Nie udało się potwierdzić tożsamości dwóch ofiar sobotniego pożaru. Konieczne badania genetyczne

4

Prokuratura Rejonowa w Kędzierzynie-Koźlu prowadzi dochodzenie w sprawie tragicznego pożaru, który miał miejsce w sobotę rano w budynku wielorodzinnym przy ulicy Ligonia w Kędzierzynie-Koźlu.

W wyniku pożaru dachu i poddasza śmierć poniosły trzy osoby – dwóch mężczyzn i kobieta. Zadaniem śledczych jest nie tylko ustalenie okoliczności, w jakich doszło do pożaru, ale również tożsamości zmarłych. Na tę chwilę, znana jest jedynie tożsamość zmarłej kobiety.

– Rodzina zdołała rozpoznać zwłoki kobiety. Jeżeli chodzi o dwóch mężczyzn, którzy zginęli w wyniku pożaru, to mamy przypuszczenie co do ich tożsamości, ale stan zwłok nie pozwala na stuprocentowe potwierdzenie. Ciała wszystkich trzech ofiar pożaru zostaną poddane sekcji zwłok – opowiada prokurator rejonowy Eugeniusz Węgrzyk.

Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że przyczyną pożaru było zaprószenie ognia w pomieszczeniu budynku. Szczegółowe ustalenia w sprawie będzie prowadził biegły z zakresu pożarnictwa.

4 KOMENTARZE

  1. Dla bezdomnych alkoholików powinna być noclegownia przyjmująca również osoby nietrzeźwe.
    Jeśli ci ludzie nie będą mieli od nas takiej pomocy to do takich tragedii będzie niestety dochodziło.
    Tragedią jest ich śmierć ale również tragedią jest los mieszkańców spalonego domu.

    • Mieszkańców spotkało to na co pracowali. Zapewne udawali że nie widzą bezdomnych gnieżdżących się na strychu. Nikt nie pofatygował się strychu zabezpieczyć przed nimi. Albo też świadomie go udostępniali, w swych katolickich serduszkach, tak blisko przecież kościoła mieszkają.

  2. Oni nie mieszkali na strychu, tylko w mieszkaniu na ostatnim piętrze. To byli lokatorzy, przynajmniej któreś z nich a nie bezdomni śpiący po klatkach schodowych. Nie trafiona opinia Polaka-znawcy ma każdy temat.

    • W jednej z relacji na KK24 jest jednak inna informacja.

      Tragiczne wieści napłynęły z ulicy Ligonia, gdzie strażacy gaszą pożar dachu budynku wielorodzinnego. Na poddaszu ratownicy znaleźli trzy nieprzytomne osoby. Mimo reanimacji nie udało się uratować żadnej z ofiar.

Skomentuj