Na ten przejazd rowerzyści wjeżdżają z duszą na ramieniu. Notoryczne wymuszenie pierwszeństwa

51

Kodeks drogowy jasno określa przepisy, niestety wciąż wielu kierowców, jak i rowerzystów, nie stosuje się do nich. Na wyremontowanym odcinku ulicy Grunwaldzkiej na osiedlu Kuźniczka oznakowany przejazd dla rowerzystów jest notorycznie ignorowany przez kierowców i nieraz dochodzi tam do niebezpiecznych sytuacji. Niestety podobnie jest w wielu miejscach w naszym mieście.

Na oznakowanym przejeździe dla rowerzystów kierowcy mają obowiązek ustąpić pierwszeństwa przejazdu, jak się jednak okazuje, nie dla wszystkich jest to oczywiste. Wielu z nich wciąż nie zdaje sobie sprawy z obowiązujących w tej mierze przepisów. Szczególnie wyraźnie widać to na przykład na ulicy Grunwaldzkiej, gdzie od niedawna funkcjonują przejazdy. Tuż przed zakrętem, niedaleko stadionu, znajdują się przejścia dla pieszych oraz przejścia dla pieszych i rowerzystów. Jak się okazuje, kierowcy notorycznie ignorują prawo pierwszeństwa przejazdu dla jednośladów właśnie w tym miejscu.

– Wiele razy przejeżdżam tamtędy z moimi dziećmi, to nie do pomyślenia, jak zachowują się kierowcy. Moja córka sygnalizuje wykonanie manewru, wystawiając rękę, niestety, bardzo często jest to ignorowane. Były sytuacje, że niewiele brakowało i zostałybyśmy potrącone – mówi mieszkanka Śródmieścia.

Niestety zderzenie samochodu z rowerzystą dla tego drugiego przeważnie kończy się bardzo źle. Dlatego policja apeluje o zachowanie zasady ograniczonego zaufania.

– Kierowcy powinni się zapoznawać z aktualnymi przepisami ruchu drogowego, bo one się ciągle zmieniają. Nieznajomość prawa szkodzi, więc nic nie usprawiedliwia niewiedzy. Pamiętajmy również o głównej zasadzie, jaką jest zasada ograniczonego zaufania. To dotyczy zarówno rowerzystów, kierowców samochodów, motocyklistów, jak i pieszych. Rowerzyści muszą również pamiętać o odpowiedniej sygnalizacji zmiany kierunku, włączania się do ruchu, czyli wystawieniu ręki. Pamiętajmy, ostrożność to podstawa – podkreśla Małgorzata Cisowska z Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu.

Arkadiusz Kryś, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg przypomina, że aby przy przejeździe pojawiły się dodatkowe znaki ostrzegawcze, musi wpłynąć wniosek do komisji bezpieczeństwa i organizacji ruchu drogowego.

– Ze względu na bezpieczeństwo rowerzystów oraz przestrzeganie zasad ruchu drogowego jako przewodnicząca rady osiedla Kuźniczka oraz jako radna zobowiązuję się wystosować odpowiednie pismo za pośrednictwem urzędu miasta do zarządcy dróg o konieczności dodatkowego oznakowania wskazanego przejazdu w celu zwiększenia uwagi kierowców na miejsce przeznaczone do zjazdu rowerzystów – mówi Ewa Stogniew, przewodnicząca rady osiedla Kuźniczka.

Przygotowując ten materiał i robiąc zdjęcia opisywanego odcinka drogi, sami mieliśmy okazję zaobserwować, jak wielu kierowców nie zatrzymuje się, aby przepuścić rowerzystę stojącego przed przejazdem. Dziecko prawidłowo sygnalizujące przejazd, nawet po zatrzymaniu się przed nim, nie zostało wielokrotnie przepuszczone przez przejeżdżające samochody. Nie trudno sobie wyobrazić, co by było, gdyby chłopiec zdecydował się na wjazd po prawidłowo wykonanym manewrze. W konfrontacji z samochodem wszystko mogłoby się skończyć tragicznie.

51 KOMENTARZE

  1. Bezpieczniej byłoby gdyby na wszystkich przejściach dla pieszych oraz rowerzystów był jeden wielki próg zwalniający długości przejścia. Kierowcy zawsze musieliby bardzo zwalniać.

    • Oczywiście! Taki próg powinien być także dla rowerzystów by nie mogli z pełną prędkością wjeżdżać na przejazd.Progi dla rowerzystów podniosą bezpieczeństwo. Jeśli nie progi to może szykany uniemożliwiające wjazd rowerem z ogromną prędkością na przejście.

  2. Ten przejazd przynajmniej jest widoczny, prawdziwa rosyjska ruletka jest na przejeździe przez ul. Grunwaldzką tuż przed ul. Miłą jadąc od strony ronda. Drzewa zasłaniają tam praktycznie całkowicie rowerzystę. Brawa dla tego który zaprojektował przejazd w takim miejscu.

  3. Rowerzyści często wjeżdżają na takie przejazdy bez oglądnięcia się, czy nie nadjeżdża samochód. Sami ryzykują życiem i chcą być traktowani jak święte krowy.

    • a nie jest tak, że są tacy kierowcy co wjeżdżają na przejazdy dla rowerów i przejścia dla pieszych tak jakby chcieli wszystkich rozjechać?

      • Nie, oni po prostu jadą! Ciężko nie raz dojrzeć rozpędzonego rowerzystę w szczególności na ul.Kozielskiej kiedy się jedzie od centrum. Trzeba by było mieć skręt głowy sowy aby się obejrzeć czy jedzie rower! Żeby nie było: sam jeżdżę rowerem ale używam mózgu.

  4. A może warto przeczytać przepisy ruchu drogowego? Rowerzysta ma pierwszeństwo na przejeździe dla rowerów a kierowca ma mu ustąpić pierwszeństwa gdy jest on na przejeździe a nie gdy się do niego zbliża.
    Art. 27 ust. 1 pord, Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe.

    Autorze tego artykułu stwierdzenie (Przygotowując ten materiał i robiąc zdjęcia opisywanego odcinka drogi, sami mieliśmy okazję zaobserwować, jak wielu kierowców nie zatrzymuje się, aby przepuścić rowerzystę stojącego przed przejazdem.) powoduję że rowerzysta po przeczytaniu tego może nabrać wiary w przekonanie że przecież on ma pierwszeństwo i problem gotowy bo rowerzysta obecnie według wiedzy większości nie musi znać przepisów ruchu drogowego , bo jak wyrabia dowód to go nikt o to nie pyta. Dodatkowo stwierdzenie (Nie trudno sobie wyobrazić, co by było, gdyby chłopiec zdecydował się na wjazd po prawidłowo wykonanym manewrze) oraz dołączone zdjęcie sugeruję że rowerzysta ma w tej sytuacji bezwzględne pierwszeństwo przed nadjeżdżającym pojazdem.
    Znowu powołam się na art 27 pord. i nie wydaje mi się by rowerzysta zbliżając się do przejazdu miał pierwszeństwo gdyż wystawił rękę,
    Dlatego proponuję zamiast pisać takie rzeczy zająć się sprawą poważniejszą a mianowicie kulturą jazdy zarówno kierujących pojazdami mechanicznymi jak i rowerzystami, bo kierujący mimo braku obowiązku powinien umożliwić przejazd rowerzyście ale tylko w przypadku gdy nie utrudni to jazdy innym pojazdom a nie nagłe hamowanie bo rowerzysta zbliża się do przejazdu i to samo rowerzyści – nie wjeżdżamy na przejazd z pełną prędkością bo pierwszeństwo rowerzysta ma dopiero na przejeździe a nie przed.
    Na zakończenie proponuję zamiast pisać że rowerzysta ma pierwszeństwo gdy się zbliża do przejazdu to zrobić kampanię edukacyjną, zwłaszcza przy okazji pisania takich artykułów ze szczególnym naciskiem na kulturę jazdy, i przypomnienie paru artykułów kodeksu drogowego, i to czasem nawet raz na tydzień, bo artykuły o rowerzystach w Kędzierzynie budzą spore zainteresowanie a przy powstawaniu coraz większej ilości ścieżek uświadomienie, że rowerzysta ma pierwszeństwo jedynie na przejeździe a nie przed nim (poza art 27 pkt.1a) oraz zwracanie uwagi na kulturę jazdy kierowcom może uratować nie jedną osobę od kalectwa lub śmierci.

    • Może jestem wyjątkiem, ale zawsze, ZAWSZE, zanim wjadę na przejazd dla rowerzystów rozglądnę się i zwolnię. Często, by nie zakłócać ruchu celowo bardzo zwalniam, by samochody mogły przejechać bez hamowania. Nie jestem jako rowerzysta świętą krową. Wielu kierowców zwalnia widząc rowerzystę, ale są i tacy, którzy tego nie robią.

    • Brawo . Dodał bym jeszcze że każdy użytkownik drogi posiada odpowiednie uprawnienia do poruszania się po drogach . Czego nie można powiedzieć o rowerzystach którzy wypowiadają się na ten temat . Co do autorki artykułu to błędnie zrozumiała swoje przesłanie. No ale trudno nie zawsze wychodzi.

      • a po czym wnosisz? to prawda ze dorosły nie potrzebuje uprawnień do jazdy rowerem (niestety), ale większość rowerzystów jest też kierowcami. W druga stronę to już to nie działa. Wszyscy natomiast są pieszymi. Przykre jest tylko to że wielu kierowców nie- rowerzystów nie ma pojęcia co z przepisów ruchu drogowego wynika jeżeli chodzi o rowerzystów, a „wypowiadają się na ten temat”.

  5. Owszem, wielu kierowców ignoruje ścieżki rowerowe, ale rowerzyści nie są święci.. Ja skrecając w jakąkolwiek stronę musze to sygnalizować kierunkowskazem.. A rowerzyści pakują się pod koła bezmyślnie, bo przepis mówi, że mają pierwszeństwo.. Oni mogą też grzecznościowo wystawić rękę kiedy mają zaamiar wjechać mi pod koła.. Mi grozi za to 200zł i punkty, a im odszkodowanie.. To gdzie tu jakaś sprawiedliwość?

    • no nie grzecznościowo. jeżeli rowerzysta jedzie ścieżką wzdłuż drogi i chce skorzystać z przejazdu to skręca i musi to zasygnalizować. Inna rzecz że jak nie masz rejestratora jazdy to jak wjedziesz w rowerzystę na przejeździe to nie udowodnisz że nie sygnalizował i będzie Twoja wina. Więc lepiej uważać i zakładać że na przejazd wjedzie. Tak samo rowerzysta pomimo że ma pierwszeństwo powinien się upewnić że kierowca pierwszeństwa mu ustąpi, bo to żadna pociecha że wina kierowcy jak inwalidą zostanie nawet rentę od kierowcy dożywotnią będzie miał. Zasada ograniczonego zaufania – dotyczy wszystkich, je ważne samochód, rower czy pieszy.

  6. Zgadzam sie z uczestnikiem ruchu. Znaki informujace sa tez przed pasami, ze bedzie przejscie dla pieszych.
    Wtedy noga z gazu, a nie bo drzewa zaslaniaja. Zwolnic ma samochod dojezdzajac do pasow, bo zaraz beda.
    Nie ma, ze zakret i nie widac. Tym bardziej czujny musi byc kierowca, nie rowerzysta.
    Mnie sie zdarzyl incydencik i zaluje, ze mialam wylaczona kamerke. Przed przejsciem dla pieszych na Piastach zatrzymalam sie aby przepuscic ojca z moze dwuletnim synkiem. Idiota za mna miast sie zatrzymac to wyminol mnie i by uderzyl w tych pieszych! Malo brakowalo, malo! Kultura jazdy jest nadal masakryczna. Jemu sie spieszy i koniec! Od tego momentu zanim zapale auto, wlanczam kamerke. Drzewa zaslaniaja? a co szybciorem sie lepiej jedzie? nie tak dawno byl krzyk, ze beton w miescie nie zielen. Samochod ma jechac tak, by w razie czego wymachowac NA PEWNO. Wystarczy pies, kot na drodze. To nie jest autostrada by testowac ile i jak auto da rade. Zeby to jeszcze mercedes wymijal mnie na pasach…. gdzie tam Skoda..
    Chyba chcial sie dowartosciowac i ty mi z…. spierniczaj, ja mam lepsze auto! Inaczej tego nie rozumuje.

  7. Zgadzam się z „Jolą”,to przejście dla pieszych i droga rowerowa (Miła z Grunwaldzką)jest dobrze oznaczona tylko kierowca NIE powinien wjeżdzać na pasy dla pieszych tylko zatrzymać przed przejściem,a widoczność tam jest dobra,jako kierowca nie mam problemu z zatrzymaniem przed przejściem a jeżdzę tą drogą kilkanaście razy w ciągu dnia.A „słynnego”drzewa o którym piszą trolle,NIE MA!

  8. Drogówki w K-K w ogóle nie widać, powinni zrobić akcje, ale nie taką 1-dniową tylko regularnie patrole przy takich przejściach i walić mandaty bez litości.

  9. Monitoring zainstalowac, oczywiscie informacja, ze przejscie dla pieszych monitorowane -bylaby kulturka.
    Wylapali by tych co wymuszaja pieszym pierwszenstwo. Zaplaciliby kilka razy, to by sie pozniej pilnowali.
    Czesto gesto widze grupke ludzi czekajacych przed pasami, malo kto sie zatrzyma. Samej tez przyszlo mi czekac. Brak kultury i nauki, ze pieszy MA PIERWSZENSTWO. Piesi stoja i mokna – kierowcy na leb nie kapie i wiatr parasola nie wyrywa. Inaczej – pieszy smazy sie na patelni (przeciez drzewa zaslaniaja krolom szos pasy) i czeka na „uprzejmosc” ktoregos kierowcy. Ja jak widze pieszego ktory szykuje sie do przejscia na pasach, zatrzymuje sie -z tylu ryk klaksona czesto gesto i inwektywy przypuszczam. Co mnie cieszy niezmiernie. Niech mi sprobuje wjechac w tylek -pieszy swiadkiem;) Nieraz widze starowinka czeka i czeka…
    Pasy na Pogorzelcu….powinna tam byc sygnalizacja swietlna. Bo to co jest teraz to dla kulturalnych kierowcow. Niestety takich niewiele, kultury w ruchu ladowym za malo. ” a moze zdaze” – na ryzyko wali, to nic, ze kobieta z dwojka dzieci w aucie pierwszenstwo miala, ale auto lepszej marki miala niz kierowca wymuszajacy pierwszenstwo:( no i odwieczne: „baba za kierownica!”

    • Jolu …Proszę się najpierw zapoznać z obowiązującymi przepisami A potem pisać głupoty .Bo nawet dziecko w przedszkolu wie jak się zachować przed pasami dla pieszych.

      • Mieszkancu, oczywiscie, ze dziecko wie jak i piesi – zatrzymac sie i rozejrzec, szkoda ze kierowca nie zwolni i sie nie rozejrzy czy ktos z pieszych chce przejsc przez pasy;)
        Rowerzysty obowiazkiem jest zejsc z roweru na pasach, nie wolno mu jechac. Szkoda, ze jak sie zbije „kupka” pieszych czekajacych na laskawosc kierowcy czy PRZEPUSCI.
        Jak jeden pieszy to nawet nie zwalniaja. Nie wszyscy, ale wiekszosc. Dlatego napisalam jak mi sie trafi przed pasami pieszy -gdzie nie ma sygnalizacji, to zatrzymuje sie, co za mna… roznie, jeden ominol mnie i przejachalby ludzi, inny trabi wsciekle. Aczkolwiek kazdy kierowca auta musi byc w gotowosci hamowania na JUZ w terenie gdzie sa PASY szczegolnie. Czesto gesto zdazalo mi sie stac na pasach i tylko czekac na kulturalnego kierowce -slychac jak silnik ryczy i ani mysli zwolnic, tym bardziej sie zatrzymac. Za miedza nigdy mi sie nie zdazylo stac, podchodze do pasow -nadjezdzajace auto zwalnia i kierowca pokazuje gestem, ze mam isc. Oczywiscie kiwam swoja makowka „dziekuje”;) choc nie nalezy sie podziekowanie, bo pasy nalezaly do mnie. po prostu takie sa przepisy. Zaskakujaca kultura jazdy tam i dlatego z zaskoczenia dziekuje -szok normalnie dla mnie. Sama jedna i tylko blisko pasow z zamiarem przejscia i juz pierwsze auto mnie „przepuszcza”. U nas to sie stoi czy leje i zimno czekajac na kulture na 4ch kolkach kilka minut.
        Widzisz zblizajaca sie piesza osobe do pasow – zwolnij, moze ma zamiar przejsc.
        Rowerzysta rowniez MUSI zejsc z roweru jesli wybiera sie na pasy. KROPKA. Wiem, ze sobie przejezdzaja przez zebre, wiem.

      • Miejmy nadzieję, że jolka gdy już zapozna się z przepisami nie będzie pisać idiotyzmów. Chociaż. Nie wiadomo. Bo tam. Nad rzeką św. Wawrzyńca zapewne inne przepisy mają.

  10. W pełni się zgadzam, ale sama Policja ma problemy w interpretowaniu tego przepisu. art 27 k.d jasno określa,że rowerzysta ma pierwszeństwo wtedy , gdy znajduje się na przejeździe, jedynie ma pierwszeństwo gdy samochód przecina ścieżkę rowerową, po której porusza się rowerzysta art. 27 1a kd. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić. Tak więc rowerzyści sami zapoznajcie sie z przepisami, ani na hura na przejazd rowerowy, a tak dla rozsądku – kto wyjdzie cały z takiego wypadku? kierowca samochodu czy rowerzysta. Chyba lepiej sie zatrzymać i przeżyć…

    • do licha! jak policjanci mają problem z czytaniem przepisów ze zrozumieniem, to znaczy, że albo przepisy są do d… albo policjanci niezbyt rozgarnięci. przepis powinien stanowić jednoznacznie, a nie jak to, to tak.. chyba, że…. tak konstruują przepisy nasi ustawodawcy, łącznie z posłami, senatorami, prezydentem po wyższych studiach prawniczych. i niech jeszcze policja weźmie się do solidnej roboty a nie przepala benzynę.

  11. Zwracam honor. Co racja to racja kultury brakuje ale do szewskiej ….. doprowadzają mnie rowerzyści którzy jeżdżą po szosie mając obok ścieżkę rowerową nie wspomnę o przejeżdżaniu przez pasy . A co do zamierzchłych przepisów że pieszy czy rowerzyści mają pierwszeństwo na drodze to też należy Co niektórych uświadomić że są w błędzie o dawien dawna.

    • A mnie szewska ….. doprowadza jak widzę często ścieżki rowerowe robione na siłę aby cokolwiek było bo z uni pięniądze przyszły. Ścieżki zasyfione że nie da się po nich poruszać rowerem szosowym bez ciągnięcia za sobą przyczepki z dętkami, z krawężnikami wielkości pustaka budowlanego i całą chmarą gówniarzy na hulajnogach ,rolkach i ciool wi jeszcze czym.A najlepsze to są te spasione koorfy łażące z pieskami na smyczy cztero metrowej. Wszystkim się nie dogodzi co?

    • A masz an myśli ścieżki dla rowerów czy chodniki dla pieszych po którym za pomocą znaku pozwolono jeździć rowerzystom? Bo to duża różnica jest. A niestety zamiast ścieżek głównie takie dziadostwo jest budowane.

    • Rowerem po chodniku jeździć nie wolno (artykuł 26 Prawa o Ruchu Drogowym).
      Od tej zasady istnieją jednak wyjątki. Rowerzysta może jechać po chodniku gdy:
      1.jedzie z dzieckiem do lat dziesięciu,
      2. podczas złej pogody (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła) lub są spełnione jednocześnie inne warunki:
      3.chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości,

      • W przypadku rowerzystów przejeżdżających chodnikiem przed „Laguną” najważniejszym faktem jest, iż po drugiej stronie ulicy znajduje się oznakowana ścieżka dla rowerzystów. Tylko, że np. wyjeżdżając od strony parku, tym świętym rowerowym krowom (nie mówię tu o wszystkich rowerzystach) szkoda czasu na przejazd na drugą stronę ulicy. Owszem, czasem jest dozwolona jazda po chodniku, lecz w ściśle określonych przypadkach (a w przypadku znakomitej większości osób jadących przed Laguną i dalej przed bankiem nie jest spełniony żaden z nich):
        Art.33
        5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
        1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
        2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
        3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.
        6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
        http://wrower.pl/prawo/kodeks-drogowy-dla-rowerzystow,3176.html

    • i tu już powinna interwniować policja albo straż miejska. a kierowcy powinni obtrąbić i opier…. takich piratów na rowerach. nie można nikogo uczyć przepisów wyprawiając go na tamten świat albo do szpitala, ale jak tak dalej pójdzie to rowerzyści będą wszędzie się rozpychać.

  12. W przypadku widocznym na fotografii – rowerzysta pierwszeństwa nie ma. Pierwszeństwo rowerzysta ma kiedy znajduje się już na przejeździe czyli tak samo jak pieszy na przejściu. Wyjątkiem jest sytuacja w której kierujący skręca w drogę poprzeczną, a rowerzysta porusza się wzdłuż drogi którą kierujący zamierza opuścić oraz kiedy opuszczamy rondo.

    • Do Pozdro dla autora. Nie wiem po co piszesz te fakty oczywiste, że rowerzysta uwidoczniony na zdjęciu pierwszeństwa nie ma. Przecież „zlazł z rowera” i grzecznie czeka na moment przejadu samochodu. Więc po co?

      • Gdyby zszedł z rowera to byłby pieszym (fakt oczywisty). Na żadnym zdjęciu jednak nie zszedł z rowera więc jest rowerzystą prawidłowo oczekującym na przejazd.

        Prawdopodobnie rowerzysta zna przepisy w przeciwieństwie do niektórych, którzy myślą że każdy przejazd dla rowerów = pierwszeństwo dla rowerzystów. Komentarz był do autora artykułu w celu dokształcenia (też fakt oczywisty), a ty
        lepiej napisz do autorki dlaczego pisze nieprawdę w artykule – bo jeszcze ktoś w te brednie uwierzy.

  13. ASKK nie po to jest „zmiana ruchu” dla rowerzystów na przeciwną stronę żeby jak przysłowiowe święte krowy jeździli po swojemu

  14. Pytanie a`propos do decydentów i innych mędrców. Czy w naszym mieście tak trudno zadbać o wlaściwą czystość ścieżek rowerowych? Co kilkadziesiąt metrów potłuczone szkło, które zalega miesiącami. Łatwo przebić dętkę, łatwo się skaleczyć, można spowodowć wypadek nieodpowiednim manewrem w przypadku nagłego, niespodziewanego zobaczenia tej miny na drodze. Do usunięcia rozbitego szkła nie musi zaraz wyjeżdżać 100 tonowy kolos na czterech kołach z napędem i obsługą kilkuosobową. Wystarczyłby zwyczajny rowerzysta, który by przy pomocy miotełki i szufelki zbierał te niebezpieczne elementy.
    A redaktorek też mógłby coś od siebie na ten temat napisać, nie tylko grzecznie uczesane artykuliki łatwo przyswajalne przez tzw. władzę.

    • Dla miasta ścieżka odebrana – inwestycja zakończona, nikt się już dalej tym nie interesuje. Ważne z otwarciem można się pochwalić. nikt nie przejmuje się ich utrzymanie. Wystarcz zobaczyć w Azotach co zostało po tych najstarszych ścieżkach, zarośnięte nawet na 3/4 szerokości. Najnowszy odcinek – koło Policji – to chyba do dzisiaj nawet po budowie nie został jeszcze z piachu oczyszczony a Ty byś chciał żeby ktoś o bieżące utrzymanie dbał… Pobudka! Gdzie Ty żyjesz?

  15. Kobuzkuuuuuu od „decydentow” madralo jak „medrcami” nazywasz innych. Jakbys mial jakis przeblysk w putej jak beben glowce, to bys sie domyslil, ze o kulture biegaLOOOOOO. Stluc cos -pozbierac. papierek do kosza.
    Wszystko sie o kulture rozbija, brudno bo kulury brak.
    Madralo, czytanie ze zrozumieniem sie klania.

    • jolaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa przecież to nie ja stłukłem. Więc równie dobrze możesz ty pozbierać, joluuuuuuuuuuuuuuuu.Mam nadzieję, że gdy wytrzeźwiejesz, to polecisz w trymiga to zbierać, mimo pustki w głowie i bębnienia. A Ty, joluuuuuuuuuuuuuuuuuu pokłonisz się swoim wpisom gdy już dojdziesz do siebie.

      • Kobuzkuuuuu… juz wrocilismy, jak pisalam przedtem to na szybciutko, bo zalezalo mi bys przeczytal, nim wroce to bedzie odp. od ciebie. Wychodne mielismy i maz juz gotowy czekal,a ja kawke dopijalam i tu pisalam. Jolcia abstynentka jest jak i maz, szampan i truskawki owszem, nic innego. Smierdzi mi ktos kto pil piwo, bo to smierdzi. Nie lubimy i juz, a wodzia? wcale, dopiero smrod na drugi dzien. A teraz do rzeczy:
        Jednak pustys… „nie ja stluklem” naprawde?! to dlaczego piszesz, ze ja mam zbierac a ty obojetnie bys kolo tegoz szkla przeszedl? Dzieci tam biegaja, pieski chodza – tez nikt nie pozbiera? Aha! od tego sa sluzby! i to lepiej jakby byly rowerowe sluzby po chodniczkach, gdzie BRUDASY spaceruja/jezdza. Jak pisalam wczesniej o kulture chodzi. Kulturalny czlowiek wie, ze sa kosze za iles tam metrow i nie smieca. Kiedys nie mialam gdzie wyrzucic kupki psiej -nie ma kosza i nie ma! Wyjelam drugi worek i woreczek zawartoscia psiego jedzonka przerobionego w piesku do tegoz woreczka i do torebki!
        Wyrzucilam dopiero pod domem do kosza. Dasz wiare? Dlaczego tak? Bo tak mnie wychowano, wymagasz porzadku i czystosci – zacznij od siebie.
        Zwracam tez jawnie uwage brudasom, tudziez mlodej mamci z dzieckiem na rowerku, dziecinka zajada Prince – Polo a papierek sruuuuu… mamcia zajeta rozmowa przez komorke. Jakaz byla konsternacja gdy sie odezwalam:
        „Pani dziecko papierek wyrzucilo a tam jest kosz” w nadzieii, ze pouczy dziecie i dziecina wroci po papierek i „dowiezie” do kosza. Tak sie dzieci wychowuje. Stek inwektyw polecial;D No coz z prymitywnego domu – wystawila sobie swiadectwo. I takie brudasy sa, ktos rzuca – to ja tez.
        Albo pety, popielniczki gdzieniegdzie gesto, ale lepiej rzucic pod buciora i po sprawie.

        napisala nawalona Jola;)

  16. Do Pozdro dla autora. Nie wiem po co piszesz te fakty oczywiste, że rowerzysta uwidoczniony na zdjęciu pierwszeństwa nie ma. Przecież „zlazł z rowera” i grzecznie czeka na moment przejadu samochodu. Więc po co?

  17. W pieknym urokliwym miejscu nad rzeka SW. Wawrzynca spacerujemy wzdloz rzeki -sliczna promenada i caly park, mowie do kogos: „jakim cudem tu tak czysciutko, zadnej puszki po coli/piwie, zadnego papierka, trawka jak mazenie zieloooona? Kwiatow masa – tyle turystow..” odp. mi: „sprobuj rzucic cos na zielen/ chodnik -zaraz sie z mikrofomow odezwie glos, ze masz podniesc”;D kamerek nawet bym nie zauwazyla, na latarniach…. gdzies pomiedzy doniczkami z kwiatami, przytwierdzonych do latarni. Pytam czy tak bogato jest by ochrona pilnowala czystosci okolicy, odp, ze nie, te kamerki sa po to by jak ktos wleci do wody (poreczy nie ma, od razu woda, moznaby zle jedna noge postawic i juz plywasz). Zdaza sie, ze kogos pijanego wylawiaja, jak pije to niech tam nie chodzi na spacer – rachunek duzy za wylowienie;) Bez balustrad jest dlatego, ze staja motowrowki, lajby, slizgacze – tylko noga z pomostu i juz, jak auto na parkingu. A nie daj Boze oprzec sie o czyjas wlasnosc! fuiiiiiiuuuuuu wszystko widza! A mozliwosc oparcia sie jest z mosteczku. Nauczyli sie wszyscy, ze sa kosze, nie warto rzucac gdzie popadnie. Czesto gesto sa w prasie artykuly, ze jakis turysta z Europy wyklucal sie, ze nie zaplaci kary -glownie anglicy sa bardzo rozrzutni w smieciach, ale rozrzutni jesli chodzi i forse to juz nie;)
    Takie cos u nas nie do pomyslenia… w b. duzym miescie peta na ulicy.. a palacy tez chodza – malo gdzie uswiadczysz. Kosze sa respektowane. Slynny wodospad – najwiekszy -czysciutenko wszedzie, czasami sie brudasy trafia, tam skorka od banana, tudziez resztka pizzy… jak podleci skunks glodny, bo szukaja zeru…nie wpuszcza do hotelu – do Hiltona napewno, tam sa informacje o tym, uwaga”….”to jest tez wizytowka brudasa ktory cos wyrzucil nie do kosza. Moze sie w Niagarze wykapac;D Ewentualnie u Pakistanca hotel gdzies 2 km od wodospadu. Jemu wszystko jedno, byleby turysci nie brzydzacy sie wszelkim robactwem byli, niech nawet smierdza skunksem;P

  18. Do sytuacji na 3 zdjęciu: nikt mi nie wmówi, że kierowca samochodu opuszczającego zakręt po łuku wewnętrznym widzi cokolwiek za samochodem, który zjechał z pasów… Zdrowy rozsądek ZAWSZE powinien podpowiadać, że bezpieczniej będzie zatrzymać się przed przejazdem dla rowerów i przejściem dla pieszych i te pół minuty poświęcić na upewnienie się, że – zwyczajnie – NIC W NAS NIE WJEDZIE! Bo – jak już tu napisano – w konfrontacji rowerzysty czy pieszego z samochodem, to nie kierowca samochodu ucierpi!

    • Tez, przedewszystkim wsluchac sie, pedzi, zwalnia…Kierowcy sie spiesza czesto gesto, piesi tez nieraz sie spiesza.
      Pol minuty… 30 sek. sporo. Jest info, ze przejscie dla pieszych -noga z gazu i ostroznosc. A co z hulajnogami?;D Ta to dopiero czadu daje;) albo rolkowcy, „prosze pani! hamulce mam popsute!”. I hejaaaaa…

    • ta sama zasada dotyczy kierowcy! Przede wszystkim jego! lepiej przed przejściem dla pieszych czy przejazdem rowerowym zatrzymać samochód i upewnić się że żaden nie idzie albo nie jedzie, jak widoczność gorsza.

  19. Przede wszystkim kto to zaprojektował?! Te psudo-ścieżki i kto zatwierdził? Ścieżka rowerowa jest dla rowerów, dla pieszych jest chodnik, ale po co? Łatwiej jest zrobić chodnik i pozwolić po nim jeździć rowerom – tylko gdzie tu jakiekolwiek bezpieczeństwo?!. To jakaś parodia bo powstaje tego czegoś coraz więcej! Miejsca tyle że ścieżki rowerowe po obu stronach drogi by się zmieściły i jeszcze na lotnisko by starczyło…
    Tam powinien wzdłuż drogi być chodnik i osobno ścieżka rowerowa. Zrobione to jest tak że trzeba co trochę przejeżdżać z jednej strony na drugą – po co?. Przebudowywana była cała droga i można było puści na całej długości po jednej stronie. Tera jadąc w stronę Cisowej trzeba przeskoczyć tym felernym przejazdem na lewą stronę, żeby po 100 m przejeżdżać przez przejazd żeby dostać się na prawa stronę jezdni bo pseudo ścieżka się kończy. Po następnych 100 m trzeba znowu przejeżdżać przez przejazd żeby dostać się na ścieżkę… I dopiero tutaj chodnik jest oddzielony. CHORE!!!!
    Nie będę określał właściwą nazwa tego kto to projektował ale anie projektant, ani ktoś kto projekt zatwierdzał na rowerze chyba co najwyżej w dzieciństwie na parkingu pod blokiem jeździł…

Skomentuj