Oddział PKO Banku Polskiego w Koźlu nieczynny do końca tego tygodnia. Pracownicy na kwarantannie

7

W ostatnim czasie z naszą redakcją kontaktują się mieszkańcy, którzy nie mogli załatwić sprawy w kozielskim oddziale PKO Banku Polskiego przy ulicy Łukasiewicza. Placówka pozostaje nieczynna.

– Drugi dzień z rzędu próbowałem załatwić coś w banku, ale jest on zamknięty. Nie wszyscy posługują się internetem, niekiedy osobista wizyta jest konieczna. Na drzwiach znalazłem tylko informację, że oddział jest nieczynny. Pojechałbym do oddziału w Kędzierzynie, ale boję się, że będzie tam kolejka, a przecież jest epidemia – mówi mieszkaniec Koźla.

W tej sprawie skontaktowaliśmy się z biurem rzecznika PKO Banku Polskiego. Okazuje, że odział jest zamknięty z powodu kwarantanny nałożonej na pracowników.

– Ze względu na kwarantannę pracowników, oddział 2 PKO Banku Polskiego w Kędzierzynie-Koźlu do końca tygodnia jest zamknięty. Na drzwiach wejściowych do placówki znajduje się informacja na ten temat, która jest każdego dnia aktualizowana. Planujemy powtórnie otworzyć naszą placówkę w poniedziałek 2 listopada. Cały czas współpracujemy z Sanepidem i realizujemy wszystkie wskazania służb epidemiologicznych – informuje Roman Grzyb z PKO Banku Polskiego.

Jak dodaje, bank zachęca klientów do korzystania z bankowości internetowej i transakcji bezgotówkowych.

7 KOMENTARZE

  1. Dziękuje Panu Redaktorowi. To ja w tej sprawie do Pana dzwoniłem. Widzę ,że Panu przynajmniej odpowiedzieli. Do mnie po dziś dzień żadna odpowiedź od rzecznika PKO BP nie przyszła. Chociaż na to max. miał 24 godziny. No cóż taki jest szacunek do klienta. W samym oddziale też się nie popisali. Dziennie wystawiana kartka z informacją ,że w tym dniu bank nie czynny. Zamiast od razu napisać ,że w tym okresie nie będzie czynny z powodu kwarantanny. Lecz robią z tego tajemnicę. Mogę tylko dodać ,że sporo obywateli nie korzysta z bankomatu. Ludzie potrzebują pieniądze by żyć ,a wszyscy do banku na W. Polskiego by pobrać gotówkę w okienku, to trochę nie poważne i to jeszcze w tej sytuacji.

    • Dlatego z tych, opisanych przez Ciebie powodów, a także uporczywym kilkudniowym blokowaniem możliwości wpłacenie pieniędzy w bankomacie/wpłatomacie, uruchamiam stary dobry sposób. Czyli skarpetę.
      A skarpeta też się przyda, gdy to wszystko pierdyknie, a bank położy łapę na moich pieniądzach.

  2. Dzięki temu artykułowi,część ludzi przestanie po prostu chodzić do tych placówek.Bo się będą bali.I stracą wielu klientów.Ale co to Pana redaktora obchodzi,nie?ważne że coś napisał.Pociągnąłbym do odpowiedzialności.

  3. Od 30 lat mam konta w banku, jak zmieniłem w 2005 na internetowe, do dziś w nim nie byłem. Dobry trend ta likwidacja oddziałów, ach jaka to była dla wielu praca marzeń : bankowość….

Skomentuj