Mamy awans do półfinału Ligi Mistrzów! Wielkie emocje i radość Grupy Azoty ZAKSY. ZDJĘCIA

11
Fot. CEV

To był prawdziwy horror z happy endem. Siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle po niesamowicie trudnym boju wyszarpali awans do półfinału rozgrywek Ligi Mistrzów.

W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym niespodziewanie górą byli siatkarze z Kędzierzyna-Koźla, którzy wygrali 3:1 i rozbudzili oczekiwania swoich fanów. Aby awansować dalej zespół Nikoli Grbicia musiał wygrać dziś dwa sety, a gdyby tak się nie stało, o awansie miał zadecydować złoty set.

Początek spotkania wyglądał bardzo obiecująco w wykonaniu naszego zespołu. Grupa Azoty ZAKSA przez większą część seta miała niewielką przewagę nad rywalem, ale grający z nożem na gardle goście wytrzymali ciśnienie i w końcówce zdołali odwrócić losy seta, wygrywając do 22.

Jeszcze większe emocje oglądaliśmy w drugim secie. Oba zespoły wymieniały się prowadzeniem, a na szczególną uwagę zasługiwała seria bloków ZAKSY, która pozwoliła gospodarzom na odrobienie kilkupunktowej straty. W samej końcówce nasz zespół miał dwa oczka przewagi (23:21) i wydawało się, że wyrówna, ale w kluczowym momencie kędzierzynianie popełnili dwa błędy i o zwycięstwie decydowała gra na przewagi. W niej lepiej zaprezentowali się goście i było 0:2.

Trzecia partia rozpoczęła się od czteropunktowej przewagi naszego zespołu, ale zespół z Włoch bardzo szybko odrobił straty. Gdy rywale objęli prowadzenie trener Grbić zdecydował się na zmiany, które przyniosły efekt. Gra znów się wyrównała i ZAKSA miała szansę na wygraną, ale w końcówce znów górą byli goście i o awansie do dalszej fazy rozgrywek miał zadecydować złoty set.

W decydującej rozgrywce oglądaliśmy prawdziwą siatkarską wojnę. Po początkowym okresie przewagi gości gra się wyrównała i oba zespoły walczyły punkt za punkt. Tym razem lepiej grę nerwów znieśli kędzierzynianie, którzy wygrali do 14 i wywalczyli upragniony awans.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cucine Lube Civitanova 0:3 (22:25, 24:26, 24:26).
Złoty set: 16:14.

11 KOMENTARZE

  1. Dobry horror nigdy nie jest zły. Szczególnie z takim zakończeniem :)
    Gratulacje!!!

    Szkoda, że Ben Toniutti odchodzi :(

  2. A ja miałem tylko nikłą nadzieję że ZAKSA wygra…a jednak udało się brawo ZAKSA!Zadaję sobie pytanie:dlaczego z ZAKSY chcą(?)odejść niektórzy zawodnicy,oby ci co odejdą nie skończyli tak jak Konarski z Radomia,odszedł w niebyt siatkarski,a dzięki Zaksie był jednym z najlepszych atakujących w kraju…a gdzie jest dzisiaj?Ten komentarz dedykuję tym siatkarzom ZAKSY którzy myślą o zmianie klubu!

  3. Jak można było pozwolić zazdrosnym sępom z Rzeszowa i Jastrzębia podkupić Zatorskiego. Kochanowskiego i Toniuttiego? Pewnie za rok podobnie stanie się z Semeniukiem, Kaczmarkiem i Śliwką i … czeka bas dolna połówka tabeli. Wielka szkoda.

  4. Wszyscy dostali atrakcyjniejsze finansowo propozycje,których Świder nie miał czym przebić lub chociaż dorównać a chcąc zatrzymać skrzydłowych też musiał dać im znaczące podwyżki. GA podobno jest bardzo oporna by zwiększać nakłady a utrzymanie tak świetnej drużyny z sezonu na sezon jest co raz droższe. Chwała chłopakom ,że pomimo kuszących ofert potrafili się od tego odciąć i chcą swój ostatni wspólny sezon zakończyć spektakularnym sukcesem.

  5. Tak to jest w sporcie gdzie PiS-ory rządzą.kasą,ale kasy dokąd będzie rządził PiS nie zabraknie Tadkowi z Torunia.

Skomentuj