Motocykliści z Kędzierzyna-Koźla przewieźli powstańcze znaczki pocztowe do muzeum na Górze Św. Anny

13

Zamiast torby listonosza – pociąg i harley. Tak podróżowały niepowtarzalne znaczki upamiętniające setną rocznicę wybuchu III Powstania Śląskiego.

Na dworcu PKP czekali na nie miłośnicy filatelistyki i harley’owa eskorta z Troopers Of Highways MC Poland, która przewiozła znaczki do Muzeum Czynu Powstańczego w Górze św. Anny-oddział Muzeum Śląska Opolskiego.

13 KOMENTARZE

  1. „pociąg i harley” buahahahaha tiaaaa… zwłaszcza te dwie pierdziawki ze zdjęć- jedna zielona, druga czerwona.

  2. Z Wikipedii:
    „Deklaracja na wierność narodowi i państwu polskiemu – element postępowania rehabilitacyjnego w stosunku do volksdeutschów w Polsce, po zakończeniu działań II wojny światowej.
    Zgodnie z zarządzeniem Ministra Ziem Odzyskanych z 6 kwietnia 1946 jako Polaków należało traktować osoby, które złożą wniosek o weryfikację, udowodnią pochodzenie polskie lub wykażą łączność z narodem polskim i złożą deklarację na wierność narodowi i państwu polskiemu.”
    Inni mieszkańcy Ziem Odzyskanych byli deportowani do Niemiec.
    A więc zostali tylko ci, którzy chcieli i mogli być Polakami.
    To że ich potomkowie przeszli na „niemieckość” spowodowane było głównie przesłankami ekonomicznymi.
    Gierek pozwolił na tzw. łączenie rodzin a Niemcy z kolei dały tym ludziom czerwone paszporty. Polska przymykała i przymyka dalej oko na podwójne obywatelstwo.
    Te paszporty pozwalały na pobyt i pracę w Niemczech. Dawały prawo do różnych świadczeń – leczenie, pobyt w sanatoriach itp.
    Polska sama sobie zafundowała dzisiejszą „mniejszość niemiecką”.

    • to zobacz sobie wyboru 3 razy TAK . większość ludzi nie wiedziała nawet że głosowała . weryfikacja wyglądała tak samo. prawda jest taka że ślązacy należący do mn są potomkami ślązaków głosujących w 1921 za niemcami. Czesi nie owijają w bawełnę i na wikipedii piszą jak było naprawdę.

      • To jest nielogiczne bo ci Ślązacy, którzy nie byli Polakami zostali wyrzuceni, po II wojnie światowej, do Niemiec. Pozostali tylko Ci, którzy czuli się lub zadeklarowali się jako Polacy.
        Po II wojnie światowej na Ziemiach Odzyskanych nie było Niemców więc nie może być w kolejnych pokoleniach mniejszości niemieckiej o narodowości odziedziczonej po rodzicach czy dziadkach.
        Natomiast dzięki sztuczce z paszportami, przy biernej postawie władz polskich, pojawili się, z powodów głównie ekonomicznych, ludzie którzy zaczęli się deklarować jako Niemcy. I mamy to co mamy.

        • rozumiem, że na wschodzie nie ma mniejszości polskiej np. na Ukrainie, Litwie, Białorusi? przecież tam również była weryfikacja i wszyscy wyjechali.

        • A to już wiem dlaczego Polska nie chce Polaków z Kazachstanu w Polsce. Po upadku ZSRR pojawili się tam naraz Polacy mimo, że od pokoleń nie mieszkają w Polsce. ZSRR a później Kazachstan ani Rosja ich nie wyrzuciła z kraju bo te uznały ich za swych rodowitych obywateli.
          Nielogiczne jest również to, że na Litwie są Polacy, musieli się zadeklarować jako obywatele ZSRR w ’44 i pozostali na swoich ziemiach, więc zostali tam tylko Ci, którzy czuli się zadeklarowanymi Rosjanami. Po II WŚ nie było w ZSRR Polaków bo przynieśli kulturę wysoką na tereny niemieckie. Więc po tylu latach od niej nie może być mowy o Polakach tam. Dlatego nie ma się co dziwić, że Litwa zamyka polskie szkoły nie dlatego by Polakom na Litiwe utrudnić życie, ich tam po prostu nie ma.

          A powiem Ci tak, że będąc w Wilnie odezwałem się w markecie po polsku bo miałem jakieś pytanie i wszyscy chcieli mi po polsku pomóc…

          • Dyskusja nabrała rumieńców. Temat się znacznie rozszerzył. Jednak będę się upierał, że te sympatie do Polski w Kazachstanie, Białorusi czy Ukrainie mają, podobnie jak na Śląsku Opolskim wśród „mniejszości niemieckiej”, podłoże jednak ekonomiczne. „Prawdziwi Polacy” przyjechali (zostali wyrzuceni) po wojnie na Ziemie Odzyskane.
            Pytanie do dyskutantów: czy znacie Państwo jakąś rodzinę należącą do MN która w domu posługuje się na co dzień językiem niemieckim?
            Ja przyznam się, że nie znam.

  3. z językiem wygląda wszędzie podobnie tzn. Polacy na Ukrainie , Litwie, Białorusi w 3 pokoleniu po wojnie nie znają języka lub słabo znają język polski. Podobnie jest na Śląsku. Natomiast w 1 lub 2 pokoleniu było inaczej i ludzie rozmawiali ze sobą po niemiecku. Tak do końca nie rozumiem co masz na myśli prawdziwi Polacy czy ktoś taki jeszcze istnieje? każdy z nas ma domieszki krwi np. dużo Polaków ma geny Celtów.
    Dużo Ślązaków którzy czuli się Niemcami pozostało na Śląsku deklarując że są Polakami. Często posługiwali się językiem niemieckim i po Śląsku dlatego było im łatwiej. Na naszym terenie niestety w czasie plebiscytu Polska przegrała. Większość ludzi zagłosowała za Niemcami . Osobiście uważam że historia powstań jest słabo zbadana i było i jest ofiarą nacjonalizmu niemieckiego i polskiego.

  4. W tej dyskusji uciekacie od mojej pierwszej tezy.
    Dodam wobec tego drugie pytanie.
    Dlaczego z terenów na zachód od Opolszczyzny, po wojnie, przesiedlono wszystkich Niemców i tam nie ma dzisiaj mniejszości niemieckiej. Przecież mogli tak, jak twierdzicie że stało się to na Opolszczyźnie, zadeklarować polskość i zostać.
    Na razie nie jestem przekonany do Waszych argumentów. Dalej uważam, że niemieckość odkryli w sobie w latach siedemdziesiątych potomkowie Polaków Ślązaków. I, że zadziałał tu głównie mechanizm ekonomiczny. Ciekawe czy gdyby Niemcy nie dali im paszportów to pojawiła by się, w takiej ilości, ta mniejszość-większość?
    PS
    Na Litwie do dzisiaj posiadanie podwójnego obywatelstwa jest nielegalne. Polak, obywatel Litwy, jeśli otrzyma polskie obywatelstwo to musi oddać paszport litewski i traci obywatelstwo litewskie.

Skomentuj