Miasto kupiło w pełni elektryczne autobusy. Podpisanie umowy z niemiecką firmą MAN

17

Wygodnie, nowocześnie, a przede wszystkim ekologicznie. Za nieco ponad rok na ulice Kędzierzyna-Koźla wyjadą  w pełni elektryczne autobusy. Flotę MZK zasilą bezemisyjne pojazdy niemieckiego producenta, firmy Man. 1 marca podpisano umowę na zakup dwóch niskopodłogowców wraz ze stacją do ładowania.

Najnowsze nabytki MZK będą miały około 12 metrów długości i zabiorą na pokład 80 pasażerów. Wyposażone zostaną m.in. w system informacji pasażerskiej, monitoring, klimatyzację, łącza do USB i WiFi. W ramach umowy na terenie zajezdni wybudowana zostanie także specjalna stacja ładująca. Elektryczne autobusy w naszym mieście obsługiwać będą pasażerów linii numer 3 kursując między Pogorzelcem, Śródmieściem, Kuźniczkami, a osiedlem Piastów.

Na zakup supernowoczesnych pojazdów Kędzierzyn-Koźle skutecznie pozyskał unijne dofinansowanie. Nasz samorząd znalazł się w wąskim gronie zaledwie 13 gmin, które otrzymają dotację w wysokości 85 proc. Na liście beneficjentów pojawiły się przede wszystkim duże metropolie, takie jak Kraków, Poznań, Szczecin, Gdynia, Gliwice czy Zielona Góra. Wniosek przygotowany przez urząd miasta został jednak wysoko oceniony przez specjalistów z Centrum Unijnych Projektów Transportowych.

Bezemisyjne pojazdy to nie tylko przyszłość transportu publicznego, ale również środowiska. Autobusy nie generują spalin i nie potęgują miejskiego zgiełku, bezszelestnie poruszając się po drogach. Zamówione autobusy będą pierwszymi elektrycznymi w taborze miejskiego przewoźnika, ale i pierwszymi Manami poruszającymi się po ulicach polskich miast. Niemiecki producent podbój naszego rynku rozpoczyna od Kędzierzyna-Koźla.

Zakup dwóch elektrycznych autobusów wraz ze stacją ładującą wyniesie niespełna 5,6 mln zł.

17 KOMENTARZE

  1. Poruszają się bezszelestnie po drogach. Oj to teraz będzie się działo na przejściach dla pieszych i przejazdach rowerowych. Miejscowe święte krowy „przejściowe i przejazdowe” będą całymi stadami ładować się pod takie autobusy, narzekać i mieć pretensję że toto nadjechało po cichu. Nic nie było słychać, ani czuć i łup.

  2. umowa podpisana, 1 szt za 2,5 mln zł i trzeba czekać „nieco ponad rok” aż zrobią taki autobus? autobus w cenie domu to naprawdę taki chodliwy towar że linia produkcyjna nie nadąża za popytem? Rozumiem, że trzeba czekać miesiącami np. na projekt domu, pozwolenia na budowę itp ale jak sprzedają taki autobus to on już chyba jest zaprojektowany, przetestowany i ma wszelkie homologacje, jak można czekać na dostarczenie pojazdu rok? chyba nie będzie miał oparć z koziołkami ręczne haftowanymi przez bawarskie dzierlatki? w strach pomyśleć co będzie jak on się na gwarancji popsuje, będzie stał w serwisie „nieco ponad miesiąc”?

    • Najlepiej przydługo komentować jak nie jest się w temacie a tym bardziej nie ma się o nim pojęcia. W tej chwili np. na ciężarowy ciągnik Volvo za pół bańki z przyzwoitym wyposażeniem jako chodliwy towar trzeba czekać półtora roku! Tu podobnie nie czekają na klienta tylko czeka klient bo się nie wyrabiają, takie zainteresowanie!

      • proszę cię nie porównuj ciężarowego ciągnika volvo, który dla firmy będzie robił konkretne pieniądze na każdym kilometrze i po jakimś czasie się zwróci i zamortyzuje z czymś co kosztuje 2,5 mln zł i będzie wozić klientów na biletach za 3zł tylko po to żeby miasto miało „lans ekologiczny”, licząc po 10 tys na dom to za 5 mln zł nasze wspaniałe „ekologiczne” miasto mogło na swój koszt wymienić ludziom kopciuchy na np na ogrzewanie gazowe w pięciuset domach na terenie gminy, to by dało jakiś efekt, nie tylko efekt propagandowy, po śródmieściu będą jeździć dwa elektryki a po drugiej stronie wiaduktu stary czerwony strzelający z rury ikarus, bardzo (eko)logiczne…

        • Ty jedno, ja drugie. Pisałeś o tym, że się czeka nie wiadomo dlaczego a teraz piszesz o amortyzacji. Zdecyduj się!

  3. Piękni niewolnicy aż mi was nie żal :) inne komendy też macie? Siad, leżeć i inne? Bo załóż maseczke idealnie opanowali :)

  4. Niemcy i podbój w jednym zdaniu do brzmi złowieszczo!
    Kto bogatemu zabroni widać stać Nas a Warszawy nie był stać na taką fanaberię.

  5. Nic bardziej głupszego nie mogli zrobić niż zakup tych elektryków. Ani to nie polepszy już i tak zasmrodzonego i zatrutego powietrza ani nie pomoże w transporcie publicznym. Bo te będą kursować tylko po Kędzierzynie. Szkoda że nie tyko po Azotach. Jak już tak Pani Prezydent chce to niech trolejbusy wdroży do Kędzierzyna-Koźla. Te przynajmniej będą mogły kursować po całym mieście pod warunkiem rozwieszenia trakcji.
    Czy ktoś racjonalnie myśli w U.M. ? Po prostu pieniądze wyrzucone w błoto.

  6. Maske nosi sie zeby zakryc nos !!! Nauczyc sie trzeba tego wkoncu bo az wstyd jak dume gasi ta zle noszona maseczke pod nosem …

    • Maska przed niczym nie chroni nie wiem po co ludzie je nosza – to mówił szumowski w lutym ubiegłego roku, a pod koniec poprzedniego pinkas mówił ze maseczka ma przypominać o plandemii. Warto sprawdzić

  7. Elektryki tylko w lecie w Warszawie przy takiej zimie jak teraz żaden elektryk nie wyjechał na trasę musieli się przeprosić z leciwymi dieslami

  8. I po co komu te smieszne procedury przetargowe, SIWZ itp, skoro urzednik potrafi tylko patrzeć na niską cenę. A to ze jak sie kupuje tani badziew, ale za to dwa razy to juz nikogo nie obchodzi.

  9. A polski Solaris sprzedał właśnie 123 elektryczne autobusy do Rumuni. A „nasza” wladza z namaszczenia PO gdzie kupuje? Tam gdzie powinna! Orędzie wygłoszone marną niemczyzną przez ich guru Tuska z Gdańską pokazuje wlasciwe kierunki.

    • Wybór jest faktycznie lekko dyskusyjny, ale z innych powodów, mianowicie całkowitego kosztu własności (TCO) w okresie eksploatacyjnym. Tu podejrzewam, że wygrać mógłby kto inny, gdyby miało to wpływ i było opisane w SIWZ. Widać przetarg miał główne kryterium ustawione na cenę zakupu, to i wynik jest jaki jest. A co do komentarza powyżej, to już nie tylko ręce opadają…

Skomentuj