Młody mężczyzna wszedł na dach i grozi, że skoczy. Akcja służb ratunkowych w Koźlu

14

Służby ratunkowe interweniują w Koźlu. Na dachu jednego z budynków znajduje się mężczyzna, który grozi, że skoczy.

Część ulicy Chrobrego została zamknięta dla ruchu. Budynek znajduje się tuż przy niej. Strażacy rozkładają skokochron, jednocześnie policjanci próbują nakłonić mężczyznę siedzącego na skraju dachu do zejścia. Na miejscu jest też pogotowie. Działania trwają.

14 KOMENTARZE

  1. Sami wyborcy peło i dewianci. Skaczcie do góry jak kangury. Benzenu się nawciągajcie. Tylko mi dróg nie zamykajcie. Bo to gwałci moje wolności obywatelskie.

    • Odezwał się entuzjasta obsranego ładu i systemu inwigilacji bez granic rodem z Izraela, zwolennik inflacji wywołanej przez ekonomicznych debili, podwyżek mediów, niezależnej TVP, skrócenia izolacji Kurskiego do 48 godzin, sylwestra marzeń z dopłaty rządowej, zajefajnej polityki zagranicznej w której przyjaciół mamy wyłącznie w San Eskobar, wreszcie entuzjasta obniżenia cen produktów o 5 złotych. Gratuluje ci pisowski nieuku, jutro idę po 20 kajzerek do Lidla po 1 złoty każda i powołam się
      Na twojego pinokia bangstera i milionera – zażądam 80 złotych zwrotu za zakup 20 bułek….

      • Przestań szczytować platpyćcu i robić z siebie głupa. Za ryżego to byś te kajzerki z gliny lepił, bo by polikwidowali wszystkie piekarnie. Obudź się w końcu.

        • jak jem te PiSowskie kajzerki to jakbym jadł glinę właśnie, piekarze dodają tam już najtańszy syf bo ich nie stać na trociny, a o dodawaniu papieru toaletowego nie wspomnę, a to wszystko by przeżyć finansowy armagedon – polski wał.

          • Rychu, Rychu tobie to się już wszystko pod czaszką poorało. Armagedon-polski wał to był jak ludzie mieli do usranej śmierci pracować, a budżet „rudego” na podwójnym opodatkowaniu emerytów był budowany – 45 lat opodatkowanej roboty, a potem uskładana emeryturka opodatkowana.

  2. Ale po co tam są służby, zrobi Tomasz po prostu coś dobrego dla normalnych ludzi pół życia w kryminale drugie pół na rozpucholu w końcu jakaś pożyteczna myśl do główki weszła

    • Tak jest, służby powinny się rozjechać do swoich baz a błazen sam by zszedł z dachu. Powtarzam poraz kolejny samobójcy umierają po cichu.

      • A gdyby nie zlazł z dachu, to by spadł. Gdy już dojrzał do spadania. Jak klapsa dojrzała z drzewa. I by się rozklapsił na chodniku. W każdym razie ponownie na dach by już nie wlazł.

Skomentuj