie-Koźlu niemal codziennie rejestruje kolejne przypadki osób chorych na ospę w naszym mieście. Najczęściej są to dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, jednak wirus nie oszczędza także dorosłych. Odnotowano również dwa przypadki zachorowań na odrę.

Wirus ospy wietrznej bardzo szybko się rozprzestrzenia, tym bardziej, że osoba zarażona przekazuje wirusa innym, nie wiedząc, że sama jest chora. Okres wylęgania wirusa w ludzkim organizmie to czas od 10 do nawet 21 dni. Najczęściej jednak po 14 dniach pojawiają się pierwsze symptomy choroby, czyli złe samopoczucie, czerwone plamki, które następnie stają się krostkami z płynem surowiczym. Chorobie często towarzyszy gorączka i osłabienie. Rodzice, którzy kontaktowali się z naszą redakcją, opowiadają, że choroba szaleje w przedszkolach i szkołach.

Jak poinformowała Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Kędzierzynie-Koźlu, codziennie odnotowuje się nowe przypadki zachorowań.

– Jest dość dużo zachorowań na ospę w naszym mieście. W listopadzie mieliśmy 32 zgłoszenia lekarzy o zdiagnozowaniu ospy, w grudniu 49, a w styczniu już 59. To całkiem sporo, choć nie odbiega to od corocznych statystyk – informuje Sanepid w Kędzierzynie-Koźlu.

Sezon na przeziębienia i grypy trwa w najlepsze, osłabiony organizm szybko łapie kolejne infekcje, nawet jeśli przeszliśmy ospę w dzieciństwie nie ma gwarancji, że w okresie osłabienia układu odpornościowego nie zachorujemy na półpaśca wywoływanego przez tego samego wirusa co ospa. Niestety ospa może wiązać się z wieloma ciężkimi powikłaniami, dlatego lekarze sugerują zaszczepienie się przeciwko temu wirusowi.

– Na szczęście na chwilę obecną w naszym mieście nie było powikłań związanych z tą chorobą. Większość chorych osób nie była zaszczepiona – przekazał Sanepid.

Jak się dowiedzieliśmy, w listopadzie w naszym mieście pojawiły się również dwa przypadki zachorowania na odrę. Pierwszą osobą z potwierdzoną diagnozą było 15-miesięczne dziecko, które zostało skierowane do szpitala we Wrocławiu. Drugą osoba to Polak mieszkający na Ukrainie. Mężczyzna przyjechał do naszego miasta i właśnie u nas rozwinęła się choroba. Obie osoby nie były szczepione, nie miały również powikłań związanych z chorobą. Od tego czasu nie odnotowana innych zachorowań w Kędzierzynie-Koźlu.

5 KOMENTARZE

  1. Pani Nowicz, odra to choroba w tym kontekscie, a nie rzeka. Wielka litera kłuje w oczy. Nie macie jakiegoś korektora w redachcyji??

  2. Szybko szybko biegnijmy się szczepić :) i jeszcze ta odra kurde co za epidemia !!!!!!!!
    Ale dziś są skojarzone szczepionki 6w1 tak ze i odra i ospa nam nie straszne przy okazji jeszcze na grypkę i co tam chcecie zaszczepimy hahaha :))

  3. „Informuje Sanepid”, „przekazał Sanepid” – czyli, że jak?,kto? Instytucja? Budynek ? Sam telefon zadzwonił ? Miasto cudów: „urząd miasta” tez często informuje. Dziennikarze Kk24 mają interesujących rozmówców…

  4. Cytuję: „…choroba szaleje w przedszkolach i szkołach…” To po co te szczepienia, skoro „szaleje”?! Choć tu mowa tylko o kilkudziesięciu zachorowaniach! Dzieci zaszczepione przecież nie powinny zachorować!! A ci rodzice, którzy nie zgodzili się na szczepienie, świadomie przyjęli na siebie ryzyko choroby swoich dzieci! I po co ta panika? Po to, żeby wciąż nabijać kabzę lobby szczepionkowemu? Odra, „wiatrówka”… Kiedyś się się odchorowywało i… Był święty spokój na całe życie! A dziś na choroby wieku dziecięcego coraz częściej zapadają dorośli. I chorują dużo ciężej niż dzieci. Czyli jednak szczepionki przeciw tym chorobom nie chronią tak, jak ich przechorowanie??!

Skomentuj

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj