Od 10 lat pomagają dzieciom autystycznym. Niezwykła misja „Małego Księcia”

1

Uczą, mobilizują, rozwijają talenty, ale przede wszystkim pomagają odnaleźć się w zwykłym życiu dzieciom chorym na autyzm. „Mały Książę” to niezwykłe stowarzyszenie, które od 10 lat ciężko pracuje, aby nie tylko edukować, ale stworzyć dzieciom autystycznym namiastkę świata, w którym znajdą spokój i zrozumienie.

Potrzeba stała się motorem napędowym do wypełnienia luki, która pojawiła się w płaszczyźnie pomocy dla dzieci autystycznych. Kiedy Barbara Wawrzynowicz, matka dwójki dzieci autystycznych, została postawiona pod ścianą po kolejnej odmowie pomocy dla swoich pociech, pojawił się niezwykły pomysł, który pomógł wielu rodzinom borykającym się z podobnym problemem.

– Sama mam dwójkę dzieci i w pewnym momencie zaczęto mi odmawiać pomocy, wiec postanowiłam działać i wspólnie z innymi rodzicami założyć stowarzyszenie i w efekcie szkołę. Tym bardziej, że problem nie dotyczył tylko mojej rodziny. Potrzeba była ogromna, bo wcześniej rodzice spotykali się na tzw. „grupie wsparcia” w szkole nr 12 – mówi Barbara Wawrzynowicz, prezes stowarzyszenia.

Efektem było powstanie 1 kwietnia 2009 roku Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół Autystów „Mały Książę”. Początkowo funkcjonowało ono jako część stowarzyszenia w Opolu, później jako odrębna jednostka. Stowarzyszenie zajmuje się dziećmi zmagającymi się z zaburzeniami rozwojowymi i autyzmem.

– Na początku było tylko trzech uczniów, to była szkoła przysposabiająca do pracy. Dzieci uczyły się tam gotowania, majsterkowania wynikającego z programu nauczania. Były to dzieci niepełnosprawne intelektualnie w stopniu znacznym lub umiarkowanym. Z czasem uczniów było coraz więcej, rodzice prosili o utworzenie szkoły podstawowej, następnie gimnazjum, szkoły ponadgimnazjalnej i w ten sposób pojawiło się technikum gastronomiczne. W technikum mogą się kształcić dzieci spełniające normy intelektualne. Pojawiło się również przedszkole specjalistyczne – wymienia Barbara Wawrzynowicz.

Obecnie szkoła uczy 54 osoby i szóstkę dzieci w grupie przedszkolnej. Zadbano również o to, co będzie się działo z podopiecznymi po zakończeniu edukacji w „Małym Księciu”. Stworzono dla nich Dom Dziennego Pobytu. Do tego prowadzone są popołudniowe zajęcia świetlicowe dla dzieci z miasta i jego okolic.

– Staramy się, aby dzieci autystyczne miały u nas kolejne szczeble edukacji. Chcemy, aby miały swoje miejsce w naszej placówce i rodzicie nie zostawali sami kiedy np. dzieci kończą szkołę. Dlatego właśnie powstał DDP. Dążymy do tego, by zapewnić im opiekę i miejsce, w którym będą się dobrze czuły, aby w sytuacji, kiedy my, rodzice odejdziemy z tego świata, oni byli spokojni i bezpieczni – podkreśla prezes.

Szkoła nie tylko uczy, ale również diagnozuje dzieci pod kątem autyzmu. Niestety choroba ta czasem jest niezauważona przez rodziców. Bagatelizowane pierwsze objawy autyzmu opóźniają rehabilitację, pracę nad dzieckiem. Im szybciej osoba chora na autyzm zostanie zdiagnozowana, tym większe szanse na jej lepsze funkcjonowanie w życiu dorosłym.

– Zwracajmy uwagę na zachowanie naszych dzieci. Czy odnajdują się w grupie rówieśniczej, czy ich zachowanie odbiega od większości dzieci w podobnym wieku. Zaniepokoić powinien nas pusty wzrok dziecka, taki nieobecny, niby patrzy na rodzica, ale jego wzrok sięga gdzieś daleko za nim. Czasami nawet zamiłowanie do targania papieru, takiego wręcz fanatycznego, może nas zaalarmować. Gdy dziecko drze kawałek papieru i bacznie przygląda się tej czynności, może to świadczyć, że się stymuluje, co jest częste dla autystów. Wiec przyglądajmy się naszym dzieciom i reagujmy szybko, gdy coś nas zaniepokoi – apeluje prezes stowarzyszenia.

Obecnie w ramach Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół Autystów „Mały Książę” działa :  Niepubliczne Przedszkole Specjalne dla Dzieci z Autyzmem, Niepubliczna Szkoła Podstawowa Specjalna, Niepubliczne Gimnazjum Specjalne, Niepubliczna Szkoła Specjalna Przysposabiająca do Pracy. W systemie pozaszkolnym prowadzona jest Niepubliczna Integracyjna Świetlica Terapeutyczna dla Osób z Autyzmem.

Uczniowie w klasach czują się jak w domu, nie ma dzwonków na przerwę i presji czasu. Dziecko, gdy tylko poczuje się gorzej, ma słabszy dzień, może w trakcie zajęć po prostu się położyć i odpocząć. Materiał jest realizowany kiedy dziecko czuje się lepiej. Przerwy są dłuższe i dzieci mają więcej czasu na posiłki. W szkole dzieci rozwijają się muzycznie, plastycznie, fizycznie i intelektualnie.

– Każdy z naszych podopiecznych jest inny. Jeden boryka się z nadwrażliwością słuchową, inny dotykową. Nieraz bywa tak, że uwrażliwienie jest na jeden bodziec, a znieczulenie na inny. Musimy wtedy bardzo indywidualnie podchodzić do dziecka, aby umiejętnie pomóc mu  w tych problemach. Nasze klasy mają nie więcej niż 3,4 osoby, dzięki temu możemy indywidualnie zająć się dzieckiem. Przekazujemy im wiedzę w taki sposób, aby do nich dotrzeć przez pryzmat dziecka autystycznego. Prowadzimy szkołę dla dzieci gorzej funkcjonujących i jako jedyni w województwie opolskim prowadzimy lekcje dla dzieci w normie intelektualnej. Te dzieci mają realizowany normalny program, lecz w specjalny sposób – dodaje prezes.

Obecnie stowarzyszenie działa w pięciu budynkach na terenie gminy. Do dyspozycji „Małego Księcia” już we wrześniu będzie część w odrestaurowanym budynku przy ulicy Piramowicza. W planach kolejna inwestycja. Gmina przekaże stowarzyszeniu grunt w Sławięcicach. Niestety potrzeby placówki są wciąż ogromne, każde wsparcie jest dla stowarzyszenia bardzo ważne.

– Planujemy tam budowę budynku, w którym stworzymy osobom autystycznym prawdziwą zieloną oazę spokoju. Chcemy tam zrobić m.in.: pralnię ekologiczną, ogród zimowy oraz część wypoczynkowo-rehabilitacyjną. Jest tam duży ogród z drzewami, które bardzo tłumią wszelkie odgłosy samochodów, co stwarza cichy zakątek.  Wartość inwestycji to około 1,5 miliona złotych. Choć niestety ceny w tym roku poszły w górę i wyjdzie to drożej – precyzuje Barbara Warzynowicz.

Szkoła oferuję pomoc nie tylko uczniom, ale rodzinom, opiekunom i specjalistom. Zajmuje się również prowadzeniem rejestru osób z autyzmem oraz banku danych na temat choroby.

1 KOMENTARZ

  1. Bardzo się cieszę,że ta placówka rozwija się, bo potrzeby ogromne.Znakomity personel w większości,powodzenia dla pani prezes.

Skomentuj