Ogólnopolski protest nauczycieli. W Kędzierzynie-Koźlu uczniowie i rodzice nie mają powodów do obaw

3

Od poniedziałku w wybranych miejscowościach na terenie całego kraju nauczyciele przedszkoli masowo przeszli na zwolnienia lekarskie. Pedagodzy żądają tysiąca złotych podwyżki od lutego przyszłego roku.

Dziennik Rzeczpospolita poinformował, że wśród miast, w których miało dojść do protestu, znajduje się Kędzierzyn-Koźle. Informacji tych nie potwierdzają przedstawiciele urzędu miasta, którzy zapewniają, że rodzice przedszkolaków i uczniów szkół podstawowych nie muszą martwić się o swoje pociechy.

– Trzymamy rękę na pulsie i monitorujemy sytuację w naszych przedszkolach i szkołach. Z danych uzyskanych dziś rano wynika, że zachorowalność wśród naszych nauczycieli nie odbiega poziomem od grudnia ubiegłego roku. Nie mamy żadnego zagrożenia, że konieczne będzie zwiększenie godzin na opiekę – informuje Bożena Jankowska, kierownik wydziału oświaty i wychowania w urzędzie miasta.

Protestujący nauczyciele domagają się podwyższenia zarobków – o kwotę tysiąca złotych począwszy od lutego 2019 roku. W ostatnich miesiącach na podobny ruch zdecydowali się policjanci, obecnie trwa protest pracowników sądów, w który włączyli się również pracownicy Sądu Rejonowego w Kędzierzynie-Koźlu.

3 KOMENTARZE

  1. Popieram obiema rękami! Tyle, że protestować należało już dawno i w większej liczbie (tak jak zrobili to policjanci)!
    I niestety niejako mam żal do nauczycieli. Bo ponad 2 lata temu gdy PiS szykował się do likwidacji gimnazjów to pytałem nauczycieli w szkole moich dzieci czy zamierzają protestować. Nie… Bo to nie w ich interesie, bo szkół podstawowych nie likwidują, itd. A gdzie solidarność z tymi, którzy mieli stracić pracę? Wszystkim wam rządy dobrej zmiany odbiją się czkawką.

  2. Do obaw?? Ja jestem wręcz zły, że nie protestowali. Ale tam jest tyle związków, że nie potrafią siè ze sobą dogadać. Panu redaktorowi gratuluję obiektywizmu, ha ha…

Skomentuj