Maja w ogrodzie przy ulicy Lompy. Warsztaty ogrodnicze z Mają Popielarską na „Zielonym podwórku”

3

Jak siać i sadzić, czym się różnią nasiona od sadzonek, kiedy poszczególne rośliny zaczynają rosnąć i jak o nie dbać. To podstawowe kwestie, które poruszyła Maja Popielarska na warsztatach ogrodniczych zorganizowanych przez Miejską Bibliotekę Publiczną W Kędzierzynie-Koźlu.

Warsztaty odbyły się przy ul. Lompy, gdzie znajduje się modelowe „Zielone podwórko” multiaktywne i przyciągnęły wielu miłośników ogrodnictwa. Prowadziła je Maja Popielarska – polska dziennikarka, od 2004 roku prowadząca program „Maja w ogrodzie”, autorka książek „Maja w ogrodzie”, „12 miesięcy z Mają Popielarską. Kalendarium prac w ogrodzie i na tarasie”, „Pokochać ogród” i wielu innych.

Cieszymy się, że jesteśmy partnerem tak wielkiego projektu, bo w ramach niego gmina rewitalizuje podwórka w mieście. Tu na Lompy mamy piękny plac zabaw, boisko, ale przede wszystkim rośliny, nowe nasadzenia i ciekawe rozwiązania rekreacji sportowej. Promujemy ekologiczno-sportowy tryb podejścia do zagospodarowania tego typu podwórek w Śródmieściu. Dzisiaj w ramach obchodów Międzynarodowego Dnia Ziemi już od rana prowadzimy ciekawe zajęcia, animacje sportowe i edukację proekologiczną – mówi Izabela Migocz, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kędzierzynie-Koźlu.

Wydarzenie organizowane jest w ramach kampanii edukacyjno-informacyjnej projektu „Partnerstwo na rzecz ochrony różnorodności biologicznej województwa opolskiego – etap III”, którego beneficjentem jest Gmina Kędzierzyn-Koźle, a partnerem Związek Międzygminny „Czysty Region”.

3 KOMENTARZE

  1. Cytat : […. Promujemy ekologiczno-sportowy tryb podejścia do zagospodarowania tego typu podwórek w Śródmieściu. ….] A więc ładne podwórka kosztem całego miasta tylko w Śródmieściu. Gratuluje pomysłu.
    Czyli pozostałe podwórka w „mieście możliwości” niech pozostaną syfiate. Drogie dzieci możecie mieć pretensje do naszych władz że mają was w „D”.

  2. A dla kogo to?Maja ma wiele pomysłów i lubię oglądać jej programy,ale organizowanie takiego spotkania w tygodniu,w godzinach pracy to na miarę miasta możliwości. W weekend byłby większy popyt natakie spotkanie, wielu młodych ludzi ma swoje ogródki działkowe i mogłoby skorzystać z dodatkowych porad. Ale po co Lans Migocz i inne bajery dla emerytów i przedszkolaków, które za chwilę wrócą do swoich smartphone. Dobra szkoda mi palca na klikanie. Pani Migocz oprócz wycia do księżyca pseudo sopranem,myśl bo to była Twoja,kolejna nieudana inicjatywa.

  3. No powiem wam!!! Jak widzę te tłumy chętnych blokowiczow do zazieleniania swoich podwórek to serce się raduje,tylko nie rozumiem goniących tam śmieci, niewygrabionych liści, czy walających się butelek, puszek czy psich kup. Każdy chciałby nic nie robić a żeby było pięknie.

Skomentuj