Nad tą inwestycją wisiało fatum, ale wreszcie ją ukończono. Kozielska śluza gotowa

0

Dużo wody musiało upłynąć w Odrze, zanim udało się doprowadzić do końca remont zabytkowej kozielskiej śluzy. W tym roku wreszcie zostanie ona udostępniona wodniakom, a na naszym odcinku rzeki po półtorarocznej blokadzie wróci normalny ruch statków, łodzi i kajaków.

Niegdyś datowana na rok 1830 śluza na kozielskim stopniu wodnym miała dla miasta znaczenie gospodarcze. Obsługiwała głównie ruch barek towarowych. Obok znajdował się posterunek pocztowy, a za przeprawę pobierano opłatę. Obecnie to jedna z najważniejszych atrakcji turystycznych Kędzierzyna-Koźla. Współcześnie w jej komorze zobaczyć można prawie wyłącznie jednostki turystyczne. O ile konstrukcja akurat nie jest remontowana, co, jak pokazują jej najnowsze dzieje, przy niekorzystnych wiatrach może trwać nawet kilkanaście miesięcy.

Rozpoczęty w lipcu 2013 roku remont – i co za tym idzie wyłączenie przeprawy – od początku budził kontrowersje, ponieważ przypadł na środek sezonu żeglugowego. Wodniacy jakoś jednak zacisnęli zęby, bo każdy miał świadomość, że nadwyrężona powodzią w 2010 roku konstrukcja wymaga naprawy i wzmocnienia. Warta wówczas 1,7 mln zł inwestycja miała zakończyć się już pod koniec 2013 roku. Roboty się rozpoczęły, ale nieoczekiwanie już we wrześniu Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach zerwał umowę z wykonawcą prac. Powodem było niedotrzymanie założonego harmonogramu prac. Z dnia na dzień mocno „rozgrzebany” już plac budowy został zostawiony odłogiem.

Jakby tego było mało, Ministerstwo Środowiska, które przeznaczyło fundusze na remont, nie wykluczyło, że mogą one przepaść, jako że nie zostały wykorzystane wraz z końcem roku. To wiązałoby się z zagrożeniem odłożenia dokończenia prac na bliżej nieokreśloną przyszłość. Sprawa wzburzyła nie tylko wodniaków bezpośrednio zainteresowanych korzystaniem z przeprawy. Na interwencję w RZGW, jak i w ministerstwie, zdecydowała się posłanka PO z Kędzierzyna-Koźla Brygida Kolenda-Łabuś. Ostatecznie pieniądze udało się uratować, a RZGW mógł rozpisać kolejny przetarg na dokończenie prac. Tym razem wykonawca sumiennie wywiązał się z umowy. Remont właśnie szczęśliwie dobiegł końca. Inwestycja pochłonęła 1,5 mln zł.

– Oznacza to, że w nadchodzącym sezonie żeglugowym ta turystyczna atrakcja regionu będzie służyć wodniakom – informuje Lidia Hofman, rzecznik RZGW w Gliwicach. – Inwestycja (…)  poprawi bezpieczeństwo na tej drodze wodnej, a także usprawni przeprawę – dodaje.

Zakres remontu był uzgodniony z konserwatorem zabytków. Pogłębiono kanał dopływowy i odpływowy oraz zabezpieczono ceglane mury komory Śluza zmieniła się również wizualnie – na wrotach górnych pojawiło się nowe poszycie. Razem z wrotami dolnymi zostały one zakonserwowane i na nowo uszczelnione. RZGW zapewnia, że po trwających pół roku pracach śluza odzyskała pełną sprawność techniczną i wraz z rozpoczęciem sezonu żeglugowego zostanie ona udostępniona jednostkom pasażerskim.

Foto główne: RZGW Gliwice

Skomentuj