Od tapicera do multimilionera. Piotr Kler opowiadał o historii swojego sukcesu

0

W wieku 13 lat rozpoczął pracę w zakładzie meblarskim, aby po upływie kilku dekad stać się potentatem w branży. Dziś jego meble są znane i cenione niemal w każdym zakątku świata. W ramach obchodów Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości na Opolszczyźnie do Kędzierzyna-Koźla przyjechał wczoraj Piotr Kler.

Historia życia i działalności zawodowej Piotra Klera mogłaby być scenariuszem filmu fabularnego. Urodził się we wsi Kadłub Wolny położonej kilka kilometrów od Dobrodzienia. Piotr oraz dwójka jego braci wychowywali się bez ojca. Gdyby nie pomoc wujka, chłopcy najpewniej trafiliby do domu dziecka.

W rodzinnym domu Klera nie przelewało się. Po skończeniu szkoły podstawowej 13-letni wówczas Piotr rozpoczął pracę w zakładzie tapicerskim Antoniego Aptyki. Tam przez kolejne dziesięć lat uczył się fachu, nierzadko pracując kilkanaście godzin dziennie. Tak hartował się charakter człowieka, o którego działalności wkrótce miało być głośno na całym świecie.

Założyciel firmy Kler SA podczas wtorkowego spotkania w Muzeum PRL poświęcił sporo czasu młodym ludziom, przekonując ich, że każdy z nich może osiągnąć sukces. Kluczem do niego jest wytrwałość oraz ciężka praca. – Nigdy nie wolno się zrażać, jeśli coś nam nie pasuje. Zawsze trzeba maksymalnie zaangażować się w to, co robimy, a nagrodą jest satysfakcja i zadowolenie. Jeśli angażujemy się w swoją pracę, to jest ona dla nas przyjemnością. W przeciwnym razie będziemy wyczekiwać tylko na fajrant bądź nadejście weekendu – mówił Piotr Kler.

Przedsiębiorca w krytycznych słowach odniósł się do postawy wielu młodych ludzi, którzy po ukończeniu szkoły wyjeżdżają szukać szczęścia na Zachodzie. – Dzisiaj młodzież idzie na łatwiznę. Wyjazd na Zachód i zarobki w wysokości tysiąca euro to nie jest rozwiązanie. W Polsce dobry specjalista może zarobić tyle samo, a więcej za te pieniądze kupi – uważa Kler.

Firma Piotra Klera w ciągu kilkudziesięciu lat stała się marką rozpoznawalną na całym świecie. Sam właściciel opowiadał zgromadzonym we wtorek słuchaczom, że jego meble można nabyć na każdym kontynencie poza Australią, a wśród ich odbiorców znajduje się m.in. Władimir Putin.

Biznesmen znany jest również ze swej filantropijnej działalności. Chętnie dzieli się swoim majątkiem, m.in. poprzez fundację, której jest założycielem. Nie dziwi to, jeśli weźmie się pod uwagę, że Kler jest człowiekiem głęboko wierzącym. Opatrzność boska jest według niego jednym z czynników, które pozwoliły mu na osiągnięcie sukcesu. – Jeśli na pierwszym miejscu w naszym życiu jest Pan Bóg, to również w biznesie my jesteśmy we właściwym miejscu – mówił do słuchaczy biznesmen.

Skomentuj