Mieszkańcy mają problem z dojściem do domów. Kłopotliwy remont ulicy Słowackiego

7
Zdjęcia nadesłane przez czytelnika

Miejskie inwestycje niejednokrotnie wiążą się z niedogodnościami dla mieszkańców. Remont ulicy Słowackiego na Pogorzelcu sprawia problem, szczególnie osobom starszym i niepełnosprawnym.

W ramach zadania poza nową nawierzchnią wymienione zostaną przebiegające pod nią sieci. Roboty związane z przebudową ul. Słowackiego planowo potrwają do połowy września. Koszt inwestycji wyniesie ponad 1,5 mln zł, z czego niemal połowa będzie dofinansowana.

Z redakcją skontaktowali się mieszkańcy remontowanego odcinka ulicy Słowackiego. Zaznaczają oni, że prowadzone prace, uniemożliwiają wyjście z domu osobom starszym i niepełnosprawnym: – Mój tato porusza się z chodzikiem, w obecnej sytuacji praktycznie nie ma możliwości opuszczenia mieszkania. W podobnej sytuacji są rodzice małych dzieci, którzy nie są w stanie przejść z wózkami do klatki i muszą wchodzić do domu przez balkony – napisał jeden z czytelników.

Urząd miasta odpowiada, że utrudnienia wynikają z szerokiego zakresu robót prowadzonych w ramach inwestycji.

– Remont ulicy Słowackiego prowadzony jest w sposób kompleksowy. W ramach zadania poza samą nawierzchnią, wymieniane są również przebiegające pod nią sieci. Co było bardzo istotne dla mieszkańców wybudowane w tym miejscu zostanie także kilkanaście nowych miejsc parkingowych. Tak szeroki zakres inwestycji wymusza na wykonawcy prowadzenie robót na całym odcinku – zarówno na jezdni, jak i na chodniku – przekazuje Piotr Pękala z urzędu miasta. – Teren ten formalnie jest placem budowy, więc mieszkańcy muszą być przygotowani na pewne niedogodności. Prosząc o zrozumienie i cierpliwość, staramy się minimalizować wszelkie utrudnienia. W przypadku, gdy znacząco wpływają one jednak na komfort lokatorów to bardzo prosimy o kontakt z Wydziałem Inwestycji, Remontów i Eksploatacji Urzędu Miasta. Wszelkie uwagi zostaną przekazane do wykonawcy – dodaje.

7 KOMENTARZE

  1. Rynek tak wyglądał przez 7 miesięcy i nikogo to nie obchodziło w UM, dostawcy ciągali towar do sklepów jak średniowieczni tragarze, mieszkańcy przez 7 miesięcy mieli brudne buty, syf w autach i okna jak po burzy piaskowej, mieszkańcom Pogo życzę wytrwałości, swoją drogą zastanawiam się jak to się ma do przepisów przeciwpożarowych bo jak się zaparkuje auto przy hydrancie to policja widzi problem a jak miasto rozwali na pół roku całą ulicę to co ma straż robić w razie pożaru? wjechać 20 tonowym pojazdem na kupę piachu? …

  2. Ok remont remontem, ale zapraszam po zmroku. Ciemno jak u murzyna – żadnych taśm bezpieczeństwa.. Można stracić zdrowie na wiele sposobów – skręcić nogę, upaść rozwalając głowę o porozrzucane elementy, itp itd. Jak zwykle partyzantka i oby nikt nie przypłacił tego zdrowiem.

  3. W normalnym kraju, w normalnym mieście remontowana droga, instalacje i chodniki są robione po połowie i spinane na końcu drogi w całość ale nie prościej wszystko rozwalić, rozbebeszyc i udawać że ciężko się pracuje. Gdzie na tych zdjęciach są ludzie którzy powinni zapierniczac w pocie czoła aby to sprawnie skończyć. Jeszcze raz widać, jaki nadzór taki remont.

  4. Oj tam, oj tam. Ulica Sybiraków już chyba pół roku jest zamknięta. Wykopali jakiś rowek, postawili koparkę i PO robicie.?

    No! Ale trzeba przyznać że jednak zostawiono chodniki.?
    I tubylcza ludzkość może se chociaż chodzić, przeskakiwać i ewentualnie PO-dskakiwać.?

    I oczywiście ludzkość może se też ewentualnie cmoknąć ukochaną władzunię – w przypływie emocji ulicznych ?

Skomentuj