Od wielu lat proszą o remont, póki co na ulicy Nowowiejskiej wciąż ogromne kałuże i błoto

3

Śmiało można powiedzieć, że mieszkańcy Lenartowic mogliby swoją ulicę zamiast samochodem przemierzać pontonem. W deszczowe dni przed ich posesjami tworzą się kilkumetrowe kałuże, które w niektórych miejscach mają nawet 20 centymetrów głębokości. To ich rzeczywistość, z którą walczą już od wielu lat. 

Odnoga ulicy Nowowiejskiej w Lenartowicach to fantastyczne miejsce do dziecięcych harców w gumowcach, ale nie do codziennego życia, a tym bardziej prowadzenia firmy. A właśnie wiele firm ma swoje siedziby na ulicy Nowowiejskiej, w tym hodowla kaczek. Bywają dni, że na drodze musi się pojawić ciężki sprzęt, samochody ciężarowe, jeździ nią traktor. Osoby prywatne mieszkające na tej ulicy boją się o swoje samochody, ci co doświadczyli uszkodzeń pojazdów, wiedzą, z jakimi kosztami wiąże się naprawa podwozia, wymiana uszkodzonych kół.

Można mieszkać na ulicy Nowowiejskiej od lat, a i tak nie zapamięta się każdej dziury czy odstającego kamienia, tym bardziej, że po deszczach wszystko przykryte jest taflą wody.  Jak mówią mieszkańcy, zimą i wiosną jest najgorzej.

Przyjeżdżają ciężarówki do hodowli kaczek i droga jest całkowicie porozjeżdżana, jazda autem osobowym to spore ryzyko, uszkodziłem sobie już trzy opony. Już bywało i tak, że raz na swój koszt przywiozłem parę przyczepek dachówek z rozbiórki starego dachu. To straż miejska zarzuciła mi, że wyrzucam śmieci i kazali mi to sprzątać. Tłumaczyłem, że to jest materiał na utwardzenie drogi. Niewiele zrobiono, by nam pomóc, trzy lata temu nieco utwardzili nawierzchnię, ale proszę zobaczyć, jak ona teraz wygląda. Jedno auto było, nasypali i tyle – mówi mieszkaniec osiedla.

Jak informują mieszkańcy, problem był wielokrotnie zgłaszany w urzędzie miasta przez radę i zarząd osiedla.

To jest jedyny ciąg komunikacyjny ruchu pieszego, który w przypadku złych warunków pogodowych nie pozwala na swobodne przejście tego odcinka drogi ze względu na zalegające błoto i kałuże wody potrafiące utrzymywać się po kilka dni, a nawet tygodni, w zależności od pory roku. Mamy dzieci w wieku szkolnym, przedszkolnym i mniejsze przewożone w wózkach. Jest spory problem, aby wyjść na spacer lub przejechać rowerem – mówi Miłosz Broś-Załęski.

Mieszkańcy zaznaczają również, że do tej pory nie została uregulowana kwestia służebności przejazdu do drogi powiatowej dla nowo wybudowanych domów.

W lutym miałem spotkanie z panią prezydent Sabiną Nowosielską oraz wiceprezydentem Arturem Maruszczakiem, co prawda w nieco innej sprawie, ale został wówczas poruszony problem drogi. Po tym spotkaniu prezydent Maruszczak wraz z urzędnikiem zrobili oględziny i doszli do wniosku, że stan drogi faktycznie jest bardzo zły i należy temu zaradzić. Po rozmowach doszliśmy również do wniosku, że najodpowiedniejszym rozwiązaniem będzie wykonanie krawężników pasa z zastosowaniem odwodnienia powierzchniowego w kierunku pól uprawnych, utwardzenie tłuczniem i położenie warstwy asfaltu. Chciałbym zaznaczyć, że korzystającymi z tej drogi nie są jedynie mieszkańcy, ale także służby komunalne, pracownicy spółki Miejskie Wodociągi i Kanalizacja, rolnicy uprawiający okoliczne pola. Dostawy i odbiory materiałów z firm znajdujących się na naszym terenie odbywają się często za pomocą ciężkich aut i zestawów z cysternami włącznie. W przypadku potrzeby dojazdu służb ratowniczych jak na przykład pogotowie ratunkowe, również jest to utrudnione, gdzie jak wiadomo w takich przypadkach czas dojazdu jest niezwykle istotny – dodaje Miłosz Borś-Załęski.

Urząd miasta ustosunkował się do problemów mieszkańców Lenartowic i zapewnił, że już w przyszłym roku sytuacja powinna się zmienić.

Na wskazanym fragmencie ulicy Nowowiejskiej miasto wybudowało w poprzednich latach oświetlenie uliczne. Zamierzamy również przeprowadzić remont tej części ulicy. W pierwszej kolejności musi powstać jednak projekt techniczny – zadanie to zostało wpisane do projektu budżetu na 2021 rok. Przygotowanie dokumentacji wraz z uzyskaniem niezbędnych uzgodnień i pozwoleń umożliwi planowanie kolejnego etapu, w tym rozpisanie przetargu na te prace – informuje Piotr Pękala, rzecznik prasowy magistratu.

3 KOMENTARZE

Skomentuj