Mama bezdomnego przyjechała, aby zabrać go do domu. Historia Adama poruszyła mieszkańców Kędzierzyna-Koźla

3

Historia Adama mieszkającego w ruinach dawnej infrastruktury kolejowej, poruszyła wiele osób. Mężczyzna opowiedział o sobie, o swoich problemach, o życiu i o tym, jak stał się bezdomnym. Wszystko nagrał i opublikował na YouTube mieszkaniec naszego miasta Maciej Niemas. Film trafił do mamy Adama, która pojechała do ruin zabrać syna do domu. 

Adam to 47 letni mężczyzna, który mieszka w ruinach dawnej infrastruktury kolejowej. Dotarł do niego Maciej Niemas, mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla, który prowadzi na YouTube swój kanał. Często w swoich filmach porusza problem bezdomności w Kędzierzynie-Koźlu. Przez wiele lat wydawało mu się, że bezdomni są problemem, z którym trzeba walczyć, jednak w pewnym momencie uświadomił sobie, że może warto zrobić coś, by zrozumieć ich położenie. W jednym ze swoich filmów przedstawił Adama, bezdomnego, który zdecydował się opowiedzieć o swoim życiu i o tym, dlaczego świadomie wybrał taki, a nie inny sposób na życie. Film zobaczymy tu:

Jak twierdzi Adam, załamał się po rozwodzie, początkowo chciał uzyskać wsparcie z gminy Leśnica, z której pochodzi, lecz nie była dla niego satysfakcjonująca. Mając swoje powody, nie chciał zamieszkać z rodzicami, popełnił wiele błędów i świadomie wybrał takie, a nie inne życie. Przepraszał za to swoją rodzinę.

Nagranie zobaczyła matka mężczyzny, która bardzo się wzruszyła. Kobieta postanowiła przyjechać do Kędzierzyna-Koźla i namówić syna do powrotu do domu. Całą sytuację rejestrował Maciej Niemas.

Niestety film z odwiedzin mamy Adama nie miał szczęśliwego zakończenia, kobieta wielokrotnie namawiała swojego syna do powrotu do domu. Wybaczyła mu wszystko i chciała, aby zostawił swoje dotychczasowe lokum i zamieszkał z nią i ojcem. Niestety Adam nie brał tej opcji pod uwagę. Relacja z odwiedzin mamy Adama:

Mimo że z pozoru wszystko wydawało się fiaskiem, a szanse na to, że Adam zmieni swoje życie były bardzo mało prawdopodobne, to pojawiło się światełko w tunelu. Jak poinformowała rodzina Adama, mężczyzna spędził minioną noc w rodzinnym domu. Co będzie dalej? Nie wiadomo, ale jedno jest pewne – o Adamie nikt teraz już nie zapomni i wielu ludziom zależy na tym, by zaczął żyć inaczej.

Adam w przeciwieństwie do wielu bezdomnych, z którym miałem do czynienia, jest naprawdę poukładany, inteligentny. Znalazł się w tej sytuacji w wyniku jakiegoś bodźca, impulsu. Nie chciał wracać do domu ze względu na relacje z ojcem. Jestem zaskoczony tym, jak wiele osób, oglądając mój film, pisało do mnie o pomocy, jaką udzielą Adamowi. Oferowano mu pracę, mieszkanie, sprzęty domowe, różnego rodzaju pomoc. Jednak uważam, że pomagać trzema mu małymi krokami. Skontaktowała się ze mną jego siostra, która mieszka w Holandii i skontaktowała mnie z mamą Adama – mówi Maciej Niemas, autor filmów.

Miałem nadzieję na szczęśliwe zakończenie, jednak Adam wybrał inaczej. Mimo wszystko widzę, że po moich filmach coś się zmienia, Wojtek, który cztery lata żył na ulicy, w końcu z niej zniknął, trafił do ośrodka. Wierzę, że skoro Adam spędził jedną noc u rodziny, to jest duża szansa, że też zacznie żyć inaczej – dodaje Maciej.

W filmie Adam mówił, że nie odwiedzają go pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, jednak jak się okazuje, było inaczej.

– Streetworkerzy odwiedzają tego pana bardzo często. Jest on z innej gminy i tam ma uprawnienia do otrzymywania świadczeń. Pan ten nie chce skierowania do ośrodka dla bezdomnych, informacje, które on podaje, nie są do końca prawdziwe. Po obejrzeniu filmu od razu skontaktowałam się z moimi pracownikami i upewniłam się, jak wygląda ta sytuacja. Osoby bezdomne bardzo często mają rodziny, mają dochody, opuszczają swoje miejsca zamieszkania i wybierają taki styl życia. My wskazujemy kierunki, pomagamy, ale to jest ich wybór. Jednak wyjście z bezdomności jest procesem, a niestety osoby bezdomne często przedstawiają siebie jak osoby bardzo pokrzywdzone i oczekują, że sprawa załatwi się sama, za nich. To dla nas trudne, gdy osoby wyprowadzane z bezdomności dostają mieszkania i wtedy zaczynają się problemy, dewastacje, spożywanie alkoholu – mówi Agata Morkis, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kędzierzynie-Koźlu.

Jak zaznacza dyrektor MOPS, wspieranie finansowe osób bezdomnych nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem. W ten sposób tylko zatrzymujemy ich na ulicy.

3 KOMENTARZE

  1. Całą twarz mam wilgotną ze wzruszenia….
    A nie,to skroplona para z oddechu pod maseczką, cholera , już myślałem że zwariowałem i szkoda mi żula.

  2. Takim ludziom należy się pomoc. Ludzie są wychowywani na różne sposoby. Mają różne problemy, jedne większe, drugie mniejsze. Zazwyczaj tak jak wszyscy mają problemy, tyle że ich problem skupia się na bezdomności. Kto chciałby tak mieszkać, tak żyć. Nikt. Miasto powinno oferować większe wsparcie, oczywiście osobom niepijącym.

Skomentuj