Mistrzowie Polski za mocni. Porażka ZAKSY w pierwszym meczu ćwierćfinałowym

0

Z pewnością inaczej wyobrażali sobie inaugurację serii play-off kibice ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Nasz zespół gładko uległ PGE Skrze Bełchatów. Podopieczni Sebastiana Świderskiego nawiązali walkę tylko w pierwszej odsłonie spotkania.

Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy na pierwszą przerwę techniczną schodzili przy dwupunktowym prowadzeniu. Po chwili dzięki dobrej zagrywce Gladyra, nasz zespół zdołał dogonić rywala. Błędy w ataku naszych graczy spowodowały jednak, że bełchatowianie znów odskoczyli na dwa oczka. ZAKSA nie potrafiła odnaleźć właściwego rytmu gry czego efektem była czteropunktowa przewaga Skry (16:20). W końcówce kędzierzynianie zdołali odrobić część strat, ale ostatnie słowo należało do przyjezdnych, którzy zwyciężyli do 23.

Druga odsłona rozpoczęła się fatalnie dla naszego zespołu. Już po kilku minutach na tablicy widniał wynik 1:5. Gra kędzierzynian załamała się i przy stanie 3:10 trener Świderski poprosił o przerwę na żądanie. Fatalnie prezentował się Lucas Loh, który miał ogromne problemy z przyjęciem i słabo prezentował się w ataku. Na drugiej przerwie technicznej przewaga gości wynosiła już 9 punktów. Końcówka to dominacja bełchatowian i prawdziwy pogrom naszej drużyny, która uległa rywalowi do 10. Przez chwilę na parkiecie obecny był Michał Ruciak, ale nasz przyjmujący wyraźnie nie był w pełni sił i opuścił boisko chwilę po wejściu.

W trzeciej partii od początku trwała wyrównana walka punkt za punkt. Punktowy blok Skry na Witczaku sprawił, że rywale odskoczyli na dwa oczka (12:14). Remis dał naszemu zespołowi blok wprowadzonego na parkiet Abdel-Aziza (16:16). Po chwili dwa punktowe bloki na Lohu znów dały dwupunktową przewagę gościom. W końcówce bełchatowianie kontrolowali przewagę, naszemu zespołowi nie pomogło wejście Ruciaka. Bezpośredni punkt z zagrywki zdobył jeszcze Kooy, ale to było wszystko na co było stać nasz zespół i ostatecznie Skra wygrała do 22 i całe spotkanie 3:0.

Kolejne spotkanie zostanie rozegrane w sobotę w Bełchatowie o godzinie 17.30. Transmisję z meczu przeprowadzi Polsat Sport. W razie zwycięstwa naszej drużyny, trzeci mecz odbędzie się w 1 marca, również w Bełchatowie.

ZAKSA – PGE Skra 0:3 (23:25, 10:25, 22:25)

ZAKSA: Witczak, Gladyr, Loh, Kooy, Wiśniewski, Zagumny Zatorski (libero) oraz Abdel-Aziz, Ruciak, Zapłacki, van Dijk.

PGE Skra: Conte, Wlazły, Kłos, Wrona, Marechal, Uriarte, Tille (libero) oraz Brdjović.

Skomentuj