Oblężenie spacerowiczów nad jeziorem w Dębowej. Wójt: „Z ciężkim sercem wprowadzam zakaz”

12

Weszły w życie kolejne obostrzenia mające na celu ograniczenie epidemii koronawirusa – po placach zabaw i obiektach sportowych zamknięte zostały także parki. Mieszkańcy tłumnie ruszyli więc poza miasto.

W ostatnich dniach oblężenie przeżywało jezioro w Dębowej. Wójt gminy Reńska Wieś Tomasz Kandziora musiał zareagować.

– Z ciężkim sercem, ale jestem zmuszony wprowadzić zakaz korzystania z terenów rekreacyjnych (ścieżka pieszo-rowerowa, plaże) wokół akwenu Dębowa – przekazał Tomasz Kandziora. – Mam świadomość, że szczególnie w ostatnich tygodniach było to bardzo popularne, i niestety tłoczne, miejsce spacerów. Wiem, że żadne ogrodzenia nie będą przeszkodą dla chcących złamać ten zakaz i dlatego nie będziemy grodzić tego olbrzymiego terenu. Apeluję jednak przede wszystkim o rozsądek i stosowanie się do wprowadzonego zakazu, by nie narażać swego zdrowia i życia, oraz nie narażać się na konsekwencje karne ze strony policji za złamanie tego zakazu.

Obecnie poza domem można poruszać się tylko w pojedynkę i w określonym celu – w drodze na zakupy, do pracy lub lekarza. Policja nakładała już mandaty na osoby nieprzestrzegające reguł.

12 KOMENTARZE

  1. A co z wędkarzami, przecież to w większości samotnicy, od kogo się zarażą? A tym czasem myśliwi zostali wyłączeni spod ograniczeń w przemieszczaniu się po kraju, związanych z epidemią koronawirusa. Mogą nadal polować!

  2. Bardzo dziekuje w imieniu moich kolezanek z jeziora. Wedkarze to wcale nie samotnicy !! Ciagle szukaja naszego towarzystwa,wyciagaja nas na rozmowe!! Wreszcie chwila spokoju.
    podpisano
    karp z Dębowej

  3. Nie wiem jak rządowa telewizja informuje co wolno, a czego nie robić, ale wygląda na to , że w sposób niezrozumiały. Policja powinna jeździć ( tak jak w innych miastach) i podawać po kolei przez megafon nowe przepisy.. Jednego dnia, na krótkim spacerze z psem trafiłam na trzy pozbawione oleju w głowie kobiety. Pies nie choruje, ale może na sierści przenosić korony i przerzucać na drugiego psa.
    Jak tłumaczyć ( na odległość) , bo sporo małych psów biega samopas, że na wspólne zabawy będzie czas kiedy indziej? Każda z pań przeżegnała się i mówiła, że mały piesek chce się pobawić.
    Policja pewnie sprawdza ludzi na kwarantannie. Może jakie wojsko pojeździ trochę po ulicach, bo straż miejska ma jakieś kosmiczne zadania.
    P.S. ktoś zmarł w naszym szpitalu [ i ]

  4. Ręce opadają jak się was czyta… serio wyłączcie tv i włączcie myślenie! Chcecie być znakowani jak bydło dla bezpieczeństwa? Bo do tego to prowadzi… ale wtedy już będzie za późno

Skomentuj