Mieszkańcy skarżą się na chemiczny smród w powietrzu. Prezydent Nowosielska interweniuje w GIOŚ

22

Od kilku tygodni z naszą redakcją kontaktują się czytelnicy, którzy zwracają uwagę na bardzo nieprzyjemny, „chemiczny”, zapach wyczuwalny w powietrzu – szczególnie dotyczy to Blachowni, osiedla Piastów i Śródmieścia. Podobne sygnały docierają również do urzędu miasta i radnych. Prezydent Sabina Nowosielska zdecydowała się na interwencję w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska w Opolu, a następnie Głównym Inspektoracie Ochrony Środowiska w Warszawie. Odpowiedzi na pytanie, co jest przyczyną problemu, nie ułatwia fakt, że wyniki pomiarów w czasie, gdy pojawia się fetor, nie odbiegają od „kędzierzyńskiej normy”.

Sprawa została poruszona na ostatniej sesji rady miasta. Po sygnałach od mieszkańców prezydent Sabina Nowosielska wybrała się do Blachowni.

– Byłam tam, śmierdzi jakimiś chemikaliami. Zgłosiłam tę sprawę do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, ale w odpowiedzi usłyszałam, że żaden z czynników, który jest sprawdzany, nie jest przekroczony. My też to wiemy, gdyż mamy swoje czujniki, ale to nie odpowiada na pytanie, skąd ten zapach – mówiła prezydent Sabina Nowosielska.

Jak dodała, podobny zapach, choć dużo mniej intensywny, był także wyczuwalny na osiedlu Azoty, gdzie mieszka.

W tej sytuacji prezydent zdecydowała się na wysłanie pisma do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie. Osobiście kontaktowała się też z firmami działającymi w strefie przemysłowej. Co ciekawe, jeden z prezesów zapewnił ją, że tam zapachu nie ma.

– Działamy w tej sprawie, mam nadzieję, że WIOŚ, jak i GIOŚ, połączą tu siły i uda się stwierdzić, skąd jest ten zapach – dodała prezydent Nowosielska.

Jak mówi Małgorzata Lipczyńska, radna z Blachowni, smród jest szczególnie nasilił się w ostatnich tygodniach, pojawia się jednak na osiedlu od dawna.

– Sygnały mieliśmy także ze strony przedszkola przy ulicy Szkolnej, gdyż dzieci bardzo źle reagowały na ten zapach. Trzeba trzymać rękę na pulsie, gdyż tak naprawdę nie wiemy, czy ten zapach jest szkodliwy, mieszkańcy mają jednak prawo do niepokoju, gdyż czują, że jest to coś chemicznego – stwierdziła Małgorzata Lipczyńska.

22 KOMENTARZE

  1. Prawda jest tak i to też do stałej komentatorki Aliny. Mamy dookoła zakłady chemiczne ZAK i Blachownia. Będzie jeszcze za niedługo Koreański Foosung. Za dwa trzy miesiące zacznie się sezon grzewczy i do naszej atmosfery dojdą dodatkowe składowe spalin z kominów. Nie wspominam o codziennie emitujących do atmosfery wyziewów z pojazdów poruszających się po mieście możliwości. Alina często pisze o stacjach pomiarowych. I co z tego że np one powstaną jeśli nadal będą emitowane w powietrze chemikalia ? Jak widać nikt nic nie chce zrobić w tej sprawie nawet WIOŚ. Za duże lobby ZAK i poszczególne spółki chemiczne w Blachowni. Tam też jest tykająca bomba i to nie związana z ekologią tylko z chemikaliami. Zresztą pod koniec ubiegłego roku i w tym roku były już na Blachowni dwie eksplozje. Teraz jeszcze dodatkowo przepompownia gazu na Piastach. Takie uroki tego miejsca. A władza nadal będzie udawać że coś robi.

    • Sam sobie zaprzeczasz. Z jednej strony negujesz potrzebę rozbudowy monitoringu poziomu zanieczyszczeń powietrza a z drugiej mówisz, że wiadomo o emisjach bo jak są zakłady chemiczne to musi śmierdzieć. Otóż nie zgadzam się z tym gdyż władza tylko wtedy musi coś z tym zrobić gdy czarno na białym będzie miała obiektywne pomiary zanieczyszczeń.
      Senator Godyla zaproponował stworzenie takiego systemu kilkunastu stacji monitorujących.
      Bez tego nie mamy żadnych informacji o rzeczywistych stężeniach i zagrożeniach i możemy sobie tylko na forach internetowych ponarzekać.

      • „Senator Godyla zaproponował stworzenie takiego systemu kilkunastu stacji monitorujących.”
        „Proponować” każdy potrafi.
        Niech zrobi to !!!

      • Przeczytaj ze zrozumieniem sobie co napisałem a dopiero neguj. Jak na razie kompletnie nic do ciebie nadal nie dociera. Nie wiem czy jesteś uodporniona na wiedzę czy co ? Władza wie kto smrodzi my też więc po co ci jeszcze te mierniki ? Nic one ci ne pomogą po za tym że będziesz wiedzieć o przekroczeniach pewnych substancji. Podkreślam władza nic z tym nie zrobi ! Więc skończ męczyć ciągle to samo. A jak do ciebie to nie dociera to twój problem.

  2. Nie dosyć że nie widać rozwoju od lat 80 tych , zero rozbudowy infrastruktury mieszkalnej , zero poważnych inwestycji służba zdrowia to dno w tym mieście wybrańców to jeszcze , trują nas firemki koguciki które zatrudniają po 20 osób nie płacąc za zatruwanie środowiska i nas mieszkańców , o podatkach nie wspominając .
    A miasto , czyli radni wraz z panią prezydent nic , dosłownie nic z tym nie robią , mam nadzieję że to wieśniackie województwo podzielą a K.Koźle trafi na Śląsk i w końcu się coś zmieni na lepsze dla mieszkańców i rozwoju tego miasta

  3. No to jak zapach doleciał do domu Pani Prezydent to trzeba się tym pilnie zająć.
    Trzeba zatrudnić perfumologa który określi co śmierdzi i skąd.

  4. Wali z magny nowoczesne technologie, chodz moge sie mylic. Kiedys tam pracowalem jako operator maszyny odlewniczej (nie powiem ze bylem sumiennym pracownikiem w tym burdelu wyzyskiwaczy i zlodzieji) I ten smrod, mieszanka oleju i plynu do spryskiwania formy, a to zmieszane wszystko razem z opilkami aluminium i kurzu. Wychodzac z mojej firmy ktora jest obok (magny) czesto wystawiali przed brame tabliczke ze skarzeniem biologicznym. No ale to tylko moje domysly ktorymi sie tutaj chce podzielic.

  5. Szanowną redakcję i panią prezydent pragnę poinformować, iż nie ma czegoś takiego jak 'kędzierzyńska norma’, jak również o tym, że żaden zdrowy psychicznie, co najmniej przeciętnie inteligentny i świadomy mieszkaniec Kędzierzyna (wbrew twierdzeniom pani Nowosielskiej) nie przyzwyczaił się do trucizn stale obecnych w powietrzu K-K. Problem polega na tym, iż wszystkie podejmowane (a zwłaszcza nagłaśniane) działania naprawcze są pozorowane i jako takie niczego nie zmieniają.

    • Słuchaj no „ja”. Ciebie też muszę pouczyć, że Redakcja i Pani Wielebna Prezydent mają rację z tą normą kędzierzyńską. Jest ona napisana w cudzysłowie. Przepraszam, że znów muszę pouczać.
      Z wyrazami szacunku
      Alina

      • Jak nie masz czego, to czep się tramwaju. Nie przepraszam, iż znowu muszę tłumaczyć jak małemu dziecku. Otóż moje zastrzeżenia nie dotyczyły formalnego nieistnienia ww pojęcia, a tego iż nie można usprawiedliwiać fatalnego stanu powietrza w Kędzierzynie i okolicach, a także bierności tudzież nieudolności pani prezydent tworzeniem takich artefaktów jak ”kędzierzyńska norma”. Używanie takich pojęć to tak naprawdę wyrażanie aprobaty dla trwającej od lat patologii (lub jak kto woli – nazywanie szamba perfumerią).

    • A jak poszliście na wybory samorzadowe i zagłosowaliście na obecnie panujacych w benzenspaa to puściliście bączusia? Czy teraz udajecie ze coś śmierdzi tylko nie wiadomo z jakiego okka bagiennego? Trza było! Trza się drzeć!

  6. A w propozycjach do Budżetu Obywatelskiego dla dzielnicy Stare Miasto jest dron, jako mobilna stacja pomiarowa różnych zanieczyszczeń powietrza. Teraz by się przydał.
    A tak na marginesie to Pani Radna z Blachowni powinna przejrzeć materiały publikowane na kk24 przez Pana Senatora Godylo z których wynika, że jeżeli na Piastach jest stężenie benzenu 100 to w okolicach przedszkola w Blachowni 300. I powinna wnieść na forum Rady propozycję Pana Senatora o utworzeniu sieci takich stacji jak na Piastach. Tylko wtedy będziemy wiedzieli kiedy zagrożenie w naszej okolicy jest poważne.

    • A dlaczego jedna dzielnica ma poświęcić swoje pieniądze z budżetu na pozostałe dzielnice ? Ten który to zaproponował jest niespełna rozumu. Tego drona musi obsługiwać ktoś kto posiada odpowiednie uprawnienia i umiejętności. Tej osobie trzeba zapłacić. Wszelkie konserwacje i naprawy też kosztują i kto wówczas poniesie koszta ? Poza tym gdzie i kto by to urządzenie przechowywał ? Trzeba to też ubezpieczyć za czyje pieniądze ? Także jest to poroniony pomysł. A jak wszyscy chcą takiego rozwiązania niech się składają na to urządzenie i to będzie sprawiedliwe. Najlepiej niech UM kupi i za to bierze odpowiedzialność.

  7. Czy zakup drona spowoduje że zanieczyszczenia powietrza znikną, otóż nie nic się nie zmieni, żyjemy w trójkącie bermudzkim od lat, zanieczyszczenie powietrza spadło co najmniej o połowę i jeśli mieszkańcy sami nie przestaną palić śmieciami i nisko kalorycznymi paliwami w swoich piecach nic więcej się nie zmieni, no chyba że pozamykamy zakłady pracy i będziemy jeździć za pracą na Śląsk albo zachodnią granicę ale wtedy miasto niemożliwości przestanie istnieć.

    • Raz jest to zapach przypominający zapach gazu ziemnego, a raz jest to zapach przypominający zapach palącego się znicza. Nie mówię, że domostwa nie dokładają się do „kędzierzyńskiej normy”, dokładają, zwłaszcza w sezonie grzewczym, ale w tym konkretnym przypadku chyba nie o to chodzi.

Skomentuj