Mieszkańcy Kędzierzyna-Koźla powiedzieli, co myślą o własnym mieście. Mamy dużo do naprawienia

27

Spadająca liczba mieszkańców, brak perspektyw dla młodych, a w rezultacie regres rozwojowy. Kędzierzyn-Koźle to miasto z problemami takimi jak wszędzie wyłączając największe metropolie. Jednocześnie mieszkańcy zauważają, że miasto przechodzi pozytywne przemiany. A mimo to coraz częściej myślą o wyjeździe.

Urząd miasta zlecił sprawdzenie, jak realizowana jest jego własna strategia – obecny dokument obowiązuje do roku 2020. Zajęli się tym specjaliści ze Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Gospodarczych Delta Partners. Wnioski nie napawają optymizmem. Kędzierzyn-Koźle, podobnie jak większość średnich i małych miast, zatrzymał się w rozwoju lub wręcz się w nim cofa, jeśli spojrzymy na niego z perspektyw demografii. Liczba mieszkańców od wielu lat spada. Wynika to nie tylko z mniejszej liczby urodzeń, ale przede wszystkim stałego odpływu młodych ludzi do dużych aglomeracji oraz krajów o wyższej stopie życia. Niestety, nic nie wskazuje na to, żeby tendencja miała się odwrócić.

Rezultaty przeprowadzonej ewaluacji na ostatniej sesji rady miasta przedstawił Artur Kubica z Delta Partners. Przeprowadzono analizy, a także badania, w których wzięło udział kilkuset mieszkańców. Potwierdza się to, co w Kędzierzynie-Koźlu widać gołym okiem – jest nas coraz mniej.

Jeszcze w 2007 roku w mieście żyło 65 161 mieszkańców. Niestety, w ciągu kolejnej dekady liczba nieustannie spadała do poziomu 61 661 osób na koniec roku 2017. Prognozy nie są w tej mierze optymistyczne. Według przewidywań Głównego Urzędu Statystycznego w 2030 roku w Kędzierzynie-Koźlu będzie mieszkać już tylko nieco ponad 55 tys. osób – to spadek o ponad 11 proc. Biorąc pod uwagę, że duża część zameldowanych faktycznie żyje gdzie indziej (dotyczy to na przykład studentów), Kędzierzyn-Koźle coraz bardziej będzie świecić pustkami. Trudno cokolwiek z tym zrobić. Podobne tendencje zauważalne są niemal we wszystkich małych i średnich ośrodkach miejskich. Depopulacja, ze względu na wysoki poziom rozwoju gospodarczego, w Kędzierzynie-Koźlu i tak ma dość łagodne oblicze. Tam, gdzie nie ma dużych zakładów pracy, w wielu przypadkach można już mówić o kryzysie demograficznym.

– Porównując dane z Kędzierzyna-Koźla na przykład do niektórych miast znajdujących się w konurbacji śląskiej, prognozowany spadek liczby ludności, jakkolwiek to zabrzmi, przedstawia się dość optymistycznie. Są miasta, w których analogiczne prognozy mówią o spadku do 50 procent mieszkańców – referował Artur Kubica.

Artur Kubica (w środku) w trakcie prezentacji podczas sesji rady miasta.

Niezbyt dobrze na tle Opolszczyzny wypada natomiast wskaźnik migracji – miasto ma sumarycznie mniejszą atrakcyjność osiedleńczą niż inne ośrodki w regionie. Natomiast sukcesywnie zwiększa się liczba cudzoziemców pracujących na terenie Kędzierzyna-Koźla. Liczba oświadczeń o zamiarze zatrudnienia obywateli innych krajów wzrosła z 30 w 2014 roku do 4994 w roku 2017. Biorąc pod uwagę ten czynnik w połączeniu z niekorzystną demografią, miasto w przyszłości może w coraz większym stopniu przekształcać się w sypialnię dla cudzoziemców przebywających tu w celach zarobkowych. Już dziś na ulicach coraz częściej usłyszeć można obce języki – najczęściej ukraiński.

Bardzo ciekawie wyglądają dane porównawcze pozyskane na podstawie sondażów dotyczących zadowolenia przeprowadzonych wśród mieszkańców w roku 2014 i 2017 z zastrzeżeniem, że ostatnie badanie nie było realizowane na próbie reprezentatywnej. Wyraża jednak pewne tendencje. Niestety, coraz więcej osób zastanawia się nad zmianą miejsca zamieszkania. Bardzo wyraźnie zmniejszyła się też liczba osób deklarujących dumę z bycia mieszkańcem Kędzierzyna-Koźla. Spada również poczucie bezpieczeństwa. Nieznaczną poprawę widać w sytuacji finansowej mieszkańców. Szczegóły w poniższej tabeli:

Równie pesymistycznie przedstawiają odpowiedzi dotyczące warunków życia w mieście. O ile jeszcze w roku 2014 36 proc. mieszkańców oceniało je jako dobre, w 2017 roku takie odpowiedzi udzieliło już tylko 23 proc. pytanych.

– Ponad połowa oceniło warunki życia jako przeciętne. To z jednej strony wskazuje na brak refleksji na temat zmian, natomiast z drugiej wskazuje dużą przestrzeń do tego, aby do tych mieszkańców dotrzeć – komentował Artur Kubica.

Mieszkańcy zostali również zapytani o to, co ich zdaniem stanowi największy problem miasta. Tu widać lawinowy wzrost wskazań na zanieczyszczenie środowiska. W 2014 roku odpowiedziało tak tylko 1 proc. pytanych, w 2017 roku aż 34 proc. Więcej osób zwraca też uwagę na problem wyludnienia i brak rozwoju. Zdecydowanie natomiast, zdaniem respondentów, poprawiła się sytuacja na rynku pracy.

– Podczas spotkań mieszkańcy wyraźnie zwracali uwagę na problem wyludniania się. Natomiast kwestia środowiskowa jest kwestią raczej świadomościową i to wyzwanie w skali systemowej – ocenił Artur Kubica.

Jednocześnie Kędzierzyn-Koźle w ostatnich latach przeszedł głęboką metamorfozę w związku z realizacją wielu zadań inwestycyjnych i nową infrastrukturą. To znajduje odbicie w odpowiedziach na pytanie „czego brakuje w mieście”.

Jakie konkluzje? W badaniu respondenci dostrzegają zmiany zachodzące w mieście w ostatnich latach i oceniają je pozytywnie. Wśród głównych problemów nie występuje już infrastruktura oraz sytuacja gospodarcza, na których skupia się obowiązująca strategia.

Niewielki nacisk w dokumencie położono na kwestie społeczne. Mieszkańcy gdzieś się w tym zgubili. Wydaje się, że w nowej wizji głównym podmiotem powinna jednak być wspólnota lokalna. To wynika z oczekiwań mieszkańców – podsumowywał Kubica .

Wyzwaniami dla Kędzierzyna-Koźla są stan środowiska naturalnego, niekorzystna demografia i odpływ mieszkańców, a także integracja przestrzenna związana z brakiem wyraźnego centrum. Ich rozwiązanie powinno powinno być głównym celem nowej strategii Kędzierzyna-Koźla.

27 KOMENTARZE

  1. I dobrze niech umiera to miasto.. Skoro ludzie wielbia takich tlukow i nieukow jak Wałęsa, Tusk, Olechowski, gras, nowak, całe PO, PSL, SLD, PIS, cały okrągły stół..

  2. 55 tys w 2030? Przecież już teraz jest 56 tys. W 12 lat ubyło 10 tys mieszkańców czyli blisko tysiąc rocznie. W 2030 to będzie 40 tys jak tendencja się utrzyma.

  3. Nie wiem czy było potrzebne wydawanie pieniędzy na takie badania, bo to widać gołym okiem.
    1. Smród w powietrzu.
    2. Brak mieszkań dla młodych, chętnych do pozostania.
    3. Bezsensowne realizacje budżetówmiasta na cele, które w zasadzie służą jedynie poprawie estetyki miasta.
    Chyba czas skończyć z bezsensownym myśleniem pań urzędniczek, które realizują projekty sportowe, kulturowe i społeczno-rozwojowe chyba w zasadzie pod swoje upodobania. Wydaje się na to wielkie pieniądze a miasto jest kompletnie niepoukładane komunikacyjnie. Co krok jakaś przeszkoda w postaci kanału gliwickiego, torów kolejowych, rzeki Kłodnicy, Odry itd. Brak infrastruktury mostowej i przeprawowej. W zamian są miejsca do spędzania czasu na wolnym powietrzu, które jest trujące. To samo ma się odnośnie imprez plenerowych, głównie sportowych. Już nawet myślałem o rodzaju dmuchaw (jak do napędu paralotni) umieszczanych co jakiś czas na dachach bloków, które w bezwietrzne dni wymuszałyby ruch powietrza, ale pewnie elektrownia musiała by wykrztusić z siebie więcej syfu niż robi to do tej pory, żeby to wszystko zelektryfikować.
    Jednym słowem ni ma rady: kto może, niech bierze nogi za pas, bo w mieście ani służby zdrowia, żeby pomóc ani chęci, żeby problem rozwiązać. Pani prezydent na zebraniach mówi, że normy średnioroczne są na odpowiednim poziomie :) Skwitowałbym to tak: To nic, że wulkan raz w roku ziugnie kłębem siary i zadusi całą wioskę, ale przez resztę roku jest ciepło, miło i przyjemnie, a na pyle wulkanicznym wszystko rośnie jak na drożdżach.

  4. Dodam: brud na ulicach. Czy ktoś widuje zamiatanie, ulic, chodników? Teraz zwały śniegu, lodu, nie wszędzie można bezpiecznie przejść. Będzie się wszystko topić, to będziemy pływać.
    Ponadto niesamowita ilość potłuczonych butelek i wszelakich śmieci. Szkoda, że nie ma pieszych patroli.
    Czy jest pozycja w wydatkach: sprzątanie?
    Coraz więcej wronowatych ptaków, jaki jest plan opanowania tej szarańczy?
    W Koźlu w wielu miejscach ludzie „dokarmiają” ptaszyska, pozbywając się resztek obiadowych, starego pieczywa, kości kurczaka ( które są bardzo niebezpieczne dla psów), Gdyby straż patrolowała ulice, to być może byłaby reakcja.

    • W całości popieram wypowiedź a Pani Prezydent widzi tylko Kędzierzyn a o Koźlu to już dawno zapomniane a Koszary to jest właśnie oblicze jej rządu i brudne chodniki z odchodami ptaków (Piastowska ) a Straż Miejska to tylko wozi tyłki w aucie. Lepiej zlikwidować i dać na piesze patrole Policji i był by większy efekt porządku. A niektórzy radni to powinni się podać do dymisji jak mają trochę honoru. finito

  5. Te wyniki to ściema, nie wiem kogo pytali, kiedy i gdzie, ale najbardziej brakuje mieszkań i dobrze płatnej pracy za 40 godzin w tygodniu. Mieszkańców jest na pewno mniej niż 50 tys wystarczy sprawdzić ile pity w US bo meldunki to ściema. To Miasto jest martwe władza się chwali, ale żyją w jakimś Matrixie.

    • Ta ankieta była dostępna do wypełnienia na stronie Urzędu Miasta i facebooku jako ankieta anonimowa . Jak dobrze pamiętam to jakoś pod koniec 2018 roku .

  6. Jakoś mnie to nie dziwi że K-Koźle się wyludnia (młodzi uciekają do innych miast), co w tym mieście moąe przyciągnąć młodych – NIC. Rada miasta to ci sami praktycznie ludzie od dekady, radni nie mają żadnych pomysłów, tylko co roku to samo „Dni Miasta” z obskurnym repertuarem< żadnych imprez o charakterze rozrywkowym. Wizę tylko panią prezydent na różnych uroczystościach kościelnych, czy na tym polega praca tej Pani. żadnej innowacyjności tylko powielanie staroci kulturalnych których każdy mieszkaniec ma dosyć.
    Najlepsze wyjście aby to miasto przeszło pod status zarządzania burmistrza . , niestety musi ubyć jeszcze kulka tysięcy mieszkańców. I najważniejsze brudne powietrze , chodzi o związki benzenu przekraczające kilku tysięczne stężenie.
    Taki to jest miasto możliwości – KPINA I OBŁUDA

  7. Brawo przedmowco!!!! Wkorw statystycznego mieszkańca bierze, na arogancję Pani Prezydent i jej podworka.Tylko sie o tym stale gada i konsultuje niby z mieszkańcami i to by bylo na tyle.Od lat popadamy jako miasto i mieszkancy w ruinę gospodarczą, żadnej progresji ni widu ni slychu. Wstyd dla Pani menadżer…ze punkt widzenia i chec pozytywnej zmiany nie siega poza promień Jej podwórka wokół magistratu.Estetyka miasta powinna byc wartością dodaną przede wszystkim do miasta MOZLIWOSCI-ale ROZWOJU, a nie z postępującą tendencja umierania. MIASTO DEGRADACJI a nie MOŻLIWOŚCI😗

  8. A co tam panie w porcie kozielskim? Nadal lokalne rozgrywki polityczne i związany z tym hamulec rozwojowy? Była/jest poważna szansa na to, byśmy przejęli cześć niemieckiej gospodarki opartej na żegludze śródlądowej, ale lokalne wojenki muszą wziąć górę… Nie muszę dodawać, jakie byłyby korzyści płynące z tego tytułu dla KK.

  9. Takie beda Rzeczypospolite, jakie ich mlodziezy chowane-powiedzial Hetman Jan Zamojski 500 lat temu. I MIAL RACJE!!!

      • Falcon Heavy.
        Uruchom coś pro eco.Np.kwiaty i cebulki tulipanów na eksport,lub do sprzedaży,czy fijołków,lub też innych nasturcji, czy rododendronów.
        Zatrudnij ludzi,coby nie uciekali z tego miasta.
        Daj im zarobić,jak to jest np.w Holandii, gdzie zatrudniają uciekinierów m.in z KK.
        Siedzisz przed klawiaturką,klepiesz bzdury,natężasz się niepotrzebnie, aż nie wiadomo co tak capi, ten osławiony i przereklamowany benzen, czy Ty z wysiłku.

  10. Tomoje miasto rodzinne, ale cieszę się, że nie mieszkam w nim od kilkudziesięciu lat. Miasto umiera. Brak zieleni. A połączenia PKP przypominają jakąś wiochę. Trudno się dostać do Krakowa, ba nawet do Katowic czy Gliwic. Kasy wieczorem zamknięte. Groza.

  11. Po ch..rę wydawać pieniadze na badania koszt pewnie kilkadziesiąt tysięcy To nie załatwi sprawy trzeba wziąć się do roboty A nie tylko wydawać kasę

    • „tylko wydawanie” kasy to jest jedyne co potrafią w budynku urzędu gminy z wójtową na czele. ciekawe kto dał im listę adresów zleceniobiorców.

  12. Ot i polska mentalność: narzekać, narzekać, narzekać… Powiedzcie, kochani przedmówcy, co WY zrobiliście dla miasta. Czy któryś z was był na jakimś zebraniu? Już nie mówię rady miasta ale rady osiedla? Rzucił któryś z was jakimś fajnym pomysłem? Wątpię. To prawda, jest bardzo dużo do zrobienia, ale powinien każdy zacząć od siebie. Chociaż od zachowania czystości. Przykład? Szła przede mną niedawno pewna młoda mama z dzieckiem. Dziecko zjadło cukierka i nie wiedziało co zrobić z papierkiem. Podało je mamie, a ta nie namyślając się wyrzuciła papierek w trawę. Jaki wniosek? Kiedyś właściciele posesji co sobotę sprzątali i podwórko i ulicę przed posesją. A teraz? Każdy czeka na służby miejskie. Zacznijmy od siebie. Narzekać potrafi każdy, coś dać od siebie to już nie.
    Pozdrawiam mieszkańców

Skomentuj