Miasto nie będzie pobierać opłat parkingowych na czas epidemii koronawirusa

18

Dotychczas miasta raczej zniechęcały swoich mieszkańców do korzystania z samochodów na rzecz komunikacji publicznej. Wszystko zmieniło się wraz z epidemią koronawirusa. W obecnej sytuacji ze względów dużo bezpieczniej jest przemieszczać się indywidualnymi środkami transportu.

Część polskich miast już czasowo zawiesiło pobieranie od mieszkańców opłat parkingowych. Wraz z wprowadzeniem ograniczeń w komunikacji publicznej zezwalających na przewóz ograniczonej liczby pasażerów – nie może być ich więcej niż połowa miejsc siedzących w jednym pojeździe – konieczne stało się zachęcanie kierowców do korzystania z własnych samochodów.

Jak podczas środowej sesji rady miasta zapowiedziała prezydent Sabina Nowosielska, gmina zamierza tymczasowo zawiesić pobieranie opłat parkingowych. Zarządzenie w tej sprawie jest przygotowywane i prawdopodobnie ujrzy światło dzienne w kolejnych dniach.

Jak na razie nie wiadomo, czy na podobny krok zdecyduje się samorząd powiatowy, który również ma w mieście strefy płatnego parkowania.

Rezygnacja z pobierania opłat ma jeszcze jedną zaletę – kierowcy nie będą musieli obsługiwać parkometrów, które, jak każde urządzenie w przestrzeni publicznej, mogą być siedliskiem wirusa.

18 KOMENTARZE

  1. Ja jak stawiam limuzynę ze śmigłem na masce (nie, nie mam na myśli faszystowski celownik), nigdy nie płacę, płaca tylko frajerzy w Matizach, Skodach i autach na F

    • w urzędzie temat znają, ale boją się przekazać radnym, bo okazałoby się, że:
      1. radni uchwalili bubla
      2. urzędnicy nie potrafią wywiązywać się z obowiązków.
      Więc sielanka trwa. Niektórzy płacą, inni nie płacą. Nie płacili też radni, którzy to uchwalili. Przyjeżdżał pan doradca i szedł do sklepu, za chwilę odjeżdżał bez zapłaty. Nie płacił kierowca starosty jak przyjeżdżał z pryncypałem do Radia na wywiady. Twierdził, że skoro parking powiatowy, to jemu bezpłatne parkowanie się należy.

        • bo taki system jest, nawet teraz. Masz kwarantannę i masz siedzieć na doopie. Jeden posłucha i siedzi, a inny idzie do sklepu i zaraża, idzie do kościoła i zaraża , gada z sąsiadem i zaraża. I ci następni nieświadomi zarażają kolejnych, takich jak ty, na legalu.

        • Ja ci to wytłumaczę Rychu. Pracuję w sklepie. Stawiam auto rano. Ok. południa przychodzi kontroler. Wychodzę ze sklepu i kupuję szybko najtańszy bilet i daję za szybę. Jeśli nie zdążę, to mam w sumie 10 minut czy 15 na kupienie i wtedy też kontroler mi może skoczyć. A w kolejnych dniach go nie ma i tak do następnej kontroli za free.
          Są oczywiście miasta, gdzie w uchwałach są tzw bilety zerowe, że zaraz po przyjeździe muszę taki pobrać, żeby była na nim godzina rozpoczęcia postoju. Potem mogę szukać drobnych. Sam brak biletu zerowego=kara.
          Już wiesz czemu bubel?

Skomentuj